przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
245162 odwiedzin
Promyk oznacza nadzieję

Klub sportowy „Promyk” z Nowej Suchej obchodzi w tym roku 40-lecie istnienia. Czterdzieści lat temu, w 1972, rozpoczął tu działalność LZS. Jego założycielem i pierwszym prezesem był Władysław Kaźmierczak.

Zanim jednak do tego doszło, początki piłkarstwa w gminie to lata 50-60, kiedy to grupa niezrzeszonych jeszcze chłopaków spotykała się, by pograć w piłkę. Pierwszymi, którzy tworzyli nieformalną drużynę byli: Andrzej Kaczor, Zenon i Julian Kaźmierczak, Włodzimierz Muszyński, Feliks Trzciński, Kazimierz Sałek, Jerzy Kaźmierczak, Stanisław Lewandowski, Ryszard Sobieraj, Edward Sławek, Zenon Sachanowski, Stanisław Pawlaczyk i Jan Sławiński.

Potem pojawiła się klasa D i pierwsze mecze ligowe na boisku w Zakrzewie. W Nowej suchej nie było wówczas stadionu. Do dziś starsi wspominają mecz z drużyną Stali Warszawa, późniejsza Polonią, z którą wygrali 6:5. Takie były początki. Chłopaki pokończyli szkoły, pożenili się, część się wyprowadziła i piłka nożna w Suchej umarła śmiercią naturalną.

Pierwsze koszulki i pierwsze lanie

Odrodziła się dopiero na początku lat 70. Pierwszym, który skrzyknął grupę był Władysław Kaźmierczak. Mówili na niego Remek. W tej samej grupie byli: Jacek Kupiec, Wojciech Czubatka, Andrzej Sławiński, Jerzy Kaczor, Mirosław Kaczorowski i Marek Kacprzak, który z czasem zaczął przewodzić gminnemu sportowi w Nowej Suchej.

 - Do dziś odbywają się zapoczątkowane wtedy biegi przełajowe, teraz imienia Marka Kacprzaka - mówi Jerzy Gasiński, obecny prezes „Promyka”. - Mirek Kaczorowski biegał, z kolei Jurek Kaczor uprawiał kolarstwo, więc organizowano też wyścigi rowerowe. Oczywiście nie było profesjonalnego sprzętu. Każdy ścigał się na tym, co miał.

Rozwijało się też i piłkarstwo. Były już wtedy na terenie gminy cztery drużyny: Kurdwanów, Mizerka, Nowa Sucha i Braki. Odbywały się więc w latach 70. pierwsze mecze. Wtedy też, co bardzo scalało i mobilizowało drużynę, udało się chłopakom z Nowej Suchej zdobyć pierwsze jednakowe stroje dla klubu. Wcześniej grali w tym, co kto miał. Datą graniczną jest rok 1972, rok zrzeszenia drużyny w Ludowych Zespołach Sportowych.

Następnym krokiem była budowa stadionu w Suchej. Stało się to w roku 1978, kiedy naczelnikiem gminy była Grażyna Mikulska. Pani naczelnik bardzo interesowała się sportem i rozumiała taką potrzebę. W związku z tym, dzięki niej, Urząd Gminy przekazał działkę pod budowę boiska. Mieszkańcy zaś w tzw. czynie społecznym je zbudowali. Było trochę za małe, ale za to miało dookoła leszową bieżnię, na której można było uprawiać biegi.

Niestety z czasem trzeba było bieżnię zlikwidować, bo gdy drużyna piłkarska przystąpiła do ligowych rozgrywek, okazało się, że boisko nie posiada wymaganych rozmiarów. Poszerzono je więc o bieżnię.

 - Żeby jako tako wyposażyć klub i mieć za co jeździć na mecze, zaczęliśmy organizować ludowe zabawy - opowiada Jerzy Gasiński. - Z tego mieliśmy na piłki i stroje. Na mecze początkowo woził nas starem Marek Kaczor. Później Janusz Drązikowski żukiem. Jeździliśmy po 16 w jednym żuku! Pamiętam, jak niemal całą drużyną pojechaliśmy warszawą Marka Kaczora na mecz o Puchar Polski do Bełchowa, gdzie dostaliśmy srogie baty 17: 1. To było nasze pierwsze zderzenie z poważniejszą piłką.

Więcej w najnowszym numerze "ZS".

Małgorzata Pałuba

PS. Za naszym pośrednictwem klub sportowy „Promyk” Nowa Sucha zaprasza na uroczyste obchody 40-lecia swego istnienia. Odbędą się one w niedzielę, 5 sierpnia, na miejscowym stadionie. Uroczystość rozpocznie o godz. 14.00 polowa Msza św. Godzinę później rozpocznie się część oficjalna z wręczeniem pamiątkowych medali i statuetek osobom zasłużonym dla klubu. A potem towarzyski mecz i zabawa. Zapraszamy. 

 

A A A
30.07.2012
godz.08:16
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt