przejdź do Sochaczew.pl
207453 odwiedzin
Zboże coraz tańsze, chleb nie tanieje

Obecne ceny zbóż nie pokrywają kosztów produkcji – alarmuje Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych.

- Niezrozumiałe jest, że ceny w obecnym sezonie skupowym mogły obniżyć się o 40, a w niektórych rejonach kraju nawet o 50 proc. w stosunku do roku ubiegłego – twierdzi Tadeusz Szymańczak, ekspert ds. ekonomicznych oraz rzecznik prasowy Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych. – Stwarza to dramatyczną sytuację na rynku zbóż, ponieważ w niektórych regionach Polski, poza tak drastycznym spadkiem cen, spadły również plony. Powodem były niekorzystne warunków klimatyczne na wiosnę. Spowoduje to brak możliwości odtworzenia produkcji – dodaje rzecznik.

Na dowód tego Tadeusz Szymańczak przedstawia kalkulację opłacalności kilku popularnych zbóż przygotowaną na potrzeby Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych i rolników. My zajęliśmy się pszenicą. Wg kalkulacji koszty i nakłady na 1 hektar uprawy pszenicy wynoszą 5 tys. zł. Z tej powierzchni można uzyskać od 4 do 6 ton zboża. W lipcu cena za tonę pszenicy wynosiła 710 zł, pod koniec sierpnia spadła do 600 zł, podczas gdy jeszcze w marcu za tonę tego zboża płacono 950 zł. Z hektara uprawy można uzyskać od 4 do 6 ton ziarna. Jeśli nawet przyjmiemy tę górną granicę, to i tak uzyskany dochód nie pokryje nakładów.

Przedstawiciele producentów zbóż pytają, czy w związku z obniżką ich cen w skupie, staniały produkty takie jak kasza, mąka, chleb, olej rzepakowy.

- Jak w tej sytuacji rolnicy mogą planować jakiekolwiek działania w swoich gospodarstwach – pyta retorycznie Tadeusz Szymańczak. – Nie jest tajemnicą, ile płaci się za zboże w innych krajach Unii Europejskiej. Najbardziej adekwatne informacje płyną z paryskiej giełdy Matiff, gdzie spadki ceny rzepaku, pszenicy, kukurydzy są na poziomie 3-9 procent. W Polsce ten spadek wynosi od 40 do 50 proc.

Rzecznik PZPRZ przekonuje, że na pewno na obecną sytuację cenową ma wpływ również brak nowelizacji ustawy o energii odnawialnej. Znaczna część rzepaku oraz innych zbóż powinna być wykorzystana w produkcji biopaliw. Biomasa z kukurydzy powinna być przeznaczona do biogazowni.  Miałoby to stabilizujący wpływ na ceny zbóż na polskim rynku. Inwestorzy z branży produkcji biopaliw także z tego tytułu znaleźli się w trudnej sytuacji.

- Jest to ewidentny brak troski ze strony rządu o rozwój tej gałęzi gospodarczej, a tym samym sektora rolnego – twierdzi Szymańczak. – Obecna sytuacja cenowa bardzo negatywnie odbije się na przyszłorocznych plonach, bowiem przy braku wystarczających środków finansowych rolnicy nie będą mieć możliwości  odtworzenia produkcji tych roślin.

W takich sytuacjach, kiedy dochody rolników spadają poniżej kosztów i nakładów na produkcję, powinna być uruchamiana cena interwencyjna, ustalona w Unii Europejskiej na poziomie 101,31 euro/t.

- Jest to cena nierealna, oderwana od rzeczywistości, a Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych już w latach ubiegłych zwracał się do rządu o jej urealnienie. PZPRZ proponował 150 euro/t – dodaje rzecznik, który sam jest rolnikiem i zajmuje się uprawą kukurydzy w gminie Teresin. Również w jego gospodarstwie dochody znacząco spadną, a tym samym nie stać go będzie na kolejne inwestycje.

Jolanta Sosnowska

A A A
29.08.2013
godz.14:07
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość