przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
240904 odwiedzin
Internauci nie oszczędzają szpitala

Internet daje,  złudną na ogół, anonimowość. Możliwość skomentowania czegoś, ale też wypowiedzenie się na forum powoduje czasem, że hamulce puszczają, człowiek nie liczy się ze słowami i „wali na oślep”. Tak dzieje się w wielu dyskusjach dotyczących służby zdrowia w ogóle, a sochaczewskiego szpitala w szczególności.

- Nie jesteśmy doskonali, zdaję sobie sprawę, że musimy nieustannie wiele rzeczy poprawiać - mówi dyrektor sochaczewskiej placówki Piotr Szenk. - Szpital to żywy organizm, nie wszystko zawsze funkcjonuje jak należy, ale cały czas pracujemy nad poprawianiem standardów. Dlatego z uwagą wczytujemy się w zamieszczane w internecie opinie. I tu niestety jest problem - zamiast  wskazywać na konkretne obszary do naprawy czy przypadki, wielu internautów wylewa na szpital kubły pomyj - że wszystko jest źle, że wszyscy zachowują się nie tak,  jak powinni, że cały sprzęt jest przestarzały itp. To, jak wszyscy wiedzą, nie jest prawdą. Ale złe opinie idą w świat i mogą zniechęcić naszych potencjalnych pacjentów. A na to pozwolić sobie nie możemy, pomówień tolerować więc nie można.

Weźmy pierwszą z brzegu uwagę – pod artykułem o nowym logo szpitala: „póki co (doświadczenie z dnia wczorajszego) - dno. brak kompetencji, organizacji i poszanowania praw pacjenta, o infrastrukturze nie wspomnę bo to kwestia kasy. a zachowują się jak powiatowe "elyty". żenua” (pisownia oryginalna). Szpital zwrócił się do autora wpisu o konkrety -  co dokładnie  się zdarzyło, a jeśli naruszenia były rażące, o złożenie skargi. I nic, cisza. A wpis na forum pozostał i straszy. Autor zaś, mimo zachęcenia go na forum i wysłania do niego e-maila, nie reaguje.

- Nie możemy takich przypadków pozostawiać bezkarnie, ponieważ psują one naszą opinię – mówi dyrektor. - Podobnie psują ją niepoparte niczym insynuacje niejakiego robroya – na przykład „się ociepli styropianem, podreperuje windy i drzwi i odda w prywatne ręce, tylko najpierw trzeba wywalić trochę ludzi, żeby nie było, że to my! nowi właściciele”.

- To są już ewidentne pomówienia i oskarżenia o nieuczciwość. I niestety jest ich więcej. Staraliśmy się do tej pory reagować spokojnie, na tego typu posty nie odpowiadać, bo przecież z takimi twierdzeniami nie da się polemizować. Zastanawiam się natomiast nad oddawaniem takich przypadków w ręce prokuratury. Ciężko pracujemy nad wizerunkiem naszego szpitala, podejmujemy działania restrukturyzacyjne, modernizacje, szkolimy kadry, poprawiamy komunikację z pacjentami. A kilka takich postów potrafi zaszkodzić bardziej niż prawdziwe potknięcie - dodaje dyrektor Szenk. 

Więcej w najnowszej "Ziemi".

bus

A A A
03.12.2012
godz.08:31
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt