przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
262202 odwiedzin
(Nie)komercyjne Święta

Święta Wielkanocne tuż – tuż. Zarówno w marketach jak i na miejskim targu niczego nie brakuje. Zajączki, baranki i świąteczne ozdoby mogliśmy nabyć już na początku lutego.

Jak informują sprzedawcy z miejskiego targowiska, prawdziwe zakupowe szaleństwo zaczyna się na tydzień przed świętami. Kupujemy wszystko, począwszy od artykułów spożywczych, mięsa a skończywszy na wielkanocnych gadżetach. W marketach świąteczne ozdoby były już dostępne w lutym.

Wielkanocna oferta jest równie imponująca jak ta bożonarodzeniowa. Przysłowie „zastaw się a postaw się” zdaje się cały czas obowiązywać.

Przygotowując święconkę bardziej zwracamy uwagę na wystrój koszyka niż na jego zawartość – można znaleźć w nim niemal wszystko. Musi być kolorowo i na bogato. Ponadto lubimy pójść na łatwiznę – zamiast własnoręcznie wykonanego mazurka wolimy iść do cukierni po gotowy.

 

Jest drogo

Jak podkreślają sprzedający Wielki Tydzień to czas wielkich zakupów. Niesamowicie długie kolejki ustawiają się zarówno przy stoiskach z wielkanocnymi smakołykami jak i ozdobami. Wielki Piątek i Sobota to okres dokupowania ostatnich produktów i drobiazgów.

Klienci twierdzą, że z roku na rok jest coraz drożej. – Bardzo drogie są jajka, ale wolę kupić je tu na targu niż w markecie. Podobnie jest z wędlinami. Od lat kupuję je w jednym miejscu, są zawsze świeże i smaczne – mówi pani Alicja spotkana we wtorek na targu. – Myślę, że na świąteczne zakupy wydam ponad 500 zł.

- To o połowę mniej niż na Boże Narodzenie. Dobrze, że odchodzą prezenty. Kupuję tylko słodycze dla wnucząt – zdradza inna kobieta. Na ostatnią chwilę odkładamy zakup kwiatów czy też stroików. – Jeśli chodzi o kwiaty, najlepiej sprzedają się te w kolorze żółtym, przeważnie tulipany i żonkile oraz hiacynty, które kojarzą się z nadejściem wiosny. Z pewnością ich zapach umili rodzinne spotkania. Dobrze sprzedają się również świąteczne stroiki. Niektórzy kupują je do domu, inni zaś na cmentarz – twierdzi sprzedawczyni z targu. Te mające spód z drewna,  np. z brzozy, kosztują 12 zł, natomiast te bardziej okazałe - w koszu z kwiatami i ze świątecznym elementem - wahają się od 15 do 30 zł. Wszystko zależy od wielkości i zawartości koszyka.

Lukrowe baranki natomiast kosztują od 2 do 6 zł. Sprzedawcy nie ukrywają, iż lepiej sprzedają się ozdoby bożonarodzeniowe niż wielkanocne. Najchętniej kupowane są zestawy różnych ozdób, które można zawiesić, kolorowe pisanki oraz czekoladowe jajeczka i zające. Niechętnie kupujemy ozdoby żelowe i te wykonane z filcu.

 

Słodkości szał

Oprócz tradycyjnych czekoladowych pisanek, w marketach możemy nabyć te z postaciami z kreskówek – dla dziewczynek Monster High, a dla chłopców Spiderman. Ich koszt to ok. 22 zł. – Dużo osób dla dzieci kupuje zestawy, tzn. czekoladowe jajko plus kubek bądź miseczka. Albo duże jajo, a w środku mnóstwo lizaków, czy też plastikowe jajko z różnorodnymi słodyczami w środku. Jest to zdecydowaną nowością w tym roku. Ceny takich wielkich słodkich pisanek zaczynają się od 15 do 25 zł. – informuje sprzedawczyni z marketu Carrefour.

Jak dowiadujemy się od Magdaleny Kowalskiej z cukierni „Zapiecek” sporo sochaczewian już nie piecze samodzielnie, kupuje gotowe ciasta. – Trzy dni przed świętami jest istne szaleństwo. Najczęściej zamawiane są mazurki serowe i makowe oraz wszelkie rolady. Każdy mazurek wykończony jest masą marcepanową i udekorowany zajączkiem, baziami i innymi akcentami świątecznymi. Ponadto w sprzedaży są dostępne mazurki w kształcie jajka, które także cieszą się dużym powodzeniem – twierdzi nasza rozmówczyni. W „Zapiecku” możemy nabyć też świąteczne herbaty i kawy. – Jeśli chodzi o herbatę chętnie kupowana jest ta z nutą wiosenną np. z bławatkiem lub słonecznikiem. Kawa zaś z nutą korzenną – dodaje.

 

„Wypasiona” święconka

Wiele sochaczewskich restauracji w swojej ofercie posiada wielkanocny catering. O ile na zamawianie ciast w cukierniach możemy sobie pozwolić, tak z potrawami na zamówienie sprawa wygląda zupełnie inaczej. – Czasy nie są najlepsze, jest kryzys, nie ukrywam, iż mało osób korzysta z cateringu. Przeciętnych ludzi najzwyczajniej na to nie stać. Gotowe dania zamawiają przeważnie firmy – mówi właściciel jednej z restauracji.

(...)

Do świąt pozostało kilka dni. Nie pozwólmy, by zakupowa gorączka przesłoniła nam ich prawdziwe przesłanie.

Pełen tekst w najnowszej "Ziemi Sochaczewskiej". 

Katarzyna Łażewska

 

A A A
27.03.2013
godz.07:58
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt