przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
233772 odwiedzin
Czuję się jak zwycięzca

 

Poznaliśmy już zwycięzców plebiscytu Banku BPH, Onet.pl i TVN „Zwykły bohater”. Sochaczewiance Marii Stankowskiej nie udało się go wygrać. Mimo tego finalistce akcji uśmiech nie schodzi z twarzy.

- I tak czuje się jak zwyciężczyni. Inni mogą mi tylko zazdrościć przeżycia tak wspaniałej przygody - powiedziała.

Uroczysta gala odbyła się w poniedziałek, 5 grudnia. Ósemkę finalistów wyłoniono spośród 4,5 tys. zgłoszonych kandydatów. Marii Stankowskiej udało się obronić napadniętego listonosza. Miał w torbie kilkadziesiąt tysięcy złotych na wypłatę rent dla mieszkańców Boryszewa.

W telewizyjnym plebiscycie do zdobycia były trzy nagrody o wysokości 200 tys. zł. Przyznano je w kategorii bohaterskiej, obywatelskiej i  fair.

- Było to cudowne przeżycie. Pierwszy raz uczestniczyłam w tak dużej imprezie. Organizatorzy dopięli wszystko dosłownie na ostatni guzik - mówi Maria Stankowska. - Poznałam mnóstwo osób. Wielu ludzi mówiło mi, że żałują, iż nie zdobyłam nagrody. „Była pani nasza faworytką” – zapewniali. Ja nie odbieram tego, co się wydarzyło jako przegranej. Nie nastawiałam się na splendory czy zdobycie pieniędzy. Kiedy okazało się, że jestem w finale, chciałam po prostu pojechać do Warszawy i zobaczyć z bliska ludzi z pierwszych stron gazet.

Maria Stankowska ze smutkiem przyznaje, że nie wszyscy traktowali udział w „Zwykłym bohaterze” tak jak ona.

- Były osoby, które przyjechały na uroczysty  finał z gotowym planem, na co wydadzą 200 tys. zł. Gdy pieniądze wygrał ktoś inny, byłe bardzo zawiedzione. Nie umiały cieszyć się tymi wszystkimi wspaniałymi chwilami. Ja byłam po prostu szczęśliwa, ponieważ tak wielu ludzi na mnie głosowało. Czułam się jak zwycięzca - opowiada.

Nasza rozmówczyni miała w plebiscycie swoich faworytów.

- Bardzo cieszę się, że wygrał Mateusz Bystrzycki. Był nominowany w mojej kategorii - „bohaterskiej”. Jego wyczyn naprawdę zasługuje na podziw. Mateusz wskoczył do lodowatej wody i uratował dwie kobiety z tonącego auta. Poza tym prywatnie, to szalenie sympatyczny młody człowiek - mówi pani Maria. - Z kolei żałuję, że nagrody nie otrzymała Bożena Kazanowska. Własnoręcznie wykonuje ona książki dotykowe dla niewidomych dzieci. Uruchomiła ona ogólnopolską, bezpłatną  wypożyczalnię takich  książek.

Pomimo, że Maria Stankowska nie znalazła się w zwycięskiej trójce i tak możemy być z niej dumni. O sochaczewiance usłyszała cała Polska, a jej postawa może być wzorem do naśladowania dla każdego z nas. (ap)

A A A
09.12.2011
godz.10:53
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt