Tablica wróci na swoje miejsce
Mimo, iż tuż, tuż święta Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą nie zwalnia tempa pracy. Jedną ze spędzających sen z powiek pracowników placówki zagadek była tajemnica tablicy epitafijnej Bronisława Łuszczewskiego, właściciela Jeżówki oraz Zofii Łuszczewskiej z rodu Skarbków.
Tablica pod koniec października br. trafiła do Muzeum, po tym, jak została odnaleziona w okolicy śmietnika na osiedlu wojskowym przy ulicy Dywizjonu 303. Po upublicznieniu jej zdjęć na portalach społecznościowych tropy powiodły do parafii Świętych Męczenników Jana i Pawła w Mikołajewie. Kilka osób pamiętało, iż wisiała w tamtejszej świątyni.
Aktualny proboszcz ks. Krzysztof Żochowski, który pracuje w parafii od 2017 r., nie wiedział o tym fakcie, ale zgodził się pomóc w tej sprawie. Poinformował o znalezisku swoich parafian, którzy, jak się okazało, pamiętali tablicę. Najprawdopodobniej została on zdjęta i oddana do renowacji podczas remontu świątyni, jaki miał miejsce pod koniec XX w. Jej dalsze losy pozostają tajemnicą, aż do momentu jej ponownego odnalezienia i zabezpieczenia przez pracowników sochaczewskiego muzeum.
Dla wszystkich oczywiste było, że tablica powinna wrócić do kościoła w Mikołajewie. Tak też się stanie. W piątek 22 grudnia pracownicy Muzeum przekazali tablicę ks. Krzysztofowi Żochowskiemu – proboszczowi parafii Świętych Męczenników Jana i Pawła w Mikołajewie, który po odrestaurowaniu obiektu, umieści go ponownie w miejscowym kościele.
Foto. Sebastian Tempczyk


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!