Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej

Szuflada 2024 - nagrodzone felietony

Ocena 0/5

Dzisiaj prezentujemy dwa nagrodzone felietony. Ich autorami są uczniowie Liceum Ogólnokształcącego im. F. Chopina – Mateusz Milczarek oraz Daria Adamczewska. Ich polonistką jest pani Renata Grabowska, której przyznano wyróżnienie za rozwijanie pasji literackiej u swoich uczniów i zachęcanie ich do własnej twórczości.

NA CO KOMU KUCHENNE REWOLUCJE? 

Kto nie przeżył żadnego remontu w swoim życiu, niech pierwszy rzuci kamień i niech dziękuje swojemu szczęściu, bo ominęły go nerwica i lata terapii, pomijając już rozpad pożycia rodzinnego. Nie mówię tu o remoncie u sąsiada mieszkającego piętro wyżej, który przypadkowo wierci codziennie punkt piąta rano, regulując nasz zegar biologiczny co do minuty. Chodzi o remont we własnym domu, o największą z tragedii.

Zakładam, że gdyby Zeus wiedział o czymś takim tysiące lat temu, to zdecydowanie byłaby to jego zamierzona kara dla Syzyfa, zamiast wpychanie głazu na sam szczyt góry. Zdania ekspertów są mocno podzielone na temat tego, które z pomieszczeń są najgorsze do renowacji. Jedni z nich wskazują łazienkę, ponieważ cofa nas o jakieś 200 lat w przeszłość, skazując na wychodek i znalezienie alternatywy dla mycia się w wannie czy pod prysznicem. Nie biorę tu pod uwagę chłopomanów, dla których taka sytuacja byłaby zapewne spełnieniem najskrytszych marzeń i fantazji i walczyliby o taki remont każdą siłą witalną, jaką mogą wykrzesać. Drudzy eksperci sugerują, że to salon jest najgorszym miejscem. Przecież bez salonu nie istnieje życie rodzinne, nie ma gdzie się spotkać, gdzie sąsiada zaprosić na wódkę, gdzie księdza przyjąć z kolędą. Całe życie społeczne upada w gruzach, jak dom, w którym odpowiednio napojony budowlaniec zburzył przypadkowo ścianę nośną.

W opozycji do nich stoi jeszcze jedna grupa, z którą sam się utożsamiam. Postuluje ona, że to kuchnia jest najgorszą możliwą opcją. Mogę się uznać w tej sprawie za pewnej klasy znawcę, ponieważ przeżyłem taki remont. Kuchnia jest integralną częścią każdego domostwa, gdzie, nie ujmując przy tym salonowi, przede wszystkim rozgrywa się życie. To tam często integrujemy się z rodziną przyrządzając wspólnie różne dania, pijąc najprościej w świecie kawę czy herbatę. Jakby się nawet zastanowić, spędzamy tam łącznie więcej czasu niż w salonie i nawet podświadomie to miejsce staje się dla nas ważniejsze. Bez kuchni nie ma domu, wszystko jest w nieładzie, nie możesz sobie zrobić swojego ulubionego bigosu czy karkówki. Jesteś skazany na paczkowane kurczaki z Biedronki albo tego typu gotowe dania, którymi, mimo że się najesz, nie będzie to takie samo. Ewentualnie można spróbować dań z pobliskich restauracji, przynajmniej z mojego doświadczenia, z początku świetne, z czasem stają się nudne i powtarzalne. Pozostaje tylko cierpliwość i modlitwy, że pan Jurek – fachowiec od wszystkiego z 30-letnim stażem – uwinie się jak najszybciej i odda ci wolność.

Jest jeszcze jeden aspekt, który pogarsza sprawę, mianowicie  przygotowania do remontu. Zanim sam remont się w ogóle zacznie, ty już żyjesz w nierealnych warunkach. Wszystko, co się da, trzeba wynieść, przestawić i stworzyć najbardziej artystyczny nieład, jaki prawdopodobnie widział świat. Lodówka do salonu, toster do przedpokoju, ekspres do pokoju rodziców na piętrze. Mikrofalówka ląduje w piwnicy, bo nie ma już miejsca na którejkolwiek szafce. Milion rzeczy wszędzie na sobie w nierealnych miejscach. Żeby zrobić najprostsze tosty i kawę, trzeba przejść pół domu, a potem zrobić kolejną rundkę odnosząc składniki i filiżanki. Witamy w 10. kręgu piekielnym.

I tak żyjesz dzień po dniu w innej rzeczywistości, odliczasz godziny. Kolejna rysa na ścianie oznacza, że już coraz bliżej. W końcu nadchodzi ten dzień – majster kończy swoją robotę – wszystkie płytki położone, podłoga wypoziomowana, kable poprowadzone. Normalnie bajka, wszystko luks aż się łezka w oku kręci. Zostało tylko zamontować sprzęt AGD z szafkami i można wrócić do normalnego życia. Już się ślinka zbiera na samą myśl o ukochanym domowym kotlecie schabowym z mizerią.

Ale oczywiście nic nie kończy się tak dobrze,  jak w tureckiej telenoweli. Nagły telefon, pracownik Ikei mówi ci, że nie mają blatu i zrealizują zamówienie z 2-tygodniowym opóźnieniem. Cały świat upada, światopogląd zostaje roztrzaskany na milion kawałeczków. Czujesz się jak w jakiejś antycznej tragedii, fatum stało nad tobą od początku. Pozostaje ci przeżyć kolejne dni udręki, zaprzeć się i to jakoś przeboleć. Granica wytrzymałości psychicznej jest już blisko. Mijają kolejne dwa tygodnie, twoja nowa kuchnia jest już gotowa. Niby świetnie, w końcu możesz ugotować swoje ulubione danie z przepisu babci, ale coś jest nie tak. Nie czujesz szczęścia, przeszedłeś przez tyle udręki i w wreszcie koniec. Wszędzie pustka, wraca normalność, od której się odzwyczaiłeś. Siedzisz i patrzysz na świeże płytki imitujące marmur i zastanawiasz się, czy było warto. Tyle czasu i bólu jest dużą ceną, i nie wiesz, czy zapłaciłbyś ją znowu. Przecież nowa kuchnia jest tą samą kuchnią, tylko w innym opakowaniu, po co więc to było? Chyba jedynym plusem jest to, że możesz pochwalić się sąsiadom, że wyremontowałeś kuchnię. Reszta, tak naprawdę, pozostała bez zmian.

Mateusz Milczarek (18 lat)

LO im. F Chopina w Sochaczewie

I miejsce oraz wyróżnienie od teresińskiego miesięcznika „Prosto z Gminy”

 

Szkoła Sejmowa 

W szary i chłodny dzień, w sieni sejmowej, atmosfera była niespokojna. Posłowie weszli do sali obrad, ale zamiast zasiąść na swoich miejscach, zaczęli rozglądać się z zaciekawieniem. Sali obrad nie było już bowiem widać, zastąpiła ją kolorowa sala lekcyjna, a ławki ustawiono w rzędy, jak w typowej szkole podstawowej. Marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, stanął na czele klasy, przekształcając się w nauczyciela. Patrzył na swoich uczniów z lekkim uśmiechem, próbując uspokoić wzburzoną atmosferę. Jednakże, obserwując ruchy niektórych, wiedział, że będzie to niełatwe zadanie.

Grzesiek Braun, który od samego początku zachowywał się podejrzanie, trzymał się blisko gaśnicy, a jego oczy błyszczały, jakby miał coś w planach. Kamiński i Wąsik, jak zwykle niegrzeczni, szybko znaleźli się w kłopotach i zostali wysłani do dyrektora. Ale nawet to nie zdołało ich uciszyć, ponieważ dyrektor Andrzej Duda nie wyciągnął żadnych konsekwencji z ich zachowania, twierdząc, że nie zrobili nic złego. Reszta grupy przyjaciół Wąsika i Kamińskiego natychmiast zaczęła kłócić się z Hołownią, tworząc jeszcze większy chaos. Przewodniczący klasy, Donald Tusk, próbował uspokoić kolegów, apelując o szacunek wobec nauczyciela. Jednak podejrzany, zachodni akcent, uniemożliwił zrozumienie jego słów.                                                     

Wszędzie panował harmider. Skarbnik klasy, Jarosław Kaczyński, który przyniósł do klasy kota, cały czas przerywał debatę swoimi kąśliwymi docinkami, sprawiając, że sytuacja stawała się coraz bardziej absurdalna. Ostatecznie, gdy chaos osiągnął zenit, Grzesiek Braun uruchomił gaśnicę proszkową, wypełniając salę białym pyłem. W tym momencie kot Jarka, zdeterminowany i przestraszony , uciekł przez okno, przerywając zabawę.

W ciszy, która nagle zapadła po całym zamieszaniu, wszyscy spojrzeli na siebie z lekkim zażenowaniem. Marszałek Sejmu, teraz znowu pełniący swoje obowiązki, wzruszył ramionami i z uśmiechem powiedział: „Może jednak wróćmy do naszych rzeczywistych obowiązków jako posłowie, zamiast udawać uczniów szkoły podstawowej?”.

I wtedy, zebrani zgodnie kiwnęli głowami, zgadzając się, że czas wrócić do porządku obrad Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

Daria Adamczewska (18 lat)

LO im. F. Chopina

II miejsce oraz wyróżnienie od „Ziemi Sochaczewskiej”

powrót do kategorii
Poprzedni Następny
Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.