przejdź do Sochaczew.pl
194335 odwiedzin
25 litrów w dziesięć lat

Nie ma jeszcze „czterdziestki” a już otrzymał od Ministra Zdrowia odznakę Honorowy Dawca Krwi - Zasłużony dla Zdrowia Narodu. Jest to najwyższe odznaczenie, jakie może otrzymać dawca krwi. Z sochaczewianinem, Pawłem Kacprzakiem, rozmawiamy o jego pasji pomagania ludziom.

Jak się zaczęła pana przygoda z oddawaniem krwi?
Banalnie. W 2009 roku kolega mnie do tego zachęcił i od tamtego czasu oddaję krew regularnie. Zawsze chciałem pomagać, a to się okazało znakomitą formą niesienia pomocy. Zachęciła mnie też bardzo sympatyczna atmosfera wokół tego przedsięwzięcia. Obsługa krwiobusów zawsze jest bardzo miła. Nie brakuje okazji do miłych pogawędek.

Oddał pan 25 litrów krwi w ciągu 10 lat. To prawdziwy wyczyn, bo wychodzi ponad dwa litry rocznie.
Mężczyźni mogą oddać krew raz na dwa miesiące. Kobiety co trzy miesiące, czyli panowie sześć razy w roku, kobiety cztery razy. Łatwo policzyć, że przy 450 ml pojedynczej donacji udało mi się oddawać krew dość regularnie. W krwiobusach spotykam jednak osoby, oczywiście znacznie starsze ode mnie, które mają już 50, czy 70 litrów oddanej krwi. Zaznaczę przy tym, że górna granica wiekowa w krwiodawstwie to 65 lat.

Skąd u pana taka potrzeba wspierania ludzi?
Naprawdę wierzę w hasło „warto pomagać”.

A oddawanie krwi jest uzależniające?
Zdecydowanie tak. Wiem po sobie, jak bardzo czekam na kolejną donację.

Krwiobus zatrzymuje się w Sochaczewie w każdą pierwszą, drugą i trzecią środę miesiąca. Nie brakuje okazji, żeby oddać krew.
Dla mnie to i tak niewystarczająco często. Jeszcze do ubiegłego roku to były tylko dwa razy w miesiącu. Dlatego, kiedy zbliżał się termin, zdarzało się, że jechałem do Skierniewic albo Płocka, żeby oddać krew. Od jednej donacji do drugiej musi minąć w przypadku mężczyzny dokładnie 56 dni i wcale nie wypada to od środy do środy. Gdybym oddawał tylko w Sochaczewie, zawsze miałbym te kilka dni dodatkowego odstępu.

A czy zdarzają się jakieś kłopoty zdrowotne związane z oddawaniem krwi?
Istnieje taki mit, że jak się raz odda krew, to trzeba to robić na stałe, bo organizm ją nadprodukuje i pojawia się nadciśnienie. Jest to całkowita nieprawda. Organizm produkuje tylko tyle krwi, ile jest mu potrzebne. Ubytek powstały w wyniku oddania krwi nadrobi w ciągu 48 godzin i nie będzie produkował więcej, bo jest mu to niepotrzebne. Istnieje ryzyko, że w dniu donacji dawca będzie osłabiony i nie zaleca się wzmożonego wysiłku. W każdym razie mnie nie zdarzyło się nigdy omdlenie, czy inne dolegliwości. Na pewno trzeba zadbać o dostarczenie witamin i mikroelementów, które oddało się razem z krwią. Stąd ta czekolada i napoje owocowe, które dawca powinien samolubnie spożyć sam.

Jest pan zrzeszony w jakiejś organizacji krwiodawców?
Polubiłem funpage sochaczewskich krwiodawców na facebooku i na ten moment zakończyło to moją zorganizowaną działalność (śmiech). Niestety ze względu na obowiązki zawodowe i dzieci nie mam obecnie czasu uczestniczyć w spotkaniach. Ale śledzę wydarzenia, kiedy krew jest oddawana dla poszczególnych osób czy grup, jak strażacy, czy policjanci. Jeśli jest to tylko możliwe, biorę udział w takich donacjach.

Korzysta pan ze zniżek Sochaczewskiej Karty Mieszkańca?
Tak. Wyrobiłem ją przy odznace II stopnia i korzystam ze zniżek. Dziś z całej oferty urzędu miasta mogę korzystać ze 100% zniżką, dlatego dużo jeżdżę autobusami (śmiech). Jednak mówiąc całkiem poważnie, człowiek czuje się doceniony.

Słusznie, oddając 25 litrów krwi uratował pan pewnie życie lub zdrowie niejednej osobie.
Starsi dawcy opowiadają o czasach, kiedy przy oddaniu krwi przysługiwały dwa dni wolnego, a za regularne donacje - turnusy wypoczynkowe. Jednak jak już wspomniałem, ta forma docenienia, która istnieje dziś również jest bardzo miła.

Jakieś plany na przyszłość?
Chcę zarejestrować się w DKMS i zostać honorowym dawcą szpiku.

Rozmawiał Sebastian Stępień

Sochaczew Honorowym Dawcom Krwi to miejski, w całości finansowany z budżetu samorządu, program zniżek adresowany do Zasłużonych Honorowych Dawców Krwi, czyli osób, które oddały co najmniej pięć (kobiety) lub sześć (mężczyźni) litrów tego najcenniejszego leku na świecie, a także Honorowych Dawców Krwi – Zasłużonych dla Zdrowia Narodu z oddanymi 20 litrami krwi. Programem objęte są osoby mieszkające na terenie miasta. Samorząd chce w ten sposób podziękować sochaczewskim krwiodawcom, ale też zachęcić kolejne osoby do wstępowania w ich szeregi.

Zasłużony Honorowy Dawcy Krwi otrzymuje:
• 50 proc. zniżki od obowiązujących cen na ofertę własną Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji
• 50 proc. zniżki na ofertę własną Sochaczewskiego Centrum Kultury
• 50 proc. zniżki przy zakupie biletów do Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą
• bezpłatne przejazdy komunikacją miejską w Sochaczewie

Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu otrzymuje:
• 100 proc. zniżki od obowiązujących cen na ofertę własną Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji
• 100 proc. zniżki na ofertę własną Miejskiego Ośrodka Kultury
• 100 proc. zniżki na zakup biletów do Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą
• bezpłatne przejazdy komunikacją miejską w Sochaczewie

A A A
12.03.2020
godz.08:40
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość