przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
239474 odwiedzin
Co kryje piwnica dawnej kamiennicy Jana Śliwy?

Za nami czwarty sezon sochaczewskich badań archeologicznych. Tym razem odbywały się one nie tylko na wzgórzu zamkowym, ale i na południowej pierzei pl. Kościuszki. Ich inicjatorem tradycyjnie było Stowarzyszenie na Rzecz Historycznej Odbudowy Zamku w Sochaczewie "Nasz Zamek". O tym jak grupce zapaleńców udało się diametralnie odmienić powszechne myślenie o naszej warowni rozmawiamy z prezesem Łukaszem Popowskim oraz Tomaszem Olszackim z Pracowni Archeologicznej „Trecento”.

Badania archeologiczne przy południowej pierzei rynku odbywają się w związku z planami burmistrza Piotra Osieckiego, dotyczącymi odtworzenia występującej tu przed II wojną światową zabudowy kamienicznej.  Czy w świetle poczynionych odkryć, faktycznie da się ją wiarygodnie odbudować?

Tomasz Olszacki: Pierwszy sezon badań archeologicznych wykazał istnienie dość dobrze zachowanych fundamentów przedwojennych kamienic, pozwolił także rozpoznać przebieg, prowadzącej w głąb dzielnicy żydowskiej, dawnej ul. Bóżniczej. Najciekawsze jest to, że na pozostałości dawnej zabudowy natrafiliśmy tuż pod powierzchnią ziemi.

Łukasz Popowski: Faktycznie, uwidoczniły się one na głębokości około 30 centymetrów. Dzięki zachowanym zdjęciom oraz odtworzeniu przedwojennej parcelacji w oparciu o mapę odkrytą przez Juliana Zasuwę z wydziału architektury UM, a także wyników naszych tegorocznych wykopalisk archeologicznych, udało się  stworzyć cyfrową rekonstrukcję kamienic.

Minęły setki lat od założenia miasta. Podczas II wojny światowej umiejscowione na pierzei budynki zostały wysadzone przez hitlerowców. Pomimo to tak wiele da się ustalić?

T.O.: Paradoksalnie w zachowaniu pozostałości pomógł zaprojektowany w tym miejscu przez nazistów park. W ten sposób praktycznie od czasów powojennych nie ingerowano w ten teren. Z perspektywy archeologa mogę powiedzieć, że został on niejako "zamrożony". Gdyby prowadzono tu jakieś inwazyjne prace, na pewno nie moglibyśmy powiedzieć o nim tak wiele. Tymczasem udało nam się rozpoznać nie tylko relikty  XX-wiecznych kamienic, ale i pozostałości kamienicy datowanej na pierwszą  połowę wieku XVI w. W bezpośrednim sąsiedztwie znaleźliśmy ślady datowane na XIII, XIV i  XV stulecie. Okazuje się, że od średniowiecza teren w tym miejscu na skutek kolejnych pożarów, odbudów i niwelacji podniósł się o ponad 2 metry!

Ł.P.: Odkrycie wspomnianej przez Tomka kamienicy jest prawdziwą niespodzianką. Jest to o tyle interesujące, że źródła wspominają, że w Sochaczewie była tylko jedna kamienica – reszta zabudowy była drewniana. Możliwe zatem, że mowa była właśnie o tym obiekcie. 

Czyli jesteście zainteresowani kolejnymi wykopaliskami w pierzei?

Ł.P.: Są one jak najbardziej wskazane. W obliczu planowanego przedsięwzięcia jasne stało się, że potrzebne są regularne badania, które nie tylko pozwolą na zebranie informacji o początkach naszego miasta i rozwoju jego centrum. Od strony  samej procedury, pozwolą one na rozpoczęcie inwestycji związanej z odbudową pierzei pl. Kościuszki.

Przejdźmy do tego co najbardziej interesuje czytelników, czyli jakie ciekawe przedmioty udało wam się odkopać?

T.O.: Było ich mnóstwo. Z tych najmłodszych, XX-wiecznych,  mamy tysiące elementów wyposażenia  kamienic. Wyjątkowy wymiar sentymentalny mają przedmioty wydobyte z piwnicy pod składem aptecznym Jana Śliwy, Znajdował się on się u zbiegu ulic Warszawskiej i dawnej Bóżniczej. Są to moździerze, tłuczki, strzępy zapisanego papieru i liczne szkła apteczne. Jeszcze siedemdziesiąt lat temu sochaczewianie mogli nabyć opakowane w nie leki, ale dziś to już zabytki. We wszystkich odkrytych obiektach natrafiliśmy na fragmenty lamp, karafek, żyrandoli, kafle piecowe, zastawy stołowe, marmurowe podłogi. Oprócz tego mamy  ceramikę z XIII, XIV i XV w. oraz XVIII wieczne kafle piecowe.

Ł.P.: Jak wykazały badania, w pierzei budowano ciągle w oparciu o średniowieczny podział gruntów. Dobrze zachowały się poszczególne nawarstwienia. Jednym z ciekawszych odkryć było odkopanie pozostałości średniowiecznego budynku gospodarczego z XIV w. Ustaliliśmy również, gdzie znajdowała się przynależna do niego piwnica. 

 

Więcej w najnowszym numerze.

Rozmawiała Agnieszka Poryszewska.

 

Stowarzyszenie formalnie zawiązało się w grudniu 2006 r. Zrzesza kilkudziesięciu młodych, aktywnych ludzi. Postanowili oni starać się o odbudowę sochaczewskiego zamku, a w szerszym ujęciu dbać także o szeroko pojęte historyczne dziedzictwo naszego miasta.

Organizacja powstała w konsekwencji działań Łukasza Popowskiego, historyka i wieloletniego badacza dziejów zamku. Już w 2006 roku udało mu się zainteresować projeketem badawczym dyrektora Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego prof. Leszka Kajzera. Dzięki przychylności władz lokalnych, bezpośrednio potem zorganizowano, pierwsze od 1977 r., wykopaliska archeologiczne na zamku. Prace te odbyły się w lipcu 2006 roku i był to początek działań na rzecz poprawy sytuacji ruin. Teraz stałą współpracę ze Stowarzyszeniem kontynuuje Tomasz Olszacki.  W ostatnich miesiącach koncepcję odbudowy prezentowaną przez "Nasz Zamek" poparł marszałek Adam Struzik. 

Decyzją władz Województwa Mazowieckiego udało się zatwierdzić będący ponad rok na liście rezerwowej projekt unijny na kwotę - ponad 5 mln złotych mający na celu: ZAGOSPODAROWANIE TERENÓW NAD BZURĄ WRAZ Z ZABYTKOWYMI RUINAMI ZAMKU W SOCHACZEWIE.

 

A A A
20.08.2012
godz.16:12
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt