przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
233775 odwiedzin
Sonda: Co sochaczewianie myślą o minionym roku?

Minął własnie pierwszy rok kadencji nowych władz miasta. Zapytaliśmy mieszkańców, co sadzą o ostatnich dwunastu miesiącach. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PAWEŁ SZCZERBA

Pochodzę z Koszalina. Niedawno przeprowadziliśmy się tu z żona i córką. W Sochaczewie i okolicznych miejscowościach jest więcej pracy i to zadecydowało. Miasto bardzo nam się podoba i chcemy tu zostać na stałe. Co bym zmienił? Myślę, że nie będę oryginalny. Drogi powinny być w lepszym stanie. Główne ulice prezentują się całkiem dobrze. Niestety nie  można tego powiedzieć o tych mniejszych. Chodniki powinny być szersze. Najlepiej gdyby wykonano je  z kostki brukowej. Mamy małe dziecko i trudno jest przejechać wózkiem, kiedy sporo płyt jest wyłamanych. (ap)

DOROTA KODYM

Właścicielka sklepu przy ul. Wąskiej.

Uważam, że rok to za krótki czas na osądy. Nowy burmistrz przejął wiele rzeczy po swym poprzedniku i kontynuuje rozpoczęte inwestycje i inne działania. Jako człowiek wydaje mi się bardzo sympatyczny, a także bardzo oszczędny. Czytałam w gazecie relację z sesji rady miejskiej o planowanych podwyżkach różnych podatków i takie odniosłam wrażenie. Może to dobrze. I tylko się modlę o to, aby burmistrz nie pozwolił stawiać w Sochaczewie więcej supermarketów. To będzie śmierć dla małych sklepów, a supermarkety zrobią wszędzie te same ceny i nie będzie wyboru, że gdzieś będzie taniej. W ten sposób będziemy mieć kapitał zagraniczny i dorabiać będziemy Anglików, Niemców i Portugalczyków. Chciałabym aby na to nie pozwolił. Po dwóch, trzech latach w tym względzie go osądzimy. (b)

ELŻBIETA PIĄTEK

Sprzedawczyni w sklepie przy ul. Reymonta.

Na razie to nie widzę żadnych zmian. Wszystko jest tak, jak było. Mieszkam przy ul. Spacerowej, niestety bardzo brzydkiej. Był zgłoszony wniosek do burmistrza, ale na razie nic się nie dzieje, choć droga jest nieprzejezdna. Jedynym plusem są częste imprezy na placu Kościuszki i w innych miejscach miasta. Ten kierunek jest słuszny, bo ludzie potrzebują się rozerwać. Słyszałam, że mają robić coś koło starej przystani, to byłoby świetnie. Potańcówka nad wodą, tak jak kiedyś tam bywało, to doskonała rozrywka dla ludzi w każdym wieku. (b)

JULITA ANDRZEJEWSKA

Na przestrzeni lat w Sochaczewie widać zmiany na lepsze. Poprawia się wygląd miasta. Coraz ładniej wygląda centrum. Pomimo to nadal jest dużo do zrobienia, zwłaszcza jeżeli chodzi o drogi. Warszawska to trochę za mało. Poza tym, z  tego, co słyszałam, miasto poszukuje inwestora, który stworzyłby nowe miejsca pracy. Dobrze by było, gdyby to się udało. Mnóstwo osób dojeżdża do pracy do Warszawy, a nawet do Łodzi. Ludzie powinni mieć szanse na znalezienie stałego zajęcia w Sochaczewie. (ap)

KATARZYNA CZAJKOWSKA

 

Podoba mi się, że miasto ożyło kulturalnie. Widać, że pod tym względem coś się dzieje. Mogę zabrać dzieci, przyjść na plac i wiem, że będzie dobra zabawa. Odbywa się także dużo koncertów w domach kultury. Jest w czym wybierać. Co do oczekiwań,  to potrzebny jest drugi most, który połączy dwie strony miasta. Codziennie dojeżdżam z Kątów do Chodakowa. To ogromny problem. Jako nauczycielka Szkoły Podstawowej nr 7 liczę na obiecaną w kampanii wyborczej burmistrza Osieckiego halę sportowa dla naszej placówki. Jest to niezwykle potrzebna inwestycja. Mam także nadzieję, ze burmistrz będzie wspierał miejską oświatę. (sos)

 

KATARZYNA SZCZERBA

Uważam że Sochaczew, jak większość miast w centralnej Polsce, ma przed sobą perspektywy. Jest stąd blisko do Warszawy i zawsze można dojeżdżać tam do pracy. Jednocześnie nie jest tak drogo, jak w stolicy.

Jakiś czas temu czytałam, że niebawem powstanie nowy żłobek. Wiem, że teraz praktycznie nie ma szans, by dziecko do niego się dostało. Ludzie zapisują dzieci kilka miesięcy przed tym, jak się urodzą. To jakiś absurd. Kiedy żłobek będzie mieścił się w nowym budynku, w końcu będzie mógł przyjąć tyle dzieci, ile powinien. (ap)

 

KRYSTYNA KWIATKOWSKA

Podobają mi się imprezy organizowane na placu Kościuszki. Spotkania są tematyczne, dlatego myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Byłam też bardzo mile zaskoczona tegorocznymi Dniami Sochaczewa. Nareszcie był porządek, ruch w mieście nie został sparaliżowany, służby porządkowe panowały nad sytuacją. Wydaje mi się, że Orkan jest świetnym miejscem na takie imprezy. Poza tym program na święto miasta został tak przygotowany, że mogli z niego skorzystać ludzie w różnym wieku. Mnie np. bardzo się podobał występ operetkowy. (sos)

 

MAREK SZYMAŃSKI

Co prawda to jest sam początek kadencji, ale na razie nie jest źle. Coś się dzieje. Zwłaszcza organizowane często festyny są w porządku. Żeby człowiek nie siedział w domu, tylko miał po pracy rozrywkę. Życie jest ciężkie, o pracę też coraz trudniej. A jak jest praca, to też nie ma lekko. Trzeba więc więcej rozrywki, aby wyjść z rodziną i się odstresować. (b)

 

MARTA ŁĄTKA

Najbardziej zwrócił moją uwagę fakt, że w ciągu tego roku miało miejsce wiele wydarzeń kulturalnych. Jestem studentką i nie mogę zmian obserwować na co dzień, ale to jest zauważalne.

Sporo jest jeszcze do zrobienia w zakresie dróg, np. w Chodakowie przy kolejce, ale ogólnie widać starania władz w wielu dziedzinach.

Bolączką są natomiast połączenia autobusowe  z innymi miastami. W zeszłym roku studiowałam w Płocku, gdzie dojeżdża wiele osób, a rano są dosłownie dwa autobusy. Podobnie do Wyszogrodu. W tym zakresie koniecznie trzeba coś zmienić. (sos)

 

SEBASTIAN MAJSZAK

Podobały mi się imprezy na pl. Kościuszki, które odbywały się w wakacje. Była to fajna forma spędzania letnich weekendów, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi. Dobrze by było, gdyby powtórzono „Sochaczewskie Lato” za rok.

Jeżeli chodzi o to co mi się nie podoba, to pierwsze co przychodzi mi na myśl, to brak miejsc parkingowych. Ten problem ciągnie się już od lat. W centrum trudno jest zaparkować. Najbardziej przeszkadza mi to na ul. Żeromskiego i przy targowisku na ul. Pokoju. Myślę, że wielu mieszkańców byłoby bardzo zadowolonych, gdyby choć trochę zaczęły one przypominać wyremontowaną ul. Warszawską. (ap)

 

STEFAN  KŁODKOWSKI

Wydaje mi się, że w mieście sporo się robi. Martwi mnie jednak pewna sprawa, o której wszyscy zapomnieli. Chodzi o ulicę Ułanów Jazłowieckich położoną w centrum miasta i łączącą ulice 1 Maja z ulicą Piłsudskiego. Kiedy remontowano ulicę Warszawską, samochody jeździły ulicą Olimpijską i właśnie ulicą Ułanów Jazłowieckich. Niech pani zobaczy, jak ona obecnie wygląda. Tamtędy chodzą ludzie do wieżowca, kobiety z wózkami do przychodni, a tam dziury, kamienie, wyboje. To trzeba koniecznie naprawić. Ulica powinna być przynajmniej wyrównana. (sos)

 

ZDZISŁAW KWIATKOWSKI

Uważam, że wiele jest do zrobienia w zakresie dróg. Niektóre mogłyby służyć jako skansen. Wydaje mi się, że w innych miastach w okolicy jest dużo lepiej. O tym, jakie mamy drogi, najlepiej świadczy stan naszych samochodów.

Inna sprawa to czystość naszego miasta. Widok jest przygnębiający. Masa papierów, śmieci, fruwających toreb. Ja wiem, że dużo winy ponoszą śmiecący mieszkańcy, ale mimo wszystko miasto powinno się bardziej do tego przyłożyć. Może należałoby do tego zadania wykorzystać ludzi bez pracy. W każdym razie ta sprawa pozostawia wiele do życzenia. (sos)

ŻANETA POCHWALSKA

Widzę, że Sochaczew zmienia się na lepsze. Miasto się rozbudowuje. Mają być oddane dwa budynki komunalne, w tym jeden na Boryszewie. Skróci się kolejka po mieszkania. Dla mnie to ważne, bo w niej się czekam.  Cieszę się, że jest więcej miejsc dla dzieci. Mój synek bardzo lubi huśtawki. Ogólnie widać, że w mieście więcej się dzieje. Przez lato było dużo koncertów przy fontannie  i innych imprez plenerowych. Oby było jak najwięcej  atrakcji dla młodzieży. (a.)

 

DAWID JUSKOWIAK

Zasadniczo nie interesuje się polityką. Moją największą pasją jest sport. Dlatego też mogę wypowiedzieć się w tym temacie. Podobały mi się zmiany wprowadzone właśnie  odnośnie sochaczewskiego sportu. Uważam, że dzięki temu zawodnicy będą równo traktowani. Będą mieli takie same szanse na otrzymanie pieniędzy i innych form wsparcia ze strony miasta. Mam nadzieje, że dzięki temu nowemu podejściu poprawi się wygląd niektórych sochaczewskich obiektów. Dobrze by było, gdyby wyremontowano np. stadion „Orkana”. (ap)

 

MAGDALENA BUGAJ

Uczennica Zespołu Szkół im. J. Iwaszkiewicza w Chodakowie.

O działalności samego burmistrza wiem bardzo niewiele, ale mogę powiedzieć, co mógłby dla nas, uczniów, zrobić. Przede wszystkim więcej autobusów z miasta do Chodakowa. Chodzę tam do szkoły, a mieszkam na Boryszewie. Gdy więc rano jadę do szkoły i przyjeżdża autobus, zwłaszcza ten mniejszy, zapakowany ludźmi, którzy wsiadają w Energomontażu i na Malesinie, nie ma już dla nas miejsca. Jest tak ciasno, że nie można wejść. Muszę czekać na następny i często spóźniam się na lekcje. Trzeba coś z tym zrobić. Poza tym trochę brak rozrywek. Pozostają najczęściej pizzerie, a ja i moi znajomi chcielibyśmy pograć na przykład w kręgle lub bilard. Kręgle są tylko na basenie, a bilard był tylko w pizzerii „Akwarium”, ale już go zlikwidowali. (b)

MIROSŁAW BACZYŃSKI

Ten rok nie był dla miasta zły. Tak oceniam  patrząc na ulicę Słowackiego, na której mieszkam. Władze miasta zrobiły ją super. Jest metr szersza, ma równe chodniki. Aż miło. Na korzyść zmieniła się Warszawska, no i ulicą Pokoju jeździ się już inaczej. Trochę wstydu miastu przynosi ulica 15 Sierpnia. Chciałoby się też, żeby w Sochaczewie wszystkie chodniki były z kostki, jak w Łowiczu. Miasto byłoby czystsze, gdyby do sprzątania zatrudnić ludzi w ramach kar zastępczych. (a.)

A A A
21.12.2011
godz.13:32
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt