przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
307505 odwiedzin
ZWiK zachęca: pij śmiało!

Opinie specjalistów są zgodne: woda jest niezbędna dla naszego życia i zdrowia. W tym miejscu nasuwa się pytanie - jaka jest ta nasza, sochaczewska? Mieszkańcy są podzielni. Jedni uważają, że można pić ją wprost z kranu. Inni kupują kolejne butelki wody źródlanej z przeznaczeniem do przygotowywania posiłków. Prawdy poszukaliśmy u źródła, czyli w laboratorium Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.

 

Woda w Sochaczewie badana jest przez laboratorium ZWiK dwa  razy w tygodniu. Na stronie internetowej zakładu co miesiąc zamieszczana jest pełna analiza wody. Ktoś na posiedzeniu rady miejskiej zakpił, że dość wyszukanym językiem, ale zawsze.

 

Lepsza na Malesinie

Jednym z jej najistotniejszych parametrów jest twardość. Zależy od niej nie tylko jakość samego płynu, ale też to, jak woda wpływa na nasze czajniki bezprzewodowe, zmywarki i pralki. W granicach normy mieści się woda, której wyniki wynoszą od 60 do 500 CaCO3/l (symbol używany przez analityków do oznaczania tzw. twardości ogólnej).

W tzw. północnej części Sochaczewa (od linii ulicy Warszawskiej w kierunku Chodakowa) woda jest dostarczana ze Stacji Uzdatniania Wody  Chodaków. Twardość wody kształtuje się tam na poziomie 300 CaCO3/l.  Natomiast południowa część (od linii ulicy Warszawskiej w kierunku Malesina) zasilana jest z SUW Płocka. Tam  wskaźnik twardości wody wynosi 145 CaCO3/l. Oznacza to, że woda z Chodakowa jest dość twarda, natomiast z ta Płockiej miękka.

 

Wprost z kranu

- Woda w Sochaczewie spełnia wszystkie wymagania jakościowe i na tle kraju wypada całkiem dobrze. W porównaniu do dużych aglomeracji jest zdecydowanie lepsza - zapewnia rzecznik prasowy zakładu Monika Gadzińska.

Pracownicy ZWiK zapewniają, że wypicie „kranówki” nikomu nie zaszkodzi.  Nasza woda nie zawiera żadnych szkodliwych substancji czy metali ciężkich. Zawiera natomiast chlor. Jego obecność jest konieczna, by unieszkodliwić mikroorganizmy chorobowe.

 - Oczywiście odwołuje się tu do zdrowego rozsądku czytelników. Nieprzegotowanej wody nie powinny pić małe dzieci ani osoby cierpiące na dolegliwości żołądkowe - dodaje Monika Gadzińska. - Jeżeli dana osoba ma bardzo wrażliwy organizm, lepiej zrobić sobie herbatę.

 

Nabici w butelkę?

W kategorii wód sieciowych, sochaczewską  umiejscowić można na tzw. wyższej półce. Dlatego też warto dobrze przemyśleć kupowanie w sklepach wody z przeznaczeniem  do gotowania potraw.  Jak ustaliliśmy, nie ma to większego sensu, tym bardziej, że większość osób wybiera najtańsze wody źródlane. Ich walory zdrowotne opierają się głównie na autosugestii - mamy wrażenie, że robimy coś dla poprawy jakości naszego życia. Tymczasem, kupując butelkowaną wodę, której cena wynosi np. kilkadziesiąt groszy za litr, możemy zrobić sobie większą krzywdę, niż gdybyśmy napili się „kranówki”.

Agnieszka Poryszewska

 

A A A
15.05.2012
godz.10:00
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt