przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
240026 odwiedzin
Narkotyki leżą na ulicy

 

Jeśli by wierzyć podejrzanym, twierdzi prokurator rejonowy Beata Sobieraj-Skonieczna, to w Młodzieszynie narkotyki leżą na ulicy. Inaczej mówiąc, trudno przejść drogą, by nie natknąć się na porozrzucane tu i tam większe lub mniejsze zafoliowane i poporcjowane pakunki z heroiną i innymi używkami. Taka uroda tego miejsca.

- Wszystko zaczęło się od napływających stamtąd informacji o powtarzających się napadach i brutalnych pobiciach mieszkańców przez grupki młodzieńców. Przeważnie skrywających twarze pod kapturami. Były również sygnały o dużej dostępności młodzieży do narkotyków - twierdzi pani prokurator. - Jednak zbyt mało konkretne, aby działać bardziej zdecydowanie. Aż któregoś dnia na początku listopada pobity został dotkliwie przez trzech młodzieńców w centrum Młodzieszyna starszy człowiek.

Tym razem, dzięki szybkiemu działaniu policji, a także zeznaniom świadków, udało się ustalić sprawców. W związku z wcześniejszymi sygnałami istniało podejrzenie, że mogą oni posiadać narkotyki. Przeszukano więc ich mieszkania. W dwóch przypadkach rewizje okazały się skuteczne. U jednego znaleziono pół kilograma marihuany i kilka tabletek ekstazy, zaś u drugiego 10 gramów marihuany. W tej sytuacji prokuratura w Sochaczewie wystąpiła o tymczasowe aresztowanie trzech sprawców pobicia, a sąd  się do tego przychylił. Istniało podejrzenie, że mogli oni uczestniczyć we wcześniejszych napadach o podobnym charakterze.

Niestety, zdaniem pani prokurator,  poszkodowani ludzie boją się zeznawać, nie chcąc narazić się na zemstę.  

- Utworzyła się tam banda wyrostków, która rządzi Młodzieszynem, bije dla rozrywki i zastrasza mieszkańców. Po prostu wychodzą na ulicę i katują ludzi – dodaje.

Za naszym pośrednictwem prokurator rejonowy Beata Sobieraj-Skonieczna apeluje: „Jeśli ktoś z mieszkańców Młodzieszyna był pokrzywdzony przez grupy wyrostków lub wie, że jego dzieci kupowały narkotyki i od kogo, to powinni się zjednoczyć i powiedzieć wreszcie >>stop,<<. Przyjść do prokuratury i opowiedzieć o tych zdarzeniach. Zwłaszcza, że główny sprawca siedzi i mamy nadzieję, posiedzi dłużej. Zaś wszystkie nasze i policyjne siły zostały w to zaangażowane. Jeżeli jednak ludzie się obawiają, to przypominam, że istnieje taka instytucja, jak ochrona świadków lub świadek incognito”.

Jak to się ma do zaśmiecających drogi Młodzieszyna narkotyków? Otóż, jak opowiada pani prokurator, po odkryciu w domu sprawcy pobicia marihuany okazało się, że znalazł ją w lesie, drugi potknął się o narkotyki na przystanku. Zaś po przeszukaniu domów wielu młodych ludzi, którzy figurowali w telefonie komórkowym głównego sprawcy, okazało się, że wszyscy oni odkryte u nich narkotyki znaleźli: na ulicy, w parku, w przydrożnym rowie i w wielu innych miejscach. Więc choć sytuacja nie skłania do żartów, można by sądzić, iż na Młodzieszyn nastąpił zrzut towaru narkotykowego kartelu. (bus)

A A A
21.11.2011
godz.12:07

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt