przejdź do Sochaczew.pl
207448 odwiedzin
Odwołanie starosty to jest sprawa zwykłej przyzwoitości

Nie można udawać, że nic się nie wydarzyło i zamiatać tej sprawy pod dywan. Nie można udawać, że aresztowane dyrektor i główna księgowa DPS  oraz dyrektor PCPR, której postawiono zarzuty,  to są przypadkowe osoby. Cała trójka to członkinie Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej – stowarzyszenia, które rządzi powiatem... 

 

Z Dariuszem Dobrowolskim, radnym Rady Powiatu z ramienia Sochaczewskiego Forum Samorządowego rozmawia Jolanta Śmielak-Sosnowska

Czy ostatnia, nieudana próba odwołania starosty Tadeusza Korysia przez opozycję w Radzie Powiatu, do której należy Forum i PiS, miała sens? Koalicja rządząca powiatem ma przecież większość.

Gdy wspólnie z kolegami z Forum i PiS składaliśmy wniosek o odwołanie starosty Tadeusza Korysia, zdawaliśmy sobie sprawę, że to może być bardzo trudne do przeprowadzenia. Od kiedy Przemysław Gaik przyjął stanowisko płatnego członka zarządu z pensją, której do dziś nikt nie zna,  w zamian za popieranie rządzącego powiatem Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej, koalicja nie przegrała praktycznie żadnego głosowania. Mimo to musieliśmy złożyć ten wniosek. Tego wymagała zwykła ludzka uczciwość. Sytuacja stała się naprawdę poważna. Autorytet samorządu powiatowego jest w gruzach.

Co Pan ma na myśli?

Oczywiście aferę w Domu Pomocy Społecznej i Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie.

Czy nie wystarczy, że zajmuje się nią prokuratura, że aresztowano dwie osoby z kierownictwa DPS, zarzuty ma również dyrektorka PCPR, a kilka kolejnych było zatrzymanych? To dowód, że sprawy są wyjaśniane.

Właśnie dlatego, że działa prokuratura, potrzebne są nadzwyczajne kroki. Nie można udawać, że nic się nie wydarzyło i zamiatać tej sprawy pod dywan. Nie można udawać, że aresztowane dyrektor i główna księgowa DPS  oraz dyrektor PCPR, której postawiono zarzuty,  to są przypadkowe osoby. Cała trójka to członkinie Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej – stowarzyszenia, które rządzi powiatem. Wicestarosta Janusz Ciura to wiceprzewodniczący Porozumienia i jednocześnie człowiek, który w powiecie odpowiadał za nadzór zarówno nad PCPR jak i DPS-em. Wreszcie osoba, w sprawie której prokuratura wciąż prowadzi postępowanie wyjaśniające. On pierwszy powinien ponieść konsekwencje. Gdyby był osobą honorową, sam podałby się do dymisji. Starosta Koryś powinien tę dymisję przyjąć. A jeśli nie, to chociaż zawiesić Janusza Ciurę do czasu wyjaśnienia całej sprawy.

Zanim złożyliście Państwo wniosek o odwołanie starosty Korysia, żądaliście właśnie odwołania wicestarosty Ciury.

Bo uważamy, że Janusz Ciura odpowiada co najmniej politycznie za to, co działo się w DPS-ie i PCPR.

Ale Janusz Ciura został odsunięty od nadzoru nad jednostkami pomocy społecznej w powiecie.

To jest działanie pozorne. Wciąż jest wicestarostą. Wszyscy dobrze wiedzą, że Janusz Ciura jest szarą eminencją w powiecie, wie to każdy, kto choć liznął powiatowej polityki. Dlatego uważamy, że dziś trzeba odwołać cały zarząd, aby oczyścić atmosferę wokół starostwa.

Ale nie macie większości w radzie.

W takim razie niech mieszkańcy wiedzą,  kto za co odpowiada. Afera w DPS i PCPR kompromituje samorząd powiatowy. Dlatego w piśmie do pani Haliny Pędziejewskiej, przewodniczącej Rady Powiatu, które opublikowała m.in. „Ziemia Sochaczewska” wymieniamy z imienia i nazwiska osoby popierające obecny zarząd. Obrona skompromitowanego Janusza Ciury przez Tadeusza Korysia, a następnie obrona samego starosty przez koalicję przepełnia czarę goryczy. Bo cała ta kadencja to jeden wielki ciąg porażek.

Łatwo rzucać takie oskarżenia. Może poda Pan jakieś konkrety?

Wystarczy popatrzeć na dokonania  poprzedniej kadencji i tej obecnej. Wystarczy krótka wyliczanka – w poprzedniej kadencji udała się m.in. budowa mostu w Chodakowie, remont niemal całej ul. Gawłowskiej, budowa nowej siedziby DPS, budowa nowej siedziby szkoły specjalnej w Erminowie, remonty niemal wszystkich szkół powiatowych.  A w tej co?

Wykonano na przykład termomodernizacją „Ogrodnika”.

Zakończoną zalaniem szkoły i skandalem przy remoncie dachów. Ogromne wątpliwości są także, jeśli chodzi o remont dachów w ośrodku wychowawczym w Załuskowie. Ta sprawa trafiła już do Urzędu Zamówień Publicznych, a być może będzie miała dalszy ciąg.

Jest też nowy most w Kozłowie Szlacheckim.

Nie nowy, tylko odmalowany, 30-letni Most Syreny, który powiat dostał za darmo od miasta stołecznego Warszawy.

Myślę, że Pan przesadza. To była kilkumilionowa inwestycja.

Jeśli nawet, to są dwie duże inwestycje na cztery lata. Gdzie obiecana rozbudowa LO im. Chopina, gdzie sala gimnastyczna dla „Osiemdziesiątki”, którą starosta obiecywał osobiście uczniom i nauczycielom na jubileuszu szkoły, że nie wspomnę już o remoncie ulicy Staszica.

Przy której Pan mieszka…

Dlatego jej temat znam od podszewki.

Temat, który niewiele osób rozumie. Miasto oskarża powiat o brak tej inwestycji, władze powiatu twierdzą, że to miasto nie chciało remontu.

Słów w sprawie Staszica padło już rzeczywiście wiele. Ale tu nie po słowach, ale po czynach można poznać,  kto jakie miał intencje.

Czyli?
Na rok 2014 w budżecie miasta był zarezerwowany milion złotych, w budżecie powiatu nie było ani złotówki. Czy trzeba jeszcze jakiś dowodów na to, by zrozumieć , kto chciał remontować tę ulicę, a kto tylko mydlił oczy mieszkańcom?  Generalnie obecne władze powiatu, w ogóle cała koalicja, do której poza członkami Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej należy też przypomnę Jerzy Żelichowski, Jolanta Popiołek i wspomniany na wstępie Przemysław Gaik ,w ogóle nie jest zainteresowana sprawami miasta.

Wydaje się, że są, bo Przemysław Gaik i Jerzy Żelichowski często wypowiadają się na miejskie tematy.

Mówią, a w zasadzie wyłącznie krytykują każdy krok burmistrza Osieckiego. Co gorsza, często robią to za pieniądze podatników, wykorzystując audycje radiowe opłacone z budżetu powiatu. Ja chciałbym usłyszeć od nich,  dlaczego Szpital Powiatowy znów się zadłuża, dlaczego w giżyckim Domu Dziecka są jedne z najwyższych stawek w Polsce, a wcale za tym nie idzie wyższa jakość opieki nad dziećmi. Dlaczego w DPS, mimo wykrycia gigantycznej skali nieprawidłowości finansowych, nie spadły stawki. Przypomnę, że w poprzedniej kadencji w DPS-ie utrzymanie jednego podopiecznego kosztowało trochę ponad 1800 zł, a dziś to 3450 zł.

A może Panu, jako członkowi opozycji nie wypada chwalić władz powiatu?

Nie jesteśmy opozycją, która krytykuje wszystko w czambuł. W wielu merytorycznych uchwałach popieramy zarząd powiatu. Sami też zgłaszamy swoje propozycje. Ostatnia uchwała o bonifikacie przy sprzedaży lokali komunalnych należących do powiatu to inicjatywa radnego Forum, Tadeusza Głuchowskiego. Gdy rozmawialiśmy o katastrofalnym stanie dróg powiatowych,  zaproponowaliśmy, by przygotować wieloletni plan naprawczy ponad podziałami. Byliśmy gotowi poprzeć kredyty, które powiat powinien wziąć, by sytuację uzdrowić. Gdy składaliśmy wniosek o odwołanie Janusza Ciury, zadeklarowaliśmy wolę pełnej współpracy ze starostą Korysiem przy odbudowie autorytetu samorządu powiatowego. My naprawdę nie jesteśmy krytykantami. Gdy wymaga tego interes publiczny, współpracujemy z zarządem. Ale gdy interes publiczny wymaga, by ujawnić nieprawidłowości, robimy to.

Co w takim razie dalej? Czy nadal będziecie próbowali odwołać starostę Korysia?
Na pewno nie będziemy udawać, że nic się nie dzieje. Że nie było sprawy DPS i PCPR. Na pewno nie odpuścimy sprawy dachów w „Ogrodniku” i Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym  w Załuskowie. Te przedsięwzięcia władz powiatu obecnej kadencji budzą ogromne wątpliwości. Mieszkańcy muszą wiedzieć,  kto za to odpowiada i jak jest naprawdę. To mogę wszystkim obiecać.

A A A
07.05.2014
godz.08:58
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość