przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
245194 odwiedzin
Kiedy pojedziemy ciuchcią do Tułowic?

Czy w tym sezonie letnim kolejka wąskotorowa pojedzie jeszcze z turystami do Osady Puszczańskiej? Kiedy uda się naprawić wszystkie szkody spowodowane przez ulewne deszcze z początku czerwca? Dziś nikt nie zna odpowiedzi na te pytania, ale każda z zainteresowanych stron robi wszystko, by pociąg retro jak najszybciej wrócił na trasę. 

Przypomnijmy, że w nocy z 4 na 5 czerwca nad Sochaczewem przeszła nawałnica, która w kilku miejscach uszkodziła m.in. nasyp kolejki wąskotorowej biegnący wzdłuż tej drogi,

- Robimy wszystko, by jak najszybciej przywrócić ruch na trasie wycieczkowej to Tułowic, ale nie jest to sprawa prosta. Infrastrukturą zarządza Muzeum Kolei Wąskotorowej i PKP, miasto odpowiada za przepusty pod nasypem, a ul. Wyszogrodzka to droga wojewódzka remontowana i sprzątana przez Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich. Trzeba skoordynować działania co najmniej kilku jednostek – wyjaśnia z-ca burmistrza Stanisław Wachowski.
Pewne jest jedno, że choć od ulewy minął ponad miesiąc, nasyp kolejki wąskotorowej nadal nasiąknięty jest wodą i wymaga dokładnych badań hydrogeologicznych.

- Eksperci  muszą się wypowiedzieć, czy i jaki wpływ na osuwisko przy ul. Kolejowej może mieć wąskotorówka. Na odcinku torów biegnących przez Chodaków należy zbadać poziom wód gruntowych, ocenić wytrzymałość nasypu przy ul. Wyszogrodzkiej, naprawić i wzmocnić wał, po którym porusza się ważący kilkadziesiąt ton skład. Nikt nie podejmie decyzji o uruchomieniu pociągu retro, jeśli nie będzie stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa dla pasażerów – dodaje S. Wachowski.

Od kilku tygodni ratusz korzysta z wiedzy i doświadczeń prof. dr hab. inż. Lecha Wysokińskiego oraz dra Kazimierza Mosieja, specjalistów od spraw hydrogeologii, którzy na zlecenie miasta dokonują oceny stanu technicznego osuwisk przy Kolejowej w Chodakowie i Moniuszki przy cmentarzu parafialnym. Ich zdaniem kolejka mogłaby dojeżdżać do przystanku w Chodakowie, ale na odcinku przy osuwisku prędkość składu nie może przekraczać 4-5 km/godz.

- Dlatego należy zrobić wszystko, aby pomóc muzeum w naprawie nasypu i przywróceniu ruchu na trasie Sochaczew – Osada Puszczańska w Tułowicach. Dla nas najistotniejsze jest pilne udrożnienie przepustów pod ul. Wyszogrodzką, by do podobnych zdarzeń już nie doszło, a mieszkańcy Smolnej i Krzywej spali spokojnie nawet w czasie nawałnic -  zaznacza wiceburmistrz.

Zdaniem burmistrza każdemu – miastu, powiatowi, dyrekcji Muzeum Kolejnictwa w Warszawie (jego filią jest sochaczewskie MKW) i Mazowieckiemu Zarządowi Dróg Wojewódzkich powinno zależeć na naprawie zniszczeń. Wątpliwości co do tego nie ma również kierownik sochaczewskiego Muzeum Kolei Wąskotorowej Marek Belczyk.

 - Trasa kolejki zamknięta jest na odcinku 4 km - powiedział nam. - To, że pociąg nie dojeżdża do Tułowic sprawia, że nasze przychody są niższe o około 20 proc. Żeby to zrekompensować, organizujemy przejazdy drezyną i krótsze kursy do Kistek. Oczywiście zależy nam na jak najszybszym uruchomieniu pełnej trasy. Niestety, sądzę, że w tym roku szanse na to są nikłe.

Jak mówi Marek Belczyk, dla niego kluczowe jest teraz uzyskanie zgody od Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Ta z kolei będzie wydana dopiero po przedstawieniu ekspertyz przygotowywanych przez urząd miejski. Kierownik przyznaje, że sytuacja jest złożona i trudno jest mówić o jakichkolwiek, nawet hipotetycznych,  terminach. Będziemy śledzić ten temat.

Agnieszka Poryszewska, dw

A A A
17.07.2013
godz.09:38
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt