przejdź do Sochaczew.pl
205899 odwiedzin
Kontrakt podpisany

Dwa tygodnie temu w tekście „Bez kontraktu” informowaliśmy o trudnych negocjacjach dyrekcji szpitala z Narodowym Funduszem Zdrowia i nieciekawych perspektywach na rok 2013. Dziś mamy kontrakt i znacznie lepsze wieści.

Jak twierdził wówczas dyrektor Piotr Szenk, sytuacja nie była dobra, bo proponowany przez NFZ kontrakt był na poziomie roku obecnego. Zawierał też zupełnie, jego zdaniem, nieżyciowe limity. Nie uwzględniał bowiem tego, że szpital ma oddziały, na których są permanentne nadwykonania kontraktu, ale także i takie, gdzie zdarzają się niedowykonania. To bardzo zakłóca system rozliczeń i przynosi szpitalowi straty.

Jednak w międzyczasie dyrektor Szenk spotkał się z Mirosławem Jeleniewskim, zastępcą dyrektora ds. medycznych NFZ na Mazowszu i, jak twierdzi, była to bardzo konkretna i rzeczowa rozmowa. W jej trakcie przedstawił specyfikę naszego szpitala, któremu potrzebnych jest więcej punktów na takie procedury, od których umiarkowanie lub wcale nie zależy życie pacjenta, bo tu za nadwykonania NFZ płaci niechętnie lub wcale. Natomiast płaci zawsze za te ratujące życie, gdzie w związku z tym o wysoki kontrakt nie musimy zbyt zaciekle walczyć.

 - Po mojej argumentacji - mówi Piotr Szenk - dyrektor Jeleniewski zgodził się na pewne zmiany w płatności za poszczególne procedury medyczne, co zmieniło znacznie umowę z NFZ. I jest to, jak sądzę, ewenement na skalę Mazowsza. Jeśli się rozsądnie argumentuje i rozumie sytuację drugiej strony, to nawet w przypadku tak twardego gracza jak NFZ można coś uzyskać.

Konkretnie, zmiana polega na tym, że udało się dyrektorowi Szenkowi przesunąć 5 tysięcy punktów, czyli 260 tys. zł z procedur Oddziału Intensywnej Terapii, gdzie dosłownie ratowane jest ludzkie życie, na chirurgię -  2,5 tys. punktów, oraz tyle samo na ortopedię, która cały czas robi nadwykonania. Czyli w obszary, gdzie nadwykonania raczej nie byłyby zapłacone.

 - Na Oddziale Intensywnej Terapii są najcięższe przypadki - kontynuuje Piotr Szenk - więc uznałam, że tu fundusz nigdy nie odmówi zapłaty. Może jest to przebiegła gra, ale ważny jest efekt dla szpitala.

Jest to spory sukces negocjacyjny, choć finansowy już nie tak bardzo, bo 260 tys. zł to dla szpitala o rocznym budżecie 50 milionów zł nie jest wielką sumą. Ale był to krok w dobrym kierunku, pokazujący, że można negocjować. Kontrakt jest więc podpisany i szpital ma zapewnione na kolejny rok fundusze. Na dodatek odrobinę wyższe niż w 2012. Natomiast zwiększenie limitu na zabiegi, zwłaszcza na oddziale ortopedii, którego procedury są najlepiej płatne, przyniesie wymierne korzyści.

Pełen tekst w najnowszej "Ziemi".

bus

A A A
10.12.2012
godz.08:31
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość