przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
307492 odwiedzin
Ugoda z Partnerem

Po kilku miesiącach negocjacji ratusz zawarł przed sądem ugodę z firmą odbierającą z naszego terenu odpady komunalne. Oznacza to, że śmieci będą odbierane zgodnie z harmonogramem, firma nie zerwie kontraktu i przez kolejne kilkanaście miesięcy nie trzeba będzie szukać nowego wykonawcy tej usługi.

Od 1 maja 2017 roku produkowane w sochaczewskich domach śmieci odbiera firma Partner Gospodarka Odpadami Dariusz Apelski z Warszawy. Wygrała przetarg na okres trzech lat, a umowa z miastem wiąże obie strony do 30 kwietnia 2020 roku. Co miesiąc ratusz płaci jej zryczałtowaną stawkę w wysokości 420,8 tys. zł. Już pod koniec ubiegłego roku Partner zaczął sygnalizować, że koszty odbioru i transportu śmieci do Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych, koszty składowania frakcji nienadających się do odzysku, opłaty środowiskowe gwałtownie rosną. Chciał negocjować warunki kontraktu, a w zasadzie jeden, najistotniejszy z nich, czyli wysokość swojego wynagrodzenia.

W ratuszu odbyło się kilka spotkań z właścicielami firmy, w czasie których punkt po punkcie analizowano, czy dane przytaczane przez Partnera są prawdziwe, czy wzrost miesięcznego wynagrodzenia z 420,8 tys. do 630,7 tys. zł jest uzasadniony i od kiedy nowa stawka miałaby wejść w życie.

- To były bardzo trudne negocjacje, bo nie mogliśmy dopuścić do sytuacji, że śmieciarki z dnia na dzień przestaną przyjeżdżać do Sochaczewa. Na początku firma żądała podniesienia comiesięcznego ryczałtu od stycznia, potem od lutego, ostatecznie w ugodzie zawartej przed sądem zapisaliśmy, że wynagrodzenie Partnera wzrośnie od kwietnia. Ugoda została podpisana 22 maja i liczę, że uda nam się dotrwać na zapisanych w niej warunkach do końca umowy, czyli 30 kwietnia 2020 roku – mówi wiceburmistrz Dariusz Dobrowolski.

Zryczałtowana   stawka wzrosła aż o 50 procent. Aż, a może tylko? Patrząc na rozchwiany rynek śmieciowy w całej Polsce, skok cen w wielu gminach o 200 a nawet 300 procent, Sochaczew na ich tle skutecznie broni się przed podwyżkami.

W dniu, gdy samorząd naszego miasta zawierał przed sądem ugodę, wójt Mirosław Orliński otwierał oferty przetargowe firm zainteresowanych odbiorem odpadów z terenu gminy Sochaczew. Ich propozycje cenowe, jak w soczewce, pokazały, że bardzo źle dzieje się na rynku.

Gdy wiosną wójt ogłosił przetarg na odbiór odpadów w okresie maj 2019 – czerwiec 2020, zgłosiły się dwie firmy. Za czternaście miesięcy współpracy Remondis zażądał 2,78 mln, a Partner aż 7,56 mln zł. Ponieważ gmina odłożyła na ten cel 1,55 mln, wójt przetarg unieważnił i ogłosił kolejny. 22 maja br. otwarto oferty przetargowe i znowu do rywalizacji przystąpiły jedynie Remondis (3,39 mln) oraz Partner (oferta bez zmian, czyli 7,56 mln zł). Remondis zażądał 600 tysięcy więcej, mimo iż tym razem wójt szukał firmy na dwanaście miesięcy, a nie czternaście jak poprzednio. Oferta skoczyła z niespełna 200 do ponad 280 tys. miesięcznie.

W 2013 r. mieszkańcy gminy płacili miesięcznie za odbiór śmieci segregowanych 6 zł, w 2015 roku 9 zł, w 2017 i 2018 już 11 złotych, a teraz może to być nawet 28 zł. W sześć lat stawka rośnie o 360 proc.

Bardzo duże wzrosty cen dotknęły także mieszkańców innych gmin powiatu. W Iłowie za śmieci segregowane płacą 13, a za niesegregowane 25 zł od osoby, tj. o niemal 50 procent więcej niż w 2018. W Brochowie stawki skoczyły o sto procent – z 9,90 i 19 zł do 19 i 38 zł. W Teresinie opłaty podskoczą od sierpnia do 17 zł za odpady segregowane i 40 zł od osoby za niepoddane selekcji. Gmina Teresin znalazła się w identycznej sytuacji jak miasto, gdy obsługujący ją Remondis zażądał renegocjacji kontraktu. Wójt Marek Olechowski nie krył, że podpisuje ugodę, by uchronić mieszkańców przed jeszcze wyższymi podwyżkami, a tym zapewne skończyłoby się szukanie nowego operatora.

Daniel Wachowski
daniel.wachowski@sochaczew.pl

A A A
04.06.2019
godz.08:40
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt