przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
245155 odwiedzin
Dzieci wróciły do szkół

Zgodnie z najnowszymi wytycznymi Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Edukacji i Nauki od 18 stycznia do szkół wrócili uczniowie klas 1-3. Zapytaliśmy dyrektorów dwóch sochaczewskich podstawówek – SP1 i SP3 na czym polegały przygotowania do przyjęcia dzieci po okresie nauczania zdalnego.

Oboje dyrektorzy, Małgorzata Gorgis z SP1 i Krzysztof Werłaty z SP3 zapewniają, że dołożyli wszelkich starań, aby powrót dzieci był możliwie bezpieczny. Liczą również, że szczepionka zostanie jak najszybciej udostępniona dla nauczycieli.

- Nauczyciel który przebywa z dziećmi w klasie, tak naprawdę jest wystawiony na wszystko, z czym dzieci miały do czynienia podczas ich nieobecności w szkole – mówi Krzysztof Werłaty. – Dlatego mam nadzieję, że możliwie szybko szczepionki przeciw covid-19 zostaną udostępnione kadrze pedagogicznej.

Wdrożono sprawdzone procedury
Obowiązujące na jesieni ubiegłego roku procedury przygotowane przez każdą ze szkół pozwoliły uniknąć przypadku zakażenia w SP nr 1. SP nr 3 odnotowało taki przypadek, ale w grupach przedszkolnych. Jednak szybka reakcja sprawiła, że skończyło się jedynie na kwarantannach.

- Jesienią ubiegłego roku udało nam się wypróbować i skorygować procedury – mówi dyrektor Małgorzata Gorgis. – Nabraliśmy przy tym potrzebnej rutyny. Bogatsi o te doświadczenia spędziliśmy tydzień przed rozpoczęciem pracy po przerwie zimowej na konsultacjach w gronie pedagogicznym i dopinaniu ostatnich szczegółów pracy w warunkach reżimu sanitarnego.

SP1 dla zapewnienia możliwie ograniczonych kontaktów między uczniami pracuje przez 10 godzin, od 7:00 do 17:00. Klasy odbywają przerwy pojedynczo na różnych piętrach szkoły. Korytarze zostały przy tym podzielone specjalnymi parawanami na sektory. Ciekawym pomysłem jest też wprowadzenie w każdej z klas jednego dnia zajęć poza salą lekcyjną. Jak mówi Małgorzata Gorgis mogą to być na przykład zajęcia z przedmiotów przyrodniczych na świeżym powietrzu, albo zajęcia ruchowe bądź techniczne na sali gimnastycznej. Dyrekcja dołożyła też wszelkich starań, żeby jak najmniej nauczycieli miało styczność z każdą z grup uczniów.

- Idealną sytuacją byłoby, gdyby każdą klasę mógł uczyć tylko jeden nauczyciel – mówi Małgorzata Gorgis. – Niestety z uwagi na lekcje języka angielskiego i katechezę nie jest to do końca możliwe.

Nauczyciele noszą podczas zajęć maseczki. Uczniowie siedzą przy pojedynczych, odpowiednio od siebie oddalonych, ławkach. Jeśli nauczyciel musi podejść do ucznia, ten zakłada najpierw maseczkę. Dołożono też starań, żeby ograniczyć kontakty między poszczególnymi grupami. Uczniowie klas 1-3 będą korzystają z całej, przeznaczonej do nauczania na ośmiu stopniach edukacji, infrastruktury. Uczniowie noszą maseczki również podczas przerw.

Ze sprawdzonego, przetestowanego na jesieni, reżimu sanitarnego korzysta również SP nr 3. Jak wyjaśnia dyrektor Krzysztof Werłaty uruchomione zostało stare wejście od strony ul. Kaczorowskiego. Do szkoły wróciło siedem klas 1-3 i „zerówka”, czyli w sumie 175 uczniów. Uczniowie klas trzecich korzystają  z głównego wejścia, pozostali ze wspomnianego starego. W poszczególnych grupach wiekowych wyznaczone zostały inne godziny rozpoczęcia zajęć, i tak klasy pierwsze rozpocznają o 8:00 drugie o 8:15, a trzecie o 8:30.

- Nie tylko pozwala to uniknąć tłoku przy wejściach na początku dnia zajęć, ale też rozwiązuje temat jak najmniejszego zagęszczenia uczniów podczas przerw na korytarzach – mówi dyrektor Krzysztof Werłaty. - Poszczególne klasy rozpoczynają przerwy w zajęciach w piętnastominutowych odstępach.

Dodatkowo właściwie na każdym korytarzu w SP nr 3 ustawiony został dozownik z płynem do dezynfekcji. Jak mówi Krzysztof Werłaty zapewnienie dostępu do tych dozowników było jedną z pierwszych decyzji, kiedy na początku ubiegłego roku zaczęły docierać informacje o pandemii. Szkoła zorganizowała dozowniki i płyn z własnych środków nie czekając na planowane dostawy.

W SP nr 3 podobnie jak w „jedynce” dzieci noszą maseczki podczas przerwy na korytarzu, ale także podczas zajęć świetlicowych. Dyrektor Werłaty apeluje przy tym, żeby rodzice zostawiali dzieci na świetlicy tylko kiedy jest to absolutnie konieczne. Co oczywiste rodzice odprowadzają dzieci tylko do wejścia do szkoły. Wszelkie wizyty z zewnątrz są skrupulatnie notowane.

- Z ciężkim sercem zrezygnowaliśmy z cennego moim zdaniem programu „Owoce i Warzywa w Szkole”, gdyż nie jesteśmy w stanie kontrolować całej procedury dostawy – mówi Krzysztof Werłaty. – Uznaliśmy jednak, że będzie to z pozytywnym skutkiem dla zahamowania rozprzestrzeniania się epidemii.

Nie wszystko działało zdalnie
Dyrektorzy zwracają uwagę, że w żadnym momencie minionego roku nie było sytuacji, żeby szkoła była zamknięta. W placówkach odbywały się zajęcia przedszkolne. Obie zapewniały zajęcia świetlicowe dla dzieci medyków i służb mundurowych. Część kadry pedagogicznej pojawiała się, by z wykorzystaniem szkolnej infrastruktury prowadzić zajęcia zdalne. W SP nr 1 nieprzerwanie działała biblioteka pedagogiczna, która wypożyczała książki dzięki procedurze umożliwiającej wyeliminowanie bezpośredniego kontaktu z wypożyczającym. Prowadzone są także zajęcia indywidualne dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, a SP nr 1 prowadziła dodatkowo konsultacje dla uczniów klas ósmych w pięcioosobowych grupach.

Obie placówki wypracowały też standardy pracy zdalnej i obie są do tego przygotowane. Dzięki wsparciu urzędu miasta do SP nr 3 popłynęło przeszło 130.000 zł środków unijnych z Mazowieckiego Program Przygotowania Szkół, Nauczycieli i Uczniów do Zdalnego Nauczania. Szkoła otrzymała komputery stacjonarne, laptopy, tablety oraz drukarki. Przeprowadzone zostały również szkolenia dla pedagogów i uczniów.

- Jeśli jeszcze w marcu ubiegłego roku mieliśmy do czynienia z jakimiś niedociągnięciami w nauczaniu zdalnym, to teraz wszystko działa jak należy – mów Krzysztof Werłaty. – Mamy stały wgląd w postępy czy absencję uczniów. Na bieżąco raportujemy te dane do kuratorium.

Remonty w oczekiwaniu na uczniów
Obie szkoły czas bez większości zajęć stacjonarnych wykorzystały na potrzebne remonty i doposażenia pomieszczeń dydaktycznych. Jak podkreśla Małgorzata Gorgis, ze swojego doświadczenia wie, że jeśli uczniowie mają do czynienia z czymś zadbanymi i nowym, sami też o to dbają i uważają, żeby nie zniszczyć.

W SP nr 1 odnowiona została sala gimnastyczna. W SP nr 3 na sali gimnastycznej wymienione zostało oświetlenie. Powierzchnie biurowe zyskały nową podłogę, a ich ściany doczekały się malowania. Wyczyszczona została też część elewacji budynku. Do ostatniej chwili trwał remont biblioteki pedagogicznej.

- Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że dołożyliśmy wszelkich możliwych starań, żeby zapewnić uczniom bezpieczeństwo – mówi Krzysztof Werłaty. – Teraz czas pokaże, czy to wystarczy.

Sebastian Stępień

A A A
18.01.2021
godz.08:32
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt