przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
244601 odwiedzin
Euroszał ogarnął wszystkich

Gdzie nie spojrzeć, mamy Euro. Począwszy od telewizora, w którym większość informacji i reklam  dotyczy nadchodzących mistrzostw, po nasze mieszkania, w których gromadzimy piłkarskie gadżety. 

Sochaczew przed Euro

Sochaczew nie będzie może centrum wydarzeń sportowych, ale bliskość Warszawy powoduje, że nie ominie nas piłkarska gorączka. Niedawno okazało się, że kibice będą jechać przez nasze miasto, co ma swoje dobre i złe strony. Dobre, bo jeśli się u nas zatrzymają, to może zostawią część pieniędzy w miejscowych sklepach czy restauracjach. Złe, bo zakorkują i tak zatłoczone miasto.

Dla przykładu, hotel Chopin, jeszcze zanim zapadła decyzja o poprowadzeniu przez Sochaczew jednej z tras na Euro, miał na czerwiec pełne obłożenie, ale też przygotowywał się do tego od dłuższego czasu. Jak twierdzi właścicielka hotelu, Maryla Pliszka, będą miały u nich zakwaterowanie ekipy dwóch dużych firm oraz sporo obcokrajowców. Na potrzeby gości hotel zakupił kolejnego 9-osobowego mercedesa, który zawiezie kibiców na mecze. Do dyspozycji są także dwie limuzyny, strzelnica, spa i strefa kibica, którą właściciele organizują w hotelowym klubie Fryderyk.

Władze Sochaczewa długo zastanawiały się nad organizacją strefy kibica w Sochaczewie. Zrezygnowano z niej z uwagi na koszty. - Mobilna strefa tzw. Euro Truck to koszt od 20 do 40 tys. zł dziennie. Samodzielne zorganizowanie strefy też dużo kosztuje, bo trzeba opłacić zezwolenie na wykorzystanie sygnału telewizyjnego, wynająć telebim, zatrudnić ochronę, zabezpieczyć toalety – mówi Robert Małolepszy, szef promocji w UM. – To jest kolejne olbrzymie przedsięwzięcie logistyczne, bo przecież w tym samym czasie, kiedy rozpoczyna się Euro, mamy Dni Sochaczewa. Zbieżność terminów wynika stąd, że termin święta miasta wiele lat temu uchwaliła rada miejska. Wypada ono zawsze w drugi weekend czerwca – dodaje.

Idziemy w gadżety

Sklepy sportowe i markety pełne są piłkarskich gadżetów. Większość z nich zorganizowała oddzielne stoiska dla kibiców. Można w nich kupić wszystko i jeszcze więcej. Dominują biało-czerwone barwy i emblematy związane z Euro 2012. Ceny koszulek z godłem rozpoczynają się od 20 złotych, tyle samo zapłacimy za okazjonalne dziecięce body. Na czapeczkę z daszkiem wydamy co najmniej piętnaście złotych. Dwa razy tyle kosztuje okazały kapelusz w narodowych barwach. Do tego potrzebujemy jeszcze flagę lub szalik, wuzele, piłkarski przewodnik rozgrywek i możemy ruszać na stadion lub do pubu na wspólne oglądanie .

Dla tych, którzy mistrzostwa planują w fotelu przed telewizorem są też poduszki, kocyki, ręczniki, a nawet klapki ze specjalnym emblematem. Jeśli chcemy spokojnie obejrzeć mecze, warto w odpowiednie gadżety wyposażyć dzieci. Starsze w grę Euro 2012 (za 50 zł), młodsze w puzzle (za 10 zł). Są też zestawy do rysowania, dla dziewczynek biało-czerwone peruki z warkoczami, spray do farbowania włosów i  barwniki do twarzy.

Za to internet jest pełen bardziej ekstrawaganckich pomysłów. Przebojem stał się wózek dziecięcy, oczywiście „piłkarski”, z którym tata nie będzie się wstydził pójść na stadion. Można także na czas mistrzostw zafundować sobie wkładkę do pisuaru w formie fragmentu boiska i bramki. Ta zabawa w toalecie w trakcie wykonywania czynności fizjologicznej ma rozluźniać kibiców podczas stresujących meczów. Można także zadbać o grill w kształcie piłki, odpowiednią bieliznę, nie mówiąc o kubkach czy szklankach do piwa. 

Więcej w kolejnym numerze "ZS".

Jolanta Sosnowska

A A A
25.05.2012
godz.13:00
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt