przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
240396 odwiedzin
Wątpliwości w sprawie Sławomira W.
Zaskakujące postanowienie Sądu Okręgowego w Płocku, a także jego uzasadnienie, może sugerować, że aresztowany wcześniej lekarz Sławomir W. nie tylko wyszedł na wolność, ale może się okazać całkiem niewinny.

Wielkim zainteresowaniem mediów, również tych ogólnopolskich, cieszyła się opisywana również w „Ziemi” sprawa doktora medycyny pracy Sławomira W., który raz już skazany za potwierdzanie nieprawdy na orzeczeniach lekarskich, zwłaszcza tych potrzebnych pracodawcom, znowu podjął podobną działalność. Policjanci zastali go na wystawianiu niedozwolonych zaświadczeń, a sąd rejonowy w Sochaczewie, na wniosek prokuratury, wydał decyzję o aresztowaniu na trzy miesiące.
Obrońca doktora W. odwołał się jednak i Sąd Okręgowy w Płocku uchylił jego tymczasowe aresztowanie. W uzasadnieniu napisano, że zażalenie obrońcy podejrzanego jest uzasadnione, bo środki zapobiegawcze można stosować w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania i tylko wówczas, gdy zebrane dowody wskazują na prawdopodobieństwo, że podejrzany popełnił przestępstwo. Natomiast zdaniem sądu okręgowego w Płocku, na obecnym etapie są wątpliwości, czy czyny podejrzanego rzeczywiście stanowią przestępstwo.
W uzasadnieniu orzeczenia podnosi się kwestię, czy faktycznie podejrzany swym zachowaniem nie stosował się do zakazu wydanego przez sąd w Sochaczewie ze stycznia 2012 r., kiedy to orzeczono wobec niego zakaz wykonywania zawodu lekarza medycyny pracy. Orzekanie zaś w sprawach kierowania pojazdami, zdaniem sądu z Płocka, nie należy do zakresu medycyny pracy. Co prawda posiadanie specjalizacji medycyny pracy jest niezbędne do uprawnień wykonywania takich badań, lecz orzeczenie sądu nie zakazywało podejrzanemu takich badań i orzekania w tym zakresie.
Nie jest też zdaniem sądu okręgowego jasne, czy utrata uprawnień do wykonywania orzeczeń lekarskich następuje z mocy prawa z chwilą uprawomocnienia się wyroku, czy też dopiero z chwilą uprawomocnienia się decyzji administracyjnej, skreślającej podejrzanego z ewidencji uprawnionych lekarzy. A jak pamiętamy, Sławomir W., na skutek czyjegoś niedopatrzenia lub zamieszania związanego z przejęciem w międzyczasie od wojewody kompetencji w tym zakresie przez urząd marszałkowski, z takiego rejestru wykreślony nie został.

Sławomir Burzyński

Więcej czytaj w Tygodniku „Ziemia Sochaczewska”(4.03.2014)

 
A A A
04.03.2014
godz.08:19
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt