przejdź do Sochaczew.pl
207453 odwiedzin
Kapliczka - wielka rzecz

Kapliczka u zbiegu ulic 600-lecia i Trojanowskiej wyróżnia się spośród innych rozsianych w mieście i okolicy. Ciągle widać tam świeże nasadzenia, teren idealnie uprzątnięty, a flagi kościelne z daleka sygnalizują, że to miejsce poświęcone. Za tym wyglądem stoi jedna osoba - pani Barbara Kowalska, która od 30 lat opiekuje się kapliczką.

- Od 53 lat, od kiedy mieszkam w Sochaczewie, przechodzę obok kapliczki. Od 30 lat mieszkam w bloku po sąsiedzku. Nie wyobrażam sobie, żeby takie miejsce było zaniedbane - pani Barbara krótko wyjaśnia swoje zaangażowanie i przypomina dawne czasy, kiedy  na tym osiedlu znajdował się tartak i tak zwana świniarnia. Obok tartaku stała mała kapliczka. Po jej uszkodzeniu powstała większa, niebieska, stojąca tuż przy skrzyżowaniu ul. 600-lecia z Trojanowską.

Barbara Kowalska obowiązek dbania o kapliczkę przejęła od nieżyjącego już pana Woźniaka. Najpierw zajmowała się poprzednią, przy której było naprawdę dużo pracy.

- Z pomocą innych skrobałam i malowałam ją trzy razy w roku, a czasem wystarczył większy deszcz, żeby z zagłębienia w jezdni przejeżdżające samochody opryskały ją błotem od góry do dołu. Cała praca szła wtedy na marne. Kapliczka była też kilkakrotnie remontowana, ostatnim razem, chyba ze trzy lata temu, panowie przez tydzień przy niej pracowali, ale za chwilę i tak zaczęła się sypać.  Nie ma się co dziwić, bo w środku było samo wapno, piasek i trochę cementu - opowiada pani Barbara.

Kiedy zapadła decyzja o przebudowie ul. Trojanowskiej, okazało się, że niebieska kapliczka kolidowała z nowym układem komunikacyjnym. To sprawiło, że kilka metrów dalej w stronę osiedla stanęła nowa kapliczka. Nie wszystkim przypadła do gustu, bo poprzednia miała swój regionalny charakter, a nową zbudowano z brązowego klinkieru, którego wszędzie pełno. Jednak dla tych mieszkańców osiedla, dla których miejsca kultu mają duże znaczenie, nowa kapliczka i zagospodarowanie terenu przy niej to wielka rzecz.

Cieszy się także Barbara Kowalska, dla której teraz prace przy kapliczce to prawdziwa przyjemność. Jest łatwa w utrzymaniu, wystarczy specjalny płyn, a później olej do klinkieru i kapliczka aż błyszczy.

- Cały cypel u zbiegu ulic jest poświęcony, bo w tym miejscu od kilkudziesięciu lat ustawiany jest ołtarz na Boże Ciało. Zarówno starą, jak i nową kapliczkę zwieńcza ten sam krzyż, pamiątka po misjach św. Przed nową kapliczką, tak jak przed starą odprawiają się nabożeństwa majowe a także msze św. - opowiada opiekunka kapliczki i dodaje, że w tej nowej, jako relikwie, zamurowano wszystkie pamiątki z poprzedniej. Kapliczka została poświęcona rok temu, 1 maja 2018 r.

- Pani Kowalska poświęciła temu miejscu wszystkie swoje siły. Co prawda mieszka po sąsiedzku, ale nie zmienia to faktu, że przez całe lata ciężko pracowała, żeby kapliczka i jej otoczenie dobrze wyglądały - mówi Edward Staniak, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Sochaczewie i radny z tego terenu, który zainteresował nas 79-letnią opiekunką kapliczki.

Barbara Kowalska twierdzi, że do wyglądu tego miejsca dołożyło się wiele osób i instytucji. Na etapie przenoszenia obiektu - wykonawca przebudowy ulicy i starostwo powiatowe, później proboszcz trojanowskiej parafii ks. Kazimierz Wojtczak i darczyńcy, pragnący zachować anonimowość. Dzięki przychylności ich wszystkich teren został wyłożony płytami chodnikowymi i kostką, ogrodzony, ustawiono ławki dla tych, którzy lubią adorować Matkę Bożą, zwłaszcza teraz, kiedy trwają nabożeństwa majowe. Ciągle w tym miejscu pojawiają się świeże krzewy i kwiaty, a nawet stojaki na flagi.

Tymczasem Barbara Kowalska skromnie przyznaje, że, mimo swoich blisko 80 lat, z radością dba o to miejsce i że będzie to robić do końca życia. Tylko czy kiedyś znajdą się równie oddani temu miejscu następcy?

Jolanta Sosnowska
jolanta.sosnowska@sochaczew.pl

A A A
29.05.2019
godz.11:26
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość