przejdź do Sochaczew.pl
206068 odwiedzin
Długa kampania wyborcza jednego z kandydatów

Od wyborów parlamentarnych minął prawie rok. Komitety wyborcze powinny już dawno usunąć z przestrzeni miejskiej wszelkie materiały promujące swoich kandydatów. Niestety, nie wszystkim się to udało.

Trudno o politykach zapomnieć, szczególnie o tych, którzy wciąż uśmiechają się do nas z wyborczego baneru. Choć nie powinni. I to nie tylko dlatego, że po wyborach nie mieli powodów do radości. Obowiązkiem pełnomocnika każdego komitetu wyborczego jest tak zorganizować swoją kampanie wyborczą, żeby w ciągu 30 dni po wyborach usunąć wszelkie materiały wyborcze.

Tymczasem minął już prawie rok, a kandydat .Nowoczesnej Ryszarda Petru, Marcin Podsędek, nadal spogląda raźnym wzrokiem z ogromnego banera, wiszącego u zbiegu ul. Pokoju i Żeromskiego. Takie pozostawienie materiału promocyjnego w przestrzeni publicznej kodeks wyborczy jasno określa jako zaniechanie, karane grzywną do 500 złotych. Władze samorządu mogą też usunąć materiały wyborcze na koszt komitetu.

O pozostawiony ogromny poster spytaliśmy Marcina Podsędka. Były kandydat do sejmu stwierdził, że jemu również nie daje spokoju baner i wolałby, żeby go tam nie było, ale ma związane ręce.

- Teren, na którym wisi mój baner ma skomplikowany status prawny - mówi Marcin Podsędek. - Kto inny jest właścicielem działki, kto inny budynku. O ile jeszcze w październiku ubiegłego roku właściciel działki nie widział problemu, żeby na jego posesję wjechał ciężki sprzęt i zawiesił mój materiał wyborczy, to już w listopadzie nie wyraził zgody na jego zdjęcie z użyciem tego samego sprzętu. Co jakiś czas kontaktuję się z firmą, której zleciłem zdjęcie reklamy, ale ciągle otrzymuję taką samą odpowiedź. Noszę się z zamiarem napisania pisma do właściciela posesji.

Tymczasem zdaniem sędziego Jacka Woźnicy, doskonale znającego Ordynację Wyborczą z racji pełnienia przez niego jesienią 2014 roku funkcji przewodniczącego Powiatowej Komisji Wyborczej, obowiązek usunięcia materiałów wyborczych jest bezsporny z punktu widzenia ustawy.

- Jeśli kandydat napotyka przy tym problemy, istnieją instytucje, do których może je zgłosić - uważa sędzia Woźnica. - Tymczasem to, że baner wisi, ewidentnie wskazuje, że doszło do wykroczenia wynikającego ze złamania ustawy. Osoby, którym sytuacja ta przeszkadza, mogą zgłosić ją na policję, a ta zobowiązana jest do podjęcia działań z urzędu. Zresztą już przygotowana przez pana publikacja powinna być dla policji przyczyną do wszczęcia postępowania. O tym, czy kandydat rzeczywiście nie był w stanie usunąć banneru, zdecydować może sąd po zbadaniu stanu faktycznego. (seb)

A A A
29.09.2016
godz.09:06
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość