przejdź do Sochaczew.pl
205346 odwiedzin
Od ceramicznych kafli po fragmenty broni

W poprzednim wydaniu „Ziemi Sochaczewskiej” opisaliśmy część znalezisk, jakie archeolodzy pod kierownictwem Mariusza Samborskiego zabezpieczyli w wykopie w rejonie podzamcza. Zasób odnalezionych przedmiotów jest tak duży, że nie sposób było go zawrzeć w jednym artykule.

Przypomnijmy, że na terenie wykopalisk udało się odnaleźć monety z różnych okresów, ciekawe ołowiane plomby, wyroby ze złota, relikty drewnianej architektury. W niektórych miejscach archeolodzy zeszli na głębokość prawie sześciu metrów, dzięki czemu odnaleźli przedmioty, które mogą pochodzić nawet z XV w.

- Wśród ciekawych znalezisk należy wymienić na pewno fajki ceramiczne - trzy gliniane i jedną z porcelany, które mogą pochodzić z XVIII a może nawet XVII w. - mówi Mariusz Samborski. - Znaleźliśmy też osełkę z XIX wieku oraz bardzo dobrze zachowany, wykonany z piaskowca, prawdopodobnie   średniowieczny kamień szlifierski do ostrzenia małych nożyków. W jego środku znajduje się kwadratowy otwór, który sugeruje, że był montowany na sztywno.

Archeolodzy znaleźli też pozostałości po broni czarnoprochowej. Głownie pociski, ale również fragment skałki, czyli elementu montowanego w szczękach kurka zamku. Uderzając o panewkę skałka wywoływała iskrę, która podpalała proch.

- Bardzo żałuję, że nie udało nam się odnaleźć pozostałych części broni czarnoprochowej - mówi Mariusz Samborski. - Na pewno elementy zamku lub lufa byłyby bardziej spektakularne. Nie oznacza to jednak, że nie cieszymy się z tych pocisków i fragmentu skałki.

Z zabytków XIX-wiecznych badacze odnaleźli też fragment nożyc i bardzo ciekawą masywną kłódkę.

- Chociaż kopaliśmy bardzo głęboko, nie udało nam się niestety dotrzeć do warstw najstarszego,   XIV-wiecznego Sochaczewa - mówi Mariusz Samborski. - Jeśli chodzi o przedmioty drewniane, nie wydaje mi się, żebyśmy wydobyli coś starszego, niż z XVII w.

Archeolodzy trafili też na ciekawe noże z różnych okresów, prawdopodobnie od XV do XX w. Na dwóch z nich u nasady głowni znajdują się złote detale.

- Jeśli chodzi o te zdobione ostrza, są to małe nożyki właściwie bez wartości praktycznej, za to z dużą wartością estetyczną - opowiada Samborski. - Możliwe, że służyły do otwierania listów. Znaleźliśmy też dwa noże posiadające rękojeść kościaną. Pozostałe są głównie żelazne. Najczęściej zachowały się same ostrza.

Archeolodzy trafili na powiązania wykopu na podzamczu z niedawnymi wykopaliskami przy studni na działce PSS „Społem” przy ul. Staszica, gdzie stanął piętrowy budynek. W wykopie na podzamczu znajdowali na przykład taką samą, pochodzącą z XV i XVI wieku ceramikę. Na tej podstawie można już wywnioskować, że w Sochaczewie w tym okresie wytwarzano miejscową ceramikę. Szczególnie, że podobna została odnaleziona podczas prac prowadzonych przy młynie nad Bzurą.

Znaleziska   są   obecnie konserwowane i dokładnie katalogowane. Od początku przyszłego roku sochaczewscy muzealnicy będą pracować nad stworzeniem odpowiedniej do skali odnalezionych reliktów ekspozycji.

- Na pewno bardzo ładnie uda się wyeksponować kafle piecowe - mówi Mariusz Samborski. - Są bogato zdobione. Pochodzą z wymiany pieców kaflowych, jaką co kilkadziesiąt lat przeprowadzano na zamku. Mamy też dużo kolorowej, barwionej ceramiki z ornamentami. Chcemy również pokazać jak najwięcej z tych najcenniejszych zabytków. Wystawa mogłaby wystartować na wiosnę na Noc Muzeów.

Jak zapowiada muzeum, znaleziska są na tyle ciekawe, że bardzo możliwe, iż powstanie wystawa stała, szczególnie że wszystkie przedmioty są związane z Sochaczewem.

Sebastian Stępień
sebastian.stepien@sochaczew.pl

A A A
02.01.2020
godz.08:18
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość