przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
338469 odwiedzin
Tłumy na Święcie Mieszkańców

Amfiteatr, bulwary, park Chopina przez cały weekend odwiedziły tysiące gości. Wielkimi wydarzeniami artystycznymi stały się koncerty zespołu Mazowsze oraz niedzielna gala przygotowana przez SCK i orkiestrę kameralną Camerata Mazovia. Furorę zrobiły loty balonem i przejazdy czerwonym piętrusem. Po dwóch latach covidowej przerwy wróciło Święto Mieszkańców – Dni Sochaczewa. Po wybudowaniu amfiteatru wróciło na podzamcze i do tego w nieco zmienionej, rodzinnej formule.

(więcej zdjęć: https://www.facebook.com/urzad.miejski.w.sochaczewie)

W piątek w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą odbyła się premiera dwóch książek: "Garnizon wojskowy na terenie powiatu sochaczewskiego w latach 1815-1914" Michała Górnego oraz "Już tylko echo. Opowieść o Famułkach Królewskich" Radosława Jarosińskiego. Otwarto również pierwszą od dwóch lat wystawę malarstwa pt. „Ziemia Sochaczewska Oczami Artystów”. Na kilkudziesięciu płótnach zobaczymy Sochaczew dawnej i dziś, jego okolice, zabytkowe dwory i kapliczki. Wystawa czynna będzie do 7 sierpnia.

Uroczysta sesja rady
Tradycyjnie Święto Mieszkańców zainaugurowała w piątek uroczysta sesja rady miasta. Odegrano hejnał Sochaczewa i powitano przybyłych gości, a byli wśród nich m.in. marszałek Adam Struzik, wiceprzewodniczący sejmiku Mirosław Adam Orliński, radni sejmiku Marcin Podsędek i Łukasz Gołębiowski, przewodniczący rady powiatu Andrzej Kierzkowski, burmistrz Sochaczewa w latach 2002-2010 Bogumił Czubacki, przewodnicząca rady miasta w latach 2006-2010 Danuta Radzanowska, dyrektorzy miejskich i powiatowych służb i jednostek.
W swym wystąpieniu przewodniczący rady Sylwester Kaczmarek najwięcej uwagi poświęcił samorządności, jedności i sytuacji na Ukrainie, która odbija się na życiu każdego Polaka. Z kolei burmistrz Piotr Osiecki swoje wystąpienie poświęcił solidarności w dobie kryzysów. Podkreślał, że w czasie pandemii Polacy stanęli na wysokości zadania, zatroszczyli o samotnych sąsiadów, pomagali sobie, wspierali, a teraz solidarnie zachowują się wobec uchodźców z Ukrainy.

Akcentów związanych z wojną było więcej. Z naszego miasta partnerskiego, Gródka, przyjechała czteroosobowa delegacja na czele z sekretarzem rady miasta Olgą Bistrzycką. Burmistrz i przewodniczący wspólnie wręczyli jej kopię uchwały o przekazaniu Gródkowi 100 tys. zł (22 tys. z Melton Mowbray i 78 tys. z budżetu Sochaczewa), za które kupiono m.in. konserwy, opatrunki, plecaki, płaszcze przeciwdeszczowe, leki itp.
Na koniec głos zabrał marszałek Adam Struzik, który swoje wystąpienie poświęcił 32 latom samorządności, sukcesowi jaki wspólnie osiągnęliśmy, Polsce zmieniającej się na naszych oczach. Jako przykład dobrej współpracy samorządu miasta i województwa wskazał kramnice oraz amfiteatr. Obydwa projekty w znacznym stopniu współfinansowano ze środków unijnych, którymi zawiadują władze Mazowsza.
Sesję wzbogaciły muzycznie dwie dumki w wykonaniu Maryny Romanowicz, śpiewaczki i animatorki kultury z Kijowa.
Piątek zakończył się wspaniałym koncertem Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca Mazowsze. Tuż przed nim burmistrz Piotr Osiecki poinformował słuchaczy, że to prezent dla mieszkańców Sochaczewa od władz Mazowsza. Za pomoc w budowie nowej sceny podziękował marszałkowi Adamowi Struzikowi oraz wiceprzewodniczącemu sejmiku Mirosławowi Adamowi Orlińskiemu. Jak mówił, bez ich osobistego wsparcia, bez wielomilionowych dotacji, powstanie amfiteatru nie byłoby możliwe.
Wykonawcy zaprezentowali się na najwyższym światowym poziomie, porywając widownię do wspólnej zabawy. Nie zabrakło szlagierów jak "Kukułeczka kuka" czy „Furman”, które publiczność śpiewała razem z artystami. Dyrektor zespołu, Jacek Boniecki, był zachwycony sochaczewską publicznością, jej dojrzałością w odbiorze, mimo dużego przekroju wiekowego. Obiecał, że jeśli tylko uda się zorganizować większą przestrzeń, chętnie powróci do Sochaczewa z Mazowszem w pełnym składzie.

(więcej zdjęć: https://www.facebook.com/urzad.miejski.w.sochaczewie)


11 litrów krwi
W sobotę Klub Honorowych Dawców Krwi zaprosił do naszego miasta krwiobus. Jak powiedział prezes klubu Marcin Tarnowski, bardzo cieszy go, że akcja przyciągnęła osoby, które oddawały krew po raz pierwszy oraz takie, które zapisały się do bazy dawców szpiku i samego klubu krwiodawców. W jeden dzień udało się zebrać prawie 11 litrów krwi. Tuż obok stanowiska klubu krwiodawców strażacy ustawili kurtynę wodną i prezentowali pojazdy operacyjne. Na placu Kościuszki swoje pojazdy pokazywali także członkowie grupy Sochaczewskie Fiaty 126p.
Ogromnym wzięciem cieszyły się wycieczki historycznym piętrusem. Każdy z przejazdów był oblegany, a bilety znikały momentalnie. W środku kultowego pojazdu doskwierał co prawda brak klimatyzacji, ale świetnie rekompensowały to ciekawostki o naszym mieście opowiadane przez przewodników Michała Górnego i Radosława Jarosińskiego.

Dla każdego coś miłego
A przez cały weekend na bulwarach wszystko co najlepsze ze swej oferty zaprezentowały sochaczewianom lokalne stowarzyszenia, kluby sportowe. Oblegana była ścianka wspinaczkowa, zagroda z aplakami, dzieci jedno po drugim korzystały z przejażdżek na koniu i kucyku, chętnie brały udział w pokazach cyrkowych w parku Chopina, w kąciku Miejskiej Biblioteki Publicznej czytały, rysowały i wykonywały samodzielnie bransoletki dla mam. Na Sochaczewskim Jarmarku spotkać można było kolekcjonerów prezentujących piękne pamiątki i monety, albo wymienić zużyte baterie lub żarówki na rośliny ogrodowe. Najmłodsi oblegali dmuchańce. Dużym zainteresowaniem cieszyły się strefy naukowe z programowaniem i klockami Lego. W strefie sztuki przygotowanej przez SCK każdy mógł zrelaksować się przy sztalugach.
U podnóża wzgórza zamkowego stanął namiot hetmański. Można w nim było oglądać uzbrojenie z przełomu XVI i XVII w. i spróbować swoich sił w walce polską szablą, a zaraz obok spróbować specjałów polskiej kuchni z tego okresu. Na zamkowym dziedzińcu odbywały się pokazy XVI-wiecznej mody i tańca.
W namiocie sochaczewskiego sanepidu promowano zdrowy tryb życia. W namiocie WTZ nabyć można było piękne rękodzieło. Swoje stoiska pokazały też ZWiK, Empik, czy szkoła językowa Helen Doron. Kto chciał skosztować złotego trunku, mógł to zrobić w strefie cateringu. Tam też na gości czekały mięsa z grilla, a na najmłodszych lody, wata cukrowa, popcorn, gofry i lemoniada.   
Prawdziwą furorę zrobiły loty balonem. Kiedy te majestatyczne pojazdy powietrzne wystartowały, widzowie szybko wybaczyli spowodowane niesprzyjającymi warunkami wietrznymi opóźnienie.
Tego dnia scenę amfiteatru przejęły dzieci ze szkół i przedszkoli, a popołudniowy blok muzyczny zaprezentowała Państwowa Szkoła Muzyczna. Wystąpiły chóry, big-band, kwartet saksofonowy, niestety koncertu nie dokończyła orkiestra PSM pod batutą Zbigniewa Gracy, gdyż okazało się, że w Bzurze ktoś zauważył niewybuch. Ok. 20.15, na żądanie saperów, teren podzamcza został zamknięty. Kilkanaście minut później było po sprawie, ale i tak, zgodnie z procedurami, trzeba było ewakuować wszystkich ludzi w promieniu kilkuset metrów.

Msza w intencji mieszkańców
Niedzielne obchody rozpoczęła msza w intencji Sochaczewa i jego mieszkańców. Celebrujący liturgię proboszcz parafii św. Wawrzyńca, ks. Piotr Żądło, przypomniał, że jest to niedziela Trójcy Świętej i na tym osnuł homilię. Oprawę muzyczną mszy przygotował Chór Towarzystwa Śpiewaczego Ziemi Sochaczewskiej, jak zwykle w świetnej kondycji głosowej.

Słodki poczęstunek
Na wychodzących z kościoła i tych, którzy dużo wcześniej zebrali się na placu Kościuszki, czekał tradycyjny, ogromny Mazurek Chopina. Częstowanie ciastem to już stały punkt programu Dni Sochaczewa. Ten specjał cukierni Lukrecja ważył w tym roku 81 kilogramów, nie było więc obaw, że dla kogoś zabraknie. W krojeniu smakołyku władzom miasta pomogli goście z zaprzyjaźnionego Gródka na Ukrainie.
Smakowaniu mazurka, jak zwykle, towarzyszyła muzyka. Pierwszy koncert zagrała Sochaczewska Orkiestra Dęta pod dyrekcją Justyny Piątkowskiej-Duraj. Dynamiczne rytmy w wykonaniu młodych członków zespołu spodobały się publiczności, która nagrodziła występ gromkimi brawami.
Zaraz po tym koncercie miejsce za pulpitami zajęła Sochaczewska Orkiestra Akordeonowa pod kierunkiem Ludwika Skrzypka. W jej wykonaniu usłyszeliśmy piosenki starej Warszawy, takie jak „Hanka” czy „Felek Zdankiewicz” a także wielki przebój Wojciecha Młynarskiego „Jesteśmy na wczasach”. Zaśpiewał je Piotr Milczarek, który tego dnia akordeon zamienił na mikrofon.
W niedzielę najmłodszych zaproszono na dwa spektakle teatralne oraz pokaz różnorodnych propozycji Sochaczewskiego Centrum Kultury. Na scenie nie mogło zabraknąć tańca w wykonaniu podopiecznych Abstraktu czy polskich szlagierów śpiewanych przez uczestników projektu Open Day.
Gościem specjalnym dni miasta była Wiktoria Litwińczuk, świetna wokalista urodzona w naszym mieście partnerskim, Gródku. Wystąpiła z krótkim koncertem, na który złożyły się m.in. utwory „Stefania” grupy Kalusch Orchestra (piosenka zwyciężyła tegoroczną Eurowizję), „Czerwona kalina” stanowiąca symbol ukraińskiej walki o wolność, „We are the champions” z repertuaru Queen oraz pieśń tak samo dobrze znaną w Polsce, jak u naszego wschodniego sąsiada, czyli „Hej, sokoły”.  

(więcej zdjęć: https://www.facebook.com/urzad.miejski.w.sochaczewie)


Gródek dziękuje za wsparcie
- Serdecznie dziękujemy. To od przyjaciół z Ukrainy dla przyjaciół z Polski – tymi słowami zwróciła się do Sylwestra Kaczmarka sekretarz rady miasta w Gródku Olga Bystrzycka. W czasie piątkowej sesji złożyła na ręce przewodniczącego rady miasta chleb udekorowany barwami polskiej i ukraińskiej flagi.
Olga Bistrzycka przypomniała, że partnerskie relacje Sochaczewa i Gródka trwają już 30 lat, ale w czasie wojny, bardziej niż kiedykolwiek, Ukraińcy odczuli prawdziwe wsparcie i pomoc polskich przyjaciół i prezydenta Andrzeja Dudy.
- Siły zbrojne Ukrainy już ponad sto dni bronią naszej ziemi przed rosyjskim najeźdźcą. Od początku wojny rada miasta Gródek aktywnie wspiera, w miarę swych możliwości, wojska Ukrainy. Jesteśmy w stałym kontakcie z żołnierzami znajdującymi się na pierwszej linii frontu,  organizujemy dostawy niezbędnych produktów. Dziękujemy burmistrzowi, radnym rady miejskiej i wszystkim mieszkańcom naszego miasta partnerskiego za wsparcie i pomoc w trudnym czasie wojny, za opiekę nad uchodźcami z Ukrainy obecnie przebywającymi w Sochaczewie. Mamy nadzieję, że przyjaźń między nami będzie istnieć zawsze, bez względu na bieg wydarzeń historycznych – powiedziała Olga Bistrzycka, a jej wystąpienie przyjęto burzą braw.

Dni Sochaczewa, ale jakie?
Czytając w internecie nieprzychylne komentarze o programie tegorocznego Święta Mieszkańców warto sobie zadać pytanie, jakich chcemy Dni Miasta? Czy festynu z piwem, karkówką z grilla, chińskimi zabawkami i gwiazdami, które po pandemii podwoiły stawki i za godzinny koncert żądają 50-70 tys. zł? Czy w tak niepewnym czasie wojny za naszą wschodnią granicą, szalejących cen paliw i energii, samorząd miał lekką ręką wydać na zespoły i kabarety 200 tysięcy?
Obecność tysięcy gości potwierdza, że Sochaczew ma się czym pochwalić. Koncerty maluchów z przedszkoli, szkół, młodych tancerzy i wokalistów z SCK, a wreszcie utalentowanych muzyków z Państwowej Szkoły Muzycznej pokazały, że mamy wspaniały dorobek. Szkolne zespoły, chóry i orkiestra PSM są marką samą w sobie. Możemy być dumni z orkiestry kameralnej Camerata Mazovia, która pod batutą Artura Komorowskiego osiągnęła mistrzostwo, mogłaby koncertować w największych salach Europy. Jej każdy występ to wielkie widowisko, artystyczne dzieło wzbogacane, jak ostatnio, występami Darii Kobiereckiej czy francuskiego wokalisty Erica Folly, wybitnie brzmiącego w utworach jazzowych.
W wirtualnym świecie króluje krytyka, dlatego warto docenić nieśmiało przebijające się wpisy, takie jak Anety Krysztowiak, po koncercie zespołu Mazowsze - „koncert był piękny, Mazowsze jak zawsze cudowne. Nie zawsze musi być disco polo. W tym roku coś innego i mi się bardzo podobało. Wszystkim się nie dogodzi”.

(więcej zdjęć: https://www.facebook.com/urzad.miejski.w.sochaczewie)


daw/seb/sos

A A A
14.06.2022
godz.12:50
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt