przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
245076 odwiedzin
Zabawy w samorząd ciąg dalszy ?…



Jak już informowaliśmy, opozycyjni radni zażądali zwołania nadzwyczajnej sesji rady miasta. Wniosek radnych Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej i Porozumienia Obywatelskiego wpłynął do biura Rady Miasta tuż przed długim weekendem, we wtorek 29 kwietnia. Przewodnicząca Jolanta Gonta wniosek odrzuciła, bo miał wady formalne.
W poniedziałek 5 maja przewodnicząca wysłała do podpisanej pod wnioskiem dziewiątki radnych pismo, w którym wyjaśniała, dlaczego sesja nie zostanie zwołana. Powód jest prozaiczny – błędy formalne we wniosku. Co dokładnie? Pismo radnych nie spełniało wymogów określonych w art. 20 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, a dokładnie wymogów zawartych w „drugim zdaniu” tego artykułu ściśle regulującego zasady zwoływania sesji.
W tym samym piśmie, przewodnicząca poinformowała radnych wnioskodawców, że wychodząc naprzeciw ich oczekiwaniom, na najbliższej sesji planowanej na drugą połowę maja znajdą się punkty: informacja burmistrza miasta Sochaczew o aktualnym stanie realizacji projektu „Poprawa Gospodarki Wodno-Ściekowej etap I” oraz informacja o stanie technicznym przeprawy mostowej na rzece Bzurze w ciągu ul. Płockiej.
Tymczasem 6 maja ta sama grupa radnych złożyła kolejny wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji RM, zawierający prawie identyczny porządek obrad.

O komentarz poprosiliśmy przewodniczącą rady miasta Jolantę Gonta:

- Rzeczywiście 6 maja wpłynął ponownie wniosek, który różnił się od poprzedniego tylko tym, że nie zawierał punktu „Przyjęcie przez Radę Miejską w Sochaczewie przygotowanego przez radnych wnioskodawców stanowiska w sprawie wysokości stawek za zbiorowe zaopatrzenie mieszkańców Sochaczewa w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków”. Niestety, tak samo jak poprzedni  jest on wadliwy, a tym samym nie wywołuje skutków prawnych.
Poza wadliwością z punktu widzenia formalno-prawnego należy jeszcze odnieść się do kwestii merytorycznych zawartych w kwietniowym wniosku. Radni chcieli informacji nt. budowy przyłączy kanalizacyjnych, stanu mostu na Bzurze, ale także „wystąpień gości zaproszonych przez radnych wnioskodawców” i „przyjęcia przygotowanego przez radnych wnioskodawców stanowiska” w sprawie cen wody i ścieków. Gdy spojrzałam na wniosek z 29 kwietnia, od razu byłam przekonana o jego formalno-prawnej wadliwości, ale zadałam sobie pytanie, co takiego stanęło na przeszkodzie, że radni nie mogli uzyskać informacji od burmistrza miasta o aktualnym stanie realizacji projektu „Poprawa Gospodarki Wodno-Ściekowej etap I” oraz informacji o stanie technicznym przeprawy mostowej na rzece Bzurze w ciągu ul. Płockiej, że aż zmuszeni byli do złożenia wniosku o zwołanie sesji nadzwyczajnej z porządkiem obrad, w którym to tylko te dwa punkty miały się stać jedyną, merytoryczną kwestią obrad sesji.
Postanowiłam to sprawdzić, zwłaszcza, że na każdej sesji zarówno burmistrz jak i ja ciągle powtarzamy, że jeśli są jakieś ważne i z punktu widzenia danego radnego pilne sprawy, to nie trzeba czekać na sesję, która to, jak stanowi ustawa o samorządzie gminnym, może być zwołana nie rzadziej niż raz na kwartał, lecz zawsze można się od razu zwrócić do burmistrza - bezpośrednio lub za moim pośrednictwem.
Okazało się, że żaden z radnych wnioskujących o zwołanie sesji nie skierował jakiegokolwiek zapytania odnośnie ujętych we wniosku o zwołanie sesji kwestii, ani pisemnie, czy chociażby telefonicznie. Wówczas zadałam sobie pytanie, w takim razie o co tu chodzi? Patrząc na punkty zaproponowanego porządku obrad, pt. ”dyskusja, wystąpienia gości…” odpowiedź brzmiała - raczej nie o dobro mieszkańców i sprawne funkcjonowanie miasta.
Kiedy ponownie 6 maja otrzymałam prawie identyczny wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej, to zadałam sobie kolejne pytanie: czy to zabawy w samorząd dziewięciu radnych ciąg dalszy ? Mówię zabawy, bo jak inaczej można potraktować złożenie prawie takiego samego wniosku i dokładnie tak samo wadliwego? A jeśli to nie zabawa, to być może kompletny brak wiedzy na temat zasad funkcjonowania samorządu?
Reasumując, wniosek z 6 maja jest wadliwy, a tym samym nie wywołuje skutków prawnych. Nadto należy wskazać, iż nie jest on również uzasadniony z powodów merytorycznych, bowiem nie nastąpiła jakakolwiek odmowa udzielenia informacji radnym, gdyż o takie informacje nie wystąpili.
A tak na marginesie, to polecam wszystkim, a szczególnie radnym wnioskodawcom zapoznanie się z dwoma podstawowymi aktami prawnymi dotyczącymi funkcjonowania naszego samorządu, tj. ustawą o samorządzie gminnym i statutem Sochaczewa. Wiem, że dla większości radnych wnioskodawców to dopiero pierwsza kadencja, co prawda kończąca się już, ale zachęcam do lektury. Uważna analiza tych przepisów pozwoli jeszcze dostrzec mnóstwo innych mankamentów złożonego wniosku.

 dw

 

A A A
15.05.2014
godz.14:46
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt