przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
245191 odwiedzin
Najazd „Uliczników”

Od piątku do niedzieli  w Sochaczewie gościli artyści zajmujący się szeroko pojętą sztuka uliczną.  Pozostały po nich barwne murale i nadzieja na więcej…

„Ulicznicy” symbolicznie przejęli miasto  w piątek. Na początek na letniej scenie na pl. Kościuszki  pojawili się Ola Pawlik i Jakub Gołębiowski w repertuarze akustycznym. Zebrani usłyszeli między innymi utwory Maryli Rodowicz, Jacquesa Brela czy Nicka Cave'a. Druga odsłona koncertu to występ Astral Tetris. Po nich pojawili się punkowi bikiniarze ze stolicy, czyli kapela Criminal Tango. Tempo zabawy podkręcił Orange Tree. Ostatnie słowo należało natomiast do kapeli Roadside. Mocno elektryczny blues mógł powalić na kolana. Po przebrzmieniu ostatnich dźwięków impreza przeniosła się na przystań. Tam pokaz punk-rocka dał sochaczewski Pacierz. Po nim ponownie można było posłuchać Roadside.

W sobotę wiele ciekawych rzeczy działo się na  przystani nad Bzurą. Na boisko wyszły dwie drużyny, które rozegrały pierwszy na świecie mecz piłki na szczudłach. Reprezentacja L'ombelico stawiała zacięty opór drużynie Teatru Parada. Ostatecznie wygrali goście. Zdobyli tytuł Mistrzów Świata i okazały puchar. To była zdecydowanie najciekawsza część festiwalowego dnia. Na pl. Kościuszki przez większość dnia wiało nudą. Gdyby nie stoiska z rękodziełem artystycznym, haftem i wycinankami łowickimi, nie działoby się tam absolutnie nic. Z opóźnieniem zaczęły się pokazy w ramach Open Stage, czyli sceny otwartej dla publiczności. Ten punkt programu bezlitośnie obnażył różnicę poziomu artystycznego między Lombelico, a pozostałymi „Ulicznikami”. Niewątpliwie to sochaczewska grupa była gwiazdą festiwalu. Inni powinni jeszcze sporo poćwiczyć… Z placu zabawa przeniosła się ponownie na przystań, gdzie odbyło się after-party oraz pokaz filmu „Nieściszalni”, niesamowitej  komedii opowiadającej o walce amuzykalnego policjanta z perkusyjnymi terrorystami.

Niedzielne południe na pl. Kościuszki to kolejny dzień kiedy można było nauczyć się chodzenia w awatarach (nowoczesne szczudła, na których można też skakać) oraz podziwiać wyroby naszych rodzimych artystów. Uwieńczeniem był barwny występ zespołu tanecznego Americamanta rodem z Ekwadoru.

Zapraszamy do zapoznaia się z fotorelacją z imprezy. Więcej w najnowszym numerze "ZS".

Agnieszka Poryszewska

Tomasz Ertman

 

 

 

 

 

 

A A A
24.07.2012
godz.08:31
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt