przejdź do Sochaczew.pl
207449 odwiedzin
Apelujemy o pomoc dla Ani

Sprawa jest naprawdę pilna. Mieszkanka Sochaczewa Anna Dębicka i jej najbliżsi znajdują się w dramatycznej sytuacji. Tak naprawdę tej rodzinie potrzebne jest wszystko.

Anna Dębicka choruje od 4 roku życia. Ma problemy z nerkami. Jest już po jednym przeszczepie. Dzięki niemu przez kilka lat jej stan zdrowia był lepszy. Teraz 27 - latka musi korzystać z dializ. Czeka na nową nerkę. Oprócz tego cierpi na osteoporozę. Niedługo przejdzie operację tarczycy.

Świetna dziewczyna

Pomimo tych wszystkich problemów jest osobą pogodną, ciepłą, łatwo nawiązuje relacje z nowymi osobami. W Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej zarówno o niej, jak i o jej rodzinie mają bardzo dobrą opinię.

 - Staramy się pomagać państwu Dębickim w miarę naszych możliwości finansowych. Przekazaliśmy im m. in. meble i ubrania - mówi pracownik socjalny Małgorzata Mitręga.  - Oprócz Ani w domu zamieszkuje jej mama i młodszy brat, który uczy się w szkole zawodowej.  O tej rodzinie w żadnym wypadku nie można powiedzieć że jest roszczeniowa. Nie ma też w niej problemu z alkoholem. Szczerze mówiąc, jeżeli chodzi o samą Anię, to zawsze nam imponowała. Jeszcze gdy mogła chodzić, dorabiała, by poprawić sytuację finansową rodziny. Była bardzo aktywna. Angażowała się w rozwiązywanie problemów rodziny. To naprawdę świetna dziewczyna.

Niestety od dwóch lat Ania porusza się wyłącznie na wózku. Początkowo najprostszym, wypożyczonym z Caritas. Teraz, dzięki Justynie Perce i jej rodzinie, ma wózek elektryczny.

- To, że mogę z niego korzystać, naprawdę dużo dla mnie znaczy. Z drugiej strony, jeżdżąc na wózku i mając jednocześnie dializy, czuje się podwójnie ograniczona - mówi Ania. - Czasami chciałbym gdzieś wyjechać, oderwać się trochę od rzeczywistości. Fakty są takie, że na dłużej niż 2 - 3 dni mogę jechać tylko do miejscowości, gdzie jest stacja dializ. No i oczywiście na taki wyjazd trzeba mieć pieniądze.

Sami nie damy rady

W pomoc dziewczynie bardzo zaangażowała się Edyta Szczepanik i jej bliscy. Zarówno Edyta, jak i Justyna uczęszczają do „Kącika Rodzinnego” w MOPS. Pomimo że same są w trudnej sytuacji, nie potrafiły przejść obojętnie obok osoby w tak dramatycznym położeniu.

- Staramy się robić co możemy. Ostatnio udało nam się wybudować Ani podjazd. Podłączyliśmy też wodę do budynku - mówi Edyta Szczepanik. - Widzimy jednak, jak wiele jest tu jeszcze do zrobienia. Sami nie damy rady i dlatego postanowiliśmy poprosić redakcję „Ziemi Sochaczewskiej” o nagłośnienie tej sprawy.

Sama Ania jest osobą bardzo skromną. Pytana o najpilniejsze potrzeby wspomniała tylko o tym, że dobrze by było, gdyby ktoś mógł przekazać im szersze drzwi wejściowe. Obecne ledwo się domykają. Gdyby zostały zamontowane nowe, mogłaby swobodnie wyjeżdżać przed budynek. W domu byłoby też cieplej.

- Może ktoś robił remont i ma niepotrzebne drzwi? Albo jakaś firma budowlana ma gdzieś w magazynie zbędną sztukę?  Mój wujek jest budowlańcem i powiedział, że bez problemu je zamontuje - mówi.

Lista potrzeb

Dopiero po odwiedzeniu Ani i dłuższej rozmowie, okazało się, jak długa jest lista potrzeb. Dom wymaga kapitalnego remontu. Łazienka jest w opłakanym stanie. Znajduje się w niej co prawda stara wanna, ale ze względu na niepełnosprawność Ani, jest to praktycznie żadne rozwiązanie. Przydałby się tam brodzik, z którego mogłaby bez przeszkód korzystać. Poza tym zepsuła się kuchenka gazowa, pralka, lodówka i telewizor. Budynek jest zawilgocony, nie ma w nim ogrzewania. W zimie jedynym źródłem ciepła jest niewielki piecyk.  Pomieszczeniom przydałoby się malowanie. Warto byłoby wymienić choć część mebli i pościel.

Rodzina nie ma pieniędzy na jakiekolwiek inwestycje. Brakuje ich na podstawowe wydatki i rachunki. Utrzymują się ze wsparcia pomocy społecznej i renty Ani. Ta ostatnia, w dużej mierze, przeznaczana  jest na leki.

- W ostatnim miesiącu mieliśmy prawdziwego pecha. Przeziębiłam się i na leki wydaliśmy 400 z 480 zł mojej renty - mówi Ania. - Musieliśmy kupić antybiotyki, nie było innego wyjścia.

Wyjściem dla całej rodziny Dębickich byłaby konkretna pomoc. Dlatego też apelujemy do wszystkich, którzy mogliby przekazać meble, artykuły budowlane, sprzęty domowe, a nawet żywność, artykuły chemiczne i higieniczne. Prosimy o kontaktowanie się z naszą redakcją: tel. 046 862-23-55 oraz ziemiasochaczewska@gmail.com.

Agnieszka Poryszewska

A A A
28.06.2013
godz.11:03
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość