przejdź do Sochaczew.pl
206043 odwiedzin
Szpital bez kontraktu

Dyrektor szpitala nie podpisał proponowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia kontraktu na rok 2013. Zapewnia, że będzie walczył o lepszy, bo nie zamierza pogrążyć kierowanej przez siebie placówki. Jak twierdzi dyrektor Piotr Szenk, sytuacja w tej materii nie jest dobra. Co prawda NFZ uruchomił trochę pieniędzy i zaproponował naszemu szpitalowi kontrakt na poziomie stycznia 2012 roku, ale w nieco zmienionym zakresie.

 - Zaproponowali nam mniej więcej tyle samo co w ubiegłym roku, co i tak jest nieźle - mówi dyrektor Szenk - ale także nieżyciowe limity. Fundusz nie wziął pod uwagę tego, że mamy oddziały, gdzie są niedowykonania i takie, gdzie mamy permanentne nadwykonania kontraktu. To kompensujemy sobie w systemie kwartalnym, przerzucając nadwykonania do oddziałów, w których kontraktu nie wyrabiamy. To nas trochę ratowało, ale nowy system rozliczeń to zakłóca. Dlatego zdecydowałem się umowy z NFZ nie podpisywać.

Samorządowcy pomóżcie

W tej sytuacji dyrektor wystąpi do NFZ z propozycją zwiększenia kontraktu i innego sposobu naliczania pieniędzy za usługi medyczne, zgodnego ze szpitalną rzeczywistością. I ma nadzieję, że na to Fundusz się zgodzi. W tym celu próbuje umówić spotkanie z nowym dyrektorem NFZ i za naszym pośrednictwem apeluje do sochaczewskich samorządów o osobiste wsparcie przedstawicieli władz miasta i powiatu w rozmowach z dyrektorem Funduszu.

- Zaproponowałem również zwiększenie wartości punktów, według których oblicza się każdą medyczną usługę w szpitalu - mówi Piotr Szenk. - Jest to taka szpitalna jednostka monetarna z Funduszem, która od kilku lat się nie zmienia i obecnie warta jest 52 złote. Chciałbym, tak jak i inni dyrektorzy szpitali powiatowych, aby wartość punktu była o kilka złotych większa. Mam nadzieję, że nowy dyrektor NFZ podejmie z nami rozmowy, bo w mojej ocenie jest człowiekiem rozsądnym, znającym doskonale wszystkie zawiłości funkcjonowania publicznej służby zdrowia. Spodziewam się, że będzie umiał walczyć o pieniądze dla największego w Polsce mazowieckiego oddziału NFZ.

Szpital ma zostać publiczny

Na pytanie, co się stanie, gdyby jednak nasze propozycje przez Fundusz nie zostały przyjęte, usłyszeliśmy, że nie można zgodzić się na kontrakt z góry dla szpitala niekorzystny. Jednak, jak mówi dyrektor, nie chce Funduszu straszyć i wywalczyć czegoś na siłę, bo jeśli zdarzą się wtedy niedowykonania, nie będzie poważnie traktowany. Woli, w miarę wykonywania kontraktu, dopominać się sukcesywnie  o jego zwiększenie. Zdaje sobie bowiem sprawę z tego, że i tam nie ma zbyt dużych pieniędzy.

 - Wtedy mogę powiedzieć: „Daliście mi sto proc., a ja systematycznie wyrabiam 160 proc. Widocznie jest więc taka społeczna potrzeba - dodaje dyrektor Szenk.

Więcej  w dzisiejszej "Ziemi".

Sławomir Burzyński  

A A A
27.11.2012
godz.11:25
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość