Sokoły powracają
Do Sochaczewa jeszcze w lutym powrócą sokolnicy, którzy mają w humanitarny sposób wypłoszyć niepożądane ptactwo z miejskich parków.
Nawet najwięksi miłośnicy ptactwa muszą przyznać, że kiedy np. gawronów robi się w mieście zbyt dużo, cierpi na tym czystość i estetyka miejsc użyteczności publicznej. Dlatego Urząd Miasta Sochaczew podejmuje kroki, żeby w humanitarny i zgodny z prawem sposób zniechęcić naszych latających braci mniejszych do gniazdowania na terenie miejskich parków.
Ogłoszony przetarg „na prace porządkowe polegające na płoszeniu ptaków, w tym gawronów zamieszkujących cztery parki na terenie gminy miasto Sochaczew” zostanie rozstrzygnięty jeszcze w lutym. W jego efekcie w parkach przy ul. Traugutta, Chopina w dzielnicy Chodaków, placu Obrońców Sochaczewa i w parku im W. I. Garbolewskiego pojawią się sokolnicy.
Metoda sokolnicza polega na odstraszaniu ptactwa za pomocą ptaków drapieżnych, które symulując polowanie na odstraszane gatunki, w tym kruki i gołębie, doprowadzają do wykształcenia w nich przekonania, że dany teren stał się rewirem łowieckim drapieżników. Odstraszane ptaki przenoszą się więc na inny obszar. Ważnym jest, żeby odstraszanie przeprowadzić przed wiosennym okresem lęgowym, stąd decyzja, żeby sokolnicy pojawili się w naszym mieście jeszcze przed końcem lutego.
Jak powiedziała nam naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Agnieszka Tomaszewska, miasto wraca do tej metody, gdyż w poprzednich latach okazała się skuteczna. Nie trzeba chyba nikomu przypominać w jakim stanie były parkowe alejki, ławki czy stojaki na rowery przed pojawieniem się w Sochaczewie sokolników.
(seb)

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!