przejdź do Sochaczew.pl
205907 odwiedzin
Potem ćwiczenia wchodzą w krew

Zdrowy styl życia zaczyna się w głowie. O tym, dlaczego warto zamienić leżenie na kanapie na ćwiczenia i czy warto mieć roztańczone dziecko, z Eweliną Rożnowską rozmawia Agnieszka Poryszewska. 

Ile godzin dziennie pani pracuje?
Kiedy jeszcze pracowałam w szkole, zdarzało się, że od 8.00 do 22.00. Teraz, kiedy prowadzę zajęcia w Miejskim Ośrodku Kultury i fitness, mam wolne przedpołudnia.

Pytam dlatego, że wszędzie pani pełno, a nigdy nie zdarzyło mi się widzieć zmęczonej Eweliny Rożnowskiej.
Myślę, że to kwestia przyzwyczajenia. Zawsze lubiłam aktywnie spędzać czas. Grałam w rugby, tańczyłam w Abstrakcie i chwilę w studiu tańca DNA. Ostatnio miałam nawet wolny dzień i zastanawiałam się, czy po prostu nie posiedzieć w domu, ale okazało się że Tygrysice mają trening na Orkanie. Stwierdziłam, że dawno nie grałam i pojechałam na boisko.

Sport uzależnia?
Na pewno. Podstawa to systematyczność. Na początku trzeba podjąć mocne postanowienie. Powiedzieć sobie: od dziś ćwiczę dwa albo trzy razy w tygodniu, a potem się tego trzymać.

Łatwo powiedzieć, a co zrobić jeżeli wraca się do domu zmęczonym po 8 godzinach pracy?
Nie mówię, że na początku jest łatwo. Tym bardziej, że ćwiczenie raz w tygodniu to trochę za mało. Trzeba się trochę pomęczyć. Pojechać na trening, nawet jeżeli mamy gorszy dzień. Potem ćwiczenia wchodzą w krew i okazuje się, że kiedy mamy przerwę od zajęć, czegoś nam brakuje i źle się z tym czujemy. Na początku prowadziłam jedne zajęcia z zumby dziennie. Wydawało mi się, że są na tyle wyczerpujące, że nie da się ich poprowadzić więcej. Potem okazało się, że dwa treningi to nic strasznego. A teraz często prowadzę trzy zumby pod rząd.

Oprócz zumby prowadzi pani też inne treningi.
Prowadzę zajęcia w „Gymme Fitness Club”  w oparciu o program LesMills: SH’BAM, BODYBALANCE, GRIT Series.  Jestem instruktorem fitness, ale obecnie skupiłam się na  zajęciach step&shape (ćwiczenia na platformie kształtujące głównie nogi i pośladki) i fit ball (ćwiczenia wzmacniające z piłką).

Czy to prawda, że nieumiejętny trener może zrobić swojemu klientowi krzywdę?
Zawsze warto sprawdzić kwalifikacje osoby, z którą będzie się ćwiczyć. Każdy rodzaj ćwiczeń wymaga odpowiedniej wiedzy i ukończonych kursów. Sama technika to nie wszystko, trzeba też mieć podstawy z dziedziny medycyny. Jest to niezbędne w najbardziej banalnych sytuacjach. Np. gdy ćwiczymy z osobą, która ma bardzo powszechne skrzywienie kręgosłupa, zwykłe brzuszki mogą być niebezpieczne. To, że skończyłam Akademię Wychowania Fizycznego i przeszłam serię szkoleń, nie znaczy, że to wystarczy mi do końca życia. W dziedzinie fitness trzeba się cały czas rozwijać, czego najbardziej namacalnym dowodem jest regularnie przedłużana licencja instruktora.

Ostatnio zainteresowała się pani zdrowym żywieniem. Można być jeszcze bardziej fit?
Od razu mówię, że w żadnej dziedzinie życia nie należy popadać w skrajności. Raz na jakiś czas też zdarza mi się zjeść pizze czy czekoladę. Chodzi o to, by były to wyjątki, a nie reguła. Zdrowa dieta zainteresowała mnie dzięki Natalii Gawrylczyk-Zielińskiej z Gymme Fitness  Club. Klika razy słyszałam, jak udziela rad klientkom i w końcu sama zaczęłam pytać ją o zdrowe zamienniki niektórych produktów i żywieniowe wskazówki.

Widać już efekty?
Zdecydowanie. To co jemy przekłada się na cały nasz organizm – od stanu skóry, włosów i paznokci, po kości i mięśnie. Po co zaprzepaszczać godziny ćwiczeń  nieodpowiednim odżywianiem? Kiedyś też uważałam, że mogę jeść to co mi się podoba, bo i tak spalę nadmiar kalorii. Teraz wiem, że to tak nie działa. To, że jest się szczupłym nie oznacza, że nasz organizm jest w dobrej formie. Podobne rady staram się przekazywać moim dzieciakom z grupy tanecznej Stereo.

W MOK przy ul. Żeromskiego działacie już cztery lata.
I cały czas się rozwijamy. Nie chcę żeby Stereo stało w miejscu. Dużo osób jest z nami od samego początku. Są całkiem dobrze przygotowane. Występowaliśmy już na kilku konkursach i, pomimo moich obaw, okazało się, że bardzo dobrze nam poszło. Na początku martwiłam się, że nie jesteśmy jeszcze gotowi na ogólnopolskie konkursy. Może dlatego, że jestem osobą, która zwraca uwagę na wszelkie niedoskonałości.

Jak pokazały ostatnie miesiące, zupełnie niepotrzebnie…
Formacja zdobyła złoty medal w I Mazowieckim Przeglądzie Zespołów Tanecznych Dzieci i Młodzieży w Warszawie. Stereo II i III zdobyły wyróżnienie. Z kolei w Otwartym Pucharze Polski w Inowrocławiu uplasowaliśmy się w pierwszej dziesiątce. Również w Mazowieckim Otwartym Przeglądzie Tanecznym wszystkie zespoły znalazły się na podium. Myślę, że w tym roku nie tylko ponownie wystartujemy w tych konkursach, ale znajdziemy też kilka nowych. Poza tym widzę, że dzieciom podobają się te wyjazdy.

Spotkałam się z opinią jednej z mam, która stwierdziła, że dzięki zajęciom tanecznym jej dziecko stało się pewniejsze siebie.
Nauka tańca to nie tylko praca nad własnym ciałem, czy sprawnością fizyczną. Dzięki występom dzieci są dowartościowane i pewniejsze siebie. Uczą się też bardzo cennej umiejętności pracy w grupie. Od nas wszystkich zależy przecież to, jak wypadniemy na scenie. Ponieważ spotykamy się dwa razy w tygodniu, dziewczyny, bo to one stanowią zdecydowaną większość w Stereo, dobrze się znają. Często zauważam, jak zmieniają się poszczególne osoby z którymi pracuję. Na początku trochę się wstydzą. Potem się „rozkręcają” i okazuje się, że po nieśmiałości nie ma śladu.

Przez cały rok wykonujecie mnóstwo pracy. Każda z grup uczy się przynajmniej kilku skomplikowanych układów. Skąd pani bierze pomysły?
Dużo daje mi muzyka i to ona jest punktem wyjścia do choreografii. Najważniejsze jest znalezienie odpowiedniego utworu. Przygotowując choreografię robię to tak, by każda była zupełnie inna. Poza tym śledzę nowości i trendy. Dużo dają wyjazdy na konkursy, o których wcześniej rozmawiałyśmy. To okazja, żeby zobaczyć, na jakim poziomie tańczą inni i jak są oceniani przez poszczególne komisje. Podczas niektórych zawodów większe znaczenie mają kwestie techniczne. Podczas innych wrażenie artystyczne.

Plany na najbliższy rok?
Dalsza praca w Miejskim Ośrodku Kultury i rozwijanie grupy Stereo. Nadal oczywiście będę instruktorem w Gymme, bo nie ukrywam, czerpię z tego olbrzymią satysfakcję. Właściwie od zawsze bardzo lubię pracę z dziećmi, dlatego, jeżeli pojawi się możliwość pracy w szkole, chętnie wrócę do pracy jako nauczyciel wychowania fizycznego.

Po więcej newsów zapraszamy też na ziemia-sochaczewska.pl

A A A
28.07.2014
godz.14:25
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość