Bonifacy już oficjalnie Sochaczewianinem
Na ten moment czekały nie tylko dzieci, ale także całe pokolenia miłośników twórczości Marka Nejmana. To właśnie w Sochaczewie powstawały historie o Filemonie, Bonifacym i wróbelku Ćwirku – bohaterach, którzy od lat bawią, uczą i wzruszają najmłodszych czytelników oraz widzów. Teraz jeden z nich na stałe zamieszkał w miejskiej przestrzeni.
12 czerwca na placu Kościuszki uroczyście odsłonięto figurę kota Bonifacego, zaprojektowaną przez Monikę Borutę-Sałacińską. Jak zapowiedział burmistrz Daniel Janiak, to dopiero początek większego projektu. W przyszłości w różnych częściach miasta mają pojawić się kolejne postacie znane z opowiadań i bajek Marka Nejmana.
Uroczystość stała się okazją do podziękowania autorowi za jego twórczość. Marek Nejman podpisywał książki, składał dedykacje na pierwszej pocztówce z Bonifacym wydanej przez Urząd Miejski. Jak zapowiedziano, pocztówka jest pierwszą z całej planowanej serii. Wielu gości podkreślało, że Filemon, Bonifacy i wróbelek Ćwirek od lat przekazują dzieciom uniwersalne wartości – uczą życzliwości, odpowiedzialności, przyjaźni i szacunku dla innych. Odsłonięcie figury było więc nie tylko atrakcją dla najmłodszych, ale również symbolicznym hołdem dla twórcy ich przygód.
– Nie przypuszczałem, że po ponad trzydziestu latach, odkąd jako dziecko oglądałem przygody tych dwóch wyjątkowych kotów, spotkam się z ich twórcą w takich okolicznościach – mówił burmistrz Daniel Janiak. – To przykład skutecznego działania samorządu. Gdy chcemy zrobić coś dobrego dla miasta, odkładamy na bok różnice i wspólnie realizujemy wartościowe pomysły. Proszę przyjąć wyrazy szacunku i podziękowania za przybycie na tę uroczystość. A ja powiem krótko, tak jak napisano na mojej bluzie – Bonifacy jest z Sochaczewa.
Sam Marek Nejman nie stracił poczucia humoru. Przekazał zgromadzonym pozdrowienia od Bonifacego i Filemona, żartując, że ten drugi po raz pierwszy został rozdzielony ze swoim mentorem.
– Jeden siedzi na parapecie w domu, drugi pod kapiącą fontanną. To prawdziwy koci dramat. Nie wiem, jak ta historia się skończy, ale myślę, że powstanie kolejny odcinek – mówił, wywołując uśmiechy wśród uczestników wydarzenia.
Po chwili autor przeszedł jednak do bardziej osobistych wspomnień.
– Jestem naprawdę wzruszony. Wiele lat temu los rzucił mnie do Sochaczewa. Początkowo tego żałowałem, ale później już nie, bo właśnie tutaj stworzyłem wszystko, co w mojej twórczości najważniejsze. To miasto, w którym przeżywałem trudne chwile, ale także wiele szczęśliwych momentów. Bilans tych lat jest dla mnie bardzo pozytywny. Kocham Sochaczew – podsumował.
Poseł Maciej Małecki zwracał uwagę, że opowieści o dwóch kotach są czymś więcej niż popularną bajką znaną od pół wieku z telewizji.
– To historia, która od pokoleń uczy dzieci właściwych postaw. Pan Marek pokazał w niej, czym są honor, przyjaźń, odpowiedzialność i miłość do rodziny. Ta bajka kształtowała również mnie jako dziecko – mówił.
Z kolei przewodniczący Rady Miejskiej Sylwester Kaczmarek zaproponował, aby jedna z przyszłych ulic w mieście otrzymała nazwę Kota Filemona.
– Pacanów ma Koziołka Matołka, a Sochaczew ma swoje koty. I to nie jednego, a dwa. Czyli jesteśmy lepsi. Sochaczew górą! – żartował.
Wśród gości znalazła się również Danuta Skalska, sochaczewianka i wieloletnia dyrektor warszawskiego Przedszkola z Oddziałami Integracyjnymi nr 341 „Kota Filemona”. Przekazała Markowi Nejmanowi życzenia oraz wyjątkowy prezent od dzieci – teczkę pełną rysunków przedstawiających Filemona i Bonifacego.
Po odsłonięciu figury oraz pamiątkowej tabliczki przypominającej, że Bonifacy jest Sochaczewianinem, uczestnicy wydarzenia mogli ochłodzić się lodami Bambino ufundowanymi przez Urząd Miejski.
Kilka godzin wcześniej w ratuszu odbyło się spotkanie z przedstawicielami lokalnych mediów. Burmistrz zapowiedział wówczas, że Bonifacy będzie pierwszym, ale z pewnością nie ostatnim bajkowym bohaterem obecnym w przestrzeni miasta.
– Cieszy mnie odzew przedsiębiorców, którzy chcą zaangażować się w ten projekt. Sympatyczne koty mają pojawić się nie tylko przy siedzibach firm, ale także w wielu miejscach publicznych. Docelowo mieszkańcom i turystom w odnajdywaniu figurek pomoże specjalna aplikacja mobilna. Dzięki niej będzie można zwiedzać Sochaczew śladami Bonifacego i Filemona – zapowiedział Daniel Janiak.
Wszystko wskazuje więc na to, że Bonifacy dopiero rozpoczyna swoją nową przygodę. Tym razem nie na kartach książki czy ekranie telewizora, lecz w przestrzeni miasta. (daw)

- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!