przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
281589 odwiedzin
Dom dla dziewięciu rodzin

Sochaczewski ratusz wziął na siebie nie lada wyzwanie. Władze uznały, że remont budynku przy ul. Grunwaldzkiej 10a w Chodakowie jest nieopłacalny. Zdecydowano wykupić dwa lokale i poszukać zamiennych lokali dla zamieszkujących go rodzin.

 

 

Budynek przy ul. Grunwaldzkiej 10a ma dość skomplikowaną historię. Początkowo został on zasiedlony przez pracowników byłego Chemitexu. Problemy zaczęły się, gdy przedsiębiorstwo zaczęło chylić się ku upadkowi. Chemiczny gigant postanowił zaoferować kupno lokali zamieszkującym go ludziom. Dwie rodziny skorzystały z tej możliwości. Początki były obiecujące. Mieszkania sprzedano tanio, a nowi właściciele cieszyli się, że w końcu mają swój własny kąt. Nad pozostałymi 10 lokalami w pieczę przejęło miasto.

Od tego czasu zaczęły się przysłowiowe schody. Stan budynku systematycznie się pogarszał. Został on wykonany, co tu wiele mówić, z fatalnej jakości materiałów. Do jego budowy użyto drewna i płyt azbestowo-cementowych. Te ostatnie wymagają usunięcia. Naprawy wymagają elementy konstrukcyjne budynku, w tym dach i strop. Lokatorzy zmagają się też z licznymi innymi niedogodnościami. Są np. zmuszeni do korzystania ze wspólnych łazienek.

Lepiej wyburzyć

Miasto formalnie włączyło się do sprawy w 1997 r. przejmując zakładowe lokale. Na podstawie postanowienia sądu ZGM stał się zarządcą przymusowym. Zarządzanie wspólnotą mieszkaniową było bardzo utrudnione. Właściciele nie chcieli partycypować w wysokich zaliczkach na fundusz remontowy. Dwa z dwunastu znajdujących się tam lokali było własnością prywatną, więc brak było możliwości dofinansowania remontów ze strony gminy w większym udziale niż wynika to z poszczególnych udziałów w własności. Poza tym, mówiąc najprościej: nikt nie miał ochoty zabrać się za modernizację budynku ze względu na jego fatalny stan techniczny i bardzo wysokie koszty modernizacji. Miasto nie mogło fundować remontu wspólnocie, ta z kolei nie miała środków niezbędnych na przeprowadzenie prac. Kilka lat zbierano fundusze. Na całą sytuację rzutował również fakt, że nie wszyscy mieszkańcy Grunwaldzkiej 10a systematycznie płacili czynsz, a jeden lokal własnościowy wspólnota w 2010 r. zgłosiła do licytacji.

 - Prace remontowe wstępnie wyceniono na ponad 430 tys. zł. Niewykluczone, że w trakcie remontu mogłaby pojawić się konieczność wykonania dodatkowych robót. Wymagana kwotę należałoby podzielić również między dwóch prywatnych właścicieli mieszkań. Na każdego z nich przypadałoby od 36 do 40 tys. zł. Skąd wzięliby takie sumy? - powiedziała nam naczelnik Wydziału Gospodarki Lokalowej UM Agnieszka Kupryjaniuk.

Wiecej w najnowszej "Ziemi".

Agnieszka Poryszewska

A A A
12.06.2012
godz.09:33
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt