przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
240446 odwiedzin
400 lat Kurdwanowa

Taka chwila zdarza się raz na 400 lat. Chyba wszyscy zdawali sobie sprawę z doniosłości tej rocznicy, bo piękny drewniany kościół pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego w Kurdwanowie podczas rocznicowej mszy świętej wypełniony był wiernymi po brzegi.

Uroczystość uświetnił biorący w niej udział Chór Towarzystwa Śpiewaczego Ziemi Sochaczewskiej, zaś referat przypominający historię parafii wygłosił współpracujący z naszą gazetą Bogusław Kwiatkowski. To ważne nabożeństwo, wraz z innymi księżmi, celebrował ordynariusz diecezji łowickiej ks. biskup Andrzej F. Dziuba.

 - Właśnie dzisiaj pragniemy zachować we wdzięcznej pamięci tych, którzy tę parafię tworzyli, dla niej pracowali oraz służyli i Bogu, i ludziom w tym miejscu. Ile pokoleń od 1612 roku posilało się w tej parafii Ciałem Chrystusa? A ile od 1737 r. w tej konkretnej świątyni? - mówił do wiernych ks. biskup Andrzej Dziuba.

Wspominano oczywiście co znamienitszych proboszczów, którzy zapisali się przez te lata w historii parafii a także kraju. Na koniec ks. biskup Dziuba poświęcił tablicę pamiątkową, przypominającą jednego z nich - ks. Jana Szczęsnego, który był tu proboszczem w latach 1929-34, ponosząc później męczeńską śmierć w obozie w Dachau. Tym, jak powiedział ksiądz biskup, złożył on najwyższe świadectwo wiary.

Z wdzięcznością wymieniono również poprzedniego kurdwanowskiego proboszcza ks. Macieja Mroczkowskiego, którego zastąpił ks. Jacek Warzecha. Ksiądz Mroczkowski podczas swojego probostwa odrestaurował kościół, wydobywając dawne piękno polichromii jego wnętrza oraz nadał mu blasku na zewnątrz. Bez przesady można powiedzieć, że dziś kościółek w Kurdwanowie jest jednym z najpiękniejszych drewnianych obiektów sakralnych na Mazowszu. 

Mszę świętą zakończyła procesja wokół kościoła, a podniosła, ale zarazem radosna atmosfera przeniosła się na podkościelne błonia. Tam, podczas ludowego pikniku, wystąpiła grupa Siewcy Lednicy i z estrady usłyszeliśmy znane na ogół wiernym pieśni: „Słuchaj Izraelu, Pan jest naszym Bogiem, Panem jedynym” albo „A my tu w Kurdwanowie Bogu Ojcu hej!”. Tłum odpowiadał - hej! „Panu Jezusowi hej!”. Na co znów gromkie hej! I tak dalej.

Siewcy Lednicy rozruszali obecnych na pikniku, którzy śpiewali z zespołem, klaskali, tańczyli, w czym prym wiódł ks. proboszcz Jacek Warzecha. Ale strawa duchowa nie była jedyną. Dużą popularnością cieszyły się stragany z ciastami, napojami i wojskową grochówką, które można było nabyć za „co łaska” wrzucane do puszek. To parafianie, jak zawsze podczas przykościelnych uroczystości, zbierali pieniążki na dalszy rozwój świątyni.

Małgorzata Pałuba

A A A
14.08.2012
godz.21:53
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt