przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
307504 odwiedzin
Plac św. Dominika bez Netto

Podczas ostatniej sesji radni uchwalili miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Sochaczewa dla obszaru obejmującego pl. św. Dominka i teren hurtowi Jutex. Kolejny krok w kierunku nowego zagospodarowania fragmentu centrum miasta wzbudził wiele kontrowersji.

Największe emocje wywołało to, jak w planie potraktowana została hurtownia Jutex. Budynek ten wzbudza od lat kontrowersje, a jego wygląd jest krytykowany. W początkach istnienia stanowił on samowolę budowlaną, którą z czasem udało się jej właścicielom zalegalizować. Emocje wokół Jutexu dodatkowo podniosła informacja, że ma zostać sprzedany sieci marketów Netto. Nowy plan przekreśla możliwość zbudowania na miejscu Jutexu budynku o parametrach klasycznego marketu, czy dyskontu.

Dość chaosu

Z dotychczasowych postępowań w sprawie decyzji o pozwoleniu na budowę wynika, że zabudowania hurtowni Jutex mają zostać całkowicie wyburzone, a w ich miejsce planowany jest parterowy pawilon handlowy. Warto w tym miejscu przypomnieć, że bryła istniejącej hurtowni zawiera ostatnie pozostałości murów dawnego spichlerza klasztoru dominikanek, a ewentualna nieumiejętna  przebudowa mogłaby je ostatecznie zniszczyć.

 - W nowym planie zagospodarowania przestrzennego umieszczono m.in. zapis, że jeżeli w miejscu istniejącej hurtowni powstać ma nowy obiekt, to musi on mieć minimum 2 kondygnacje. Wygląd standardowych marketów Netto nie odpowiada zastosowanym w planie ustaleniom. Przyjęty plan jest skonstruowany tak, że nadal przy placu może działać hurtowania Jutex, ale nie ma możliwości przebudowania jej w taki sposób, by powstał z niej klasyczny parterowy dyskont. Jeżeli powstać miałby tam nowy obiekt, szczegółowo określono wytyczne dotyczące jego wyglądu, tak aby pasował on do lokalizacji w centrum miasta. Chcemy by był to obiekt estetyczny. Jak większość mieszkańców uważam, że w mieście dość już chaosu urbanistycznego. Podobnie jak w przypadku pl. św. Dominka potraktowaliśmy teren starej mleczarni. Gdyby nie plan, pewnie teraz mielibyśmy tam kolejny blaszany supermarket - mówi Tadeusz Krysiak. - Obecne prawo daje inwestorom wręcz nieograniczoną swobodę. Swoje dokładają też projektanci, którzy tworzą obiekty bez uwzględnienia, z czym będą sąsiadować. Przygotowując plany zagospodarowania przestrzennego miasta staramy się tak kształtować przestrzeń, by po ich realizacji uzyskać znaczącą poprawę ładu przestrzennego.

W tym konkretnym przypadku teren hurtowni Jutex przeznacza się do realizacji zabudowy usługowej z zakresu kultury lub turystyki z dopuszczenie usług administracji jako funkcji podstawowej, a także handlu (o powierzchni handlowej do 1200 m2) jako funkcji uzupełniającej.

Uwagi do projektu planu i wątpliwe odszkodowanie

Przyjęte rozwiązanie spotkało się ze sprzeciwem właścicieli hurtowni Jutex, Haliny i Artura Kacprzaków, którzy nie pojawili się na sesji, a jedynie wcześniej złożyli zastrzeżenia do rozwiązań planu. W piśmie skierowanym do ratusza zażądali odstąpienia od podjęcia uchwały. W innym wypadku nie wykluczają żądania od miasta odszkodowania. Ich zdaniem nowy plan znacznie ogranicza korzystanie z nieruchomości, narażając ich na stratę nawet kilku milionów złotych.

- Burmistrz zdecydował się odrzucić te uwagi. W planie wyraźnie stwierdzamy, że dotychczasowe funkcjonowanie hurtowi jest nadal możliwe. Jeżeli w przyszłości, choć to mało prawdopodobne, nieruchomość straciłaby na wartości, właścicielom przysługiwać będzie odszkodowanie. Na razie takiej możliwości nie widzimy - powiedział nam naczelnik wydziału Gospodarki Przestrzennej i Architektury. - Ponadto pan Kacprzak, dopiero jeżeli zdecyduje się na przebudowę siedziby Jutexu, będzie musiał stosować się do nowych wytycznych.

Tadeusz Krysiak przyznaje, że każdy z planów w jakiś sposób wpływa na korzystanie przez właścicieli ze znajdujących się pod jego działaniem nieruchomości.

- Z drugiej strony nie można się spodziewać, że posiadając działkę w centrum miasta, właściciel nie będzie w żaden sposób zobligowany, by była zagospodarowana w sposób współgrający z najbliższym otoczeniem - dodaje. - Uważam, że jeżeli na miejscu Jutexu powstałby typowy parterowy pawilon handlowy, byłby to jeden z najgorszych scenariuszy. Sądzę, że widok takiego obiektu w odległości 100 m od ruin zamku i kilkudziesięciu od kościoła oraz muzeum, sprawiłby, że nawet ci, którzy teraz stają po stronie właścicieli Jutexu, mieliby żal do władz miasta, że dopuścili do takiego stanu rzeczy – twierdzi naczelnik Krysiak.

Dwa kolejne plany

Do planu wpłynęły również uwagi stowarzyszenia „Nasz Zamek”, które podkreślało konieczność ścisłego odtworzenia dawnego spichlerza i ograniczenia powierzchni zabudowy nowego obiektu. Stowarzyszenie lobbujące na rzecz historycznej odbudowy Sochaczewa postuluje zachowanie wszelkich pozostałości dawnej zabudowy w tym obszarze.

Ratusz otrzymał także pismo autorstwa Jana Łukaszewicza. Postulował on różnorodne, autorskie rozwiązania komunikacyjne w tym rejonie, np. wybudowanie w przyszłości tunelu pod parkiem „Podzamcze”.

Tymczasem w planie zawarto nową koncepcję ruchu pojazdów w tym rejonie. Docelowy wariant wjazdu na plac nie będzie kolidował z istniejącymi tam skrzyżowaniami. Bez zmian pozostaną funkcjonujące tam przystanki oraz parking.

Najprawdopodobniej tuż po wakacjach miejscowym planem objęte będą dwa kolejne rejony Sochaczewa. Pierwszy dotyczy Kistek (w miejscu przejazdu kolejowego między ul. Chopina i al. 600-lecia), drugi - tzw. starego młyna przy ul. Staszica. Obydwa dokumenty są teraz wyłożone w ratuszu do publicznego wglądu. W lipcu odbyć ma się na ich temat publiczna debata.

- Jeżeli chodzi o wzgórze zamkowe wraz z otoczeniem, to na razie nie przygotowujemy dla niego planu. Niebawem zlecona ma zostać koncepcja zagospodarowania, która obejmie również tereny nad Bzurą. W kolejnym roku powstać ma projekt budowlany - podsumowuje Tadeusz Krysiak.

Agnieszka Poryszewska 

Po więcej ciekawych informacji zapraszamy na ziemia-sochaczewska.pl

A A A
02.07.2014
godz.09:07
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt