Logo Dwutygodnika "Ziemia Sochaczewska"

Chodaków wyrósł na Chemitexie (cz.I)

Ocena 0/5

Rozwój przemysłu na ziemi sochaczewskiej, której dominującą gałęzią produkcji było do końca XIX wieku rolnictwo, wiąże się z kilkoma istotnymi aspektami. Pierwszym był na początku XX w. skok komunikacyjny, związany zarówno z budową kolei na trasie Łowicz-Warszawa, jak i wąskotorowej na trasie Sochaczew-Wyszogród. Mazowsze było również atrakcyjne dla zagranicznych inwestorów ze względu na dostęp do taniej siły roboczej. Nie bez znaczenia było też położenie ówczesnej wsi Chodaków liczącej piętnaście domów i 120 mieszkańców. Zlokalizowany tu zakład mógł do produkcji czerpać wodę aż z dwóch rzek - Bzury i Utraty.

Popularność wyrobów ze sztucznego jedwabiu wzrosła w Polsce znacząco po I wojnie światowej, choć pierwsze zakłady tzw. przędzy wiskozowej powstały jeszcze przed nią, m.in. w Boryszewie. Popyt okazał się jednak tak duży, że nie były one w stanie pokryć zapotrzebowania rynku. Wobec tego faktu w 1926 roku francuski koncern Compotoir des Textiles Artificiels podjął decyzję o wybudowaniu nowoczesnej fabryki sztucznego jedwabiu w Polsce. Do realizacji tego planu zatrudnił inż. Józefa Krzyżanowskiego, a Chodaków okazał się idealnym miejscem do realizacji planów francuskich przemysłowców. Oprócz wspomnianych już czynników, takich jak bliskość ciągów komunikacyjnych i taniej siły roboczej, za tym wyborem stały - łatwość w pozyskaniu surowca do produkcji, jak i zbytu gotowego wyrobu na chłonnym rynku łódzkim oraz dostęp do budulca, z licznych w powiecie cegielni.

W początkowych założeniach cały transport fabryki miał być oparty na wąskotorowej kolei sochaczewskiej. W efekcie stacja Chodaków, będąca pierwotnie jedynie mijanką dla pociągów, nabrała wielkiego znaczenia. Już na etapie budowy zakładów ułożono od linii głównej bocznicę przemysłową, którą dowożono materiały niezbędne do wzniesienia wszystkich obiektów oraz uruchomienia produkcji w firmie. Po otwarciu fabryki w 1928 r. kolej sochaczewska dowoziła nie tylko materiały do produkcji, ale również ludzi do pracy. A było to liczby niemałe. 

Teren, będący w chwili rozpoczęcia inwestycji dawnym zadłużonym majątkiem należącym do Józefa Korca, 5 lutego 1926 roku odkupuje za 23 500 dolarów Towarzystwo Societe Internationale pour L'industrie des Textiles Artificiels, reprezentowane przez Karola Wehrli-Thielena.

W celu realizacji inwestycji, Krzyżanowski wraz z dyrektorem Józefem Buzkiem i inż. Antonim Kozierowskim założyli spółkę Fabryka Przędzy i Tkanin Sztucznych Chodaków, Spółka Akcyjna (Fabrique des Textiles Artificiels „Chodaków” Societe Aonyme). 7 czerwca 1926 roku odbyło się pierwsze walne zgromadzenie nowo założonej spółki, na której wybrano zarząd – w jego skład weszło ośmiu członków, wspomniani już Krzyżanowski, Buzek i Kozierowski oraz członkowie komisji rewizyjnej. Zarząd przystąpił do opracowania dokumentacji technicznej, zakupu materiałów budowlanych i budowy fabryki. Głównym dostawcą cegły była boryszewska cegielnia. Budowę rozpoczęto w marcu 1927 roku. Nadzorował ten proces inżynier technolog Antoni Kozierowski. Wykonawcą robót zostało warszawskie Przedsiębiorstwo Inżynieryjno-Budowlane inż. Stanisława Plebańskiego i inż. Józefa Wiszczora. Budową komina zajęła się firma ze Śląska.

Prace posuwały się nadzwyczaj szybko, przy jednoczesnym przekroczeniu kosztów budowy. Na przeszkodzie stanęła jednak sroga zima roku 1928 – obfite opady śniegu i silne wiatry uniemożliwiły dalszą pracę i spowodowały liczne zniszczenia w powstałej już infrastrukturze. Zaszła konieczność zaciągnięcia pożyczki, którą ostatecznie Krzyżanowski i Buzek pozyskali od Banku Kantonalnego Bâle-Campagne w szwajcarskim Liestalu.

cdn...

powrót do kategorii
Poprzedni Następny
Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności