przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
244610 odwiedzin
Gimnazjaliści są już spokojni

Po kwietniowo-majowym serialu sprawdzianów, egzaminów i testów, przyszedł czas na wyniki. Kilka dni temu otrzymali je gimnazjaliści. Dla wielu to początek starań o dobrą szkołę średnią.

Test gimnazjalny, podobnie jak sprawdzian po szóstej klasie, jest egzaminem powszechnym i obowiązkowym. Przystąpienie do niego jest warunkiem ukończenia szkoły, choć z powodu źle napisanego testu nie można jej oblać. Dla mniej ambitnych oznacza to, że wystarczy być na sprawdzianie. Niekoniecznie trzeba się starać, aby go dobrze napisać. Dotyczy to zwłaszcza szkół gminnych, które nie wybierają sobie uczniów. Przyjmują bardzo zdolnych, ale i tych zupełnie słabych, dla których nauka nie jest priorytetem. Ich wyniki obniżają średnią szkoły.

Gimnazjum powiatowe górą

Takich problemów nie ma gimnazjum powiatowe, do którego trafiają najlepsi uczniowie. Nic więc dziwnego, że bardzo zadowolony z wyników jest dyrektor Adam Radożycki. Zwłaszcza z matematyki, która w całym kraju wypadła najsłabiej. W tym roku średnia ze wszystkich części testu wyniosła w tej szkole ponad 82 procent. Trzeba dodać, że tegoroczni trzecioklasiści pisali swój egzamin wg zupełnie nowych zasad. Cały test podzielono na sześć części (w poprzednich latach na trzy) oddzielnie ocenianych.W gimnazjum powiatowym średni wynik z języka polskiego to 82,5 proc., historia + wos – 80 proc., matematyka – 82 proc., przedmioty przyrodnicze – 71,4 proc., angielski podstawowy ponad 90 proc., angielski rozszerzony – niewiele mniej, bo 86 proc. Wyniki te wiele mówią, jeśli zestawimy je ze średnimi w powiecie, województwie i w kraju. (...)

Powodów do zmartwień nie ma naczelnik wydziału edukacji Urzędu Miejskiego Beata Okraska-Ćwiek, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę fakt, o którym wspominaliśmy wcześniej, że do szkół gminnych trafiają różni uczniowie. - Jestem zadowolona z tegorocznych wyników, a najbardziej z tego, że trzy nasze gimnazja utrzymują w miarę równy poziom. Jeżeli jedna część testu wypadł trochę słabiej, to inna zdecydowanie lepiej. Widzimy także pewną prawidłowość. Np. w Gimnazjum nr 1 prowadzone są w ramach innowacji pedagogicznych dodatkowe zajęcia z matematyki. To przekłada się na dużo lepszy wynik z części matematycznej testu niż w innych naszych szkołach - prawie 45 proc., podczas kiedy w dwóch pozostałych gimnazjach niecałe 40 proc. – mówi pani naczelnik.

Dla każdej placówki najważniejszy jest wskaźnik nazywany edukacyjną wartością dodaną. System sprawdzianów po każdym etapie nauki ma pokazać, jaki jest przyrost wiedzy ucznia w danej placówce. Miasto nie ma jeszcze tych danych, a one najlepiej określają pracę ucznia i nauczyciela.W Gimnazjum nr 2 najlepiej spośród miejskich szkół wypadł język polski (średnia 68,5 proc.) oraz przedmioty przyrodnicze (48,5 proc.). W Gimnazjum nr 1- matematyka (44,5 proc.), historia z wos (57,4) i j. niemiecki (podst. – 56,5; rozszerzony – ponad 37 proc.). Z kolei język angielski na obu poziomach najlepiej napisali uczniowie Gimnazjum nr 3 (podstawowy na ponad 68 proc., rozszerzony na 57 proc.). To sporo powyżej średniej krajowej.

Pełen tekst w najnowszym wydaniu "ZS".

Jolanta Sosnowska

A A A
03.07.2012
godz.08:28
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt