przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
245083 odwiedzin
Bardzo popularny WORD

Od uruchomienia sochaczewskiego oddziału Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Płocku niedawno minęło pół roku. W tym czasie mieszcząca się w naszym mieście placówka zdobyła dużą popularność. Nie znalazły też potwierdzenia obawy sochaczewian o stan bezpieczeństwa na naszych drogach po pojawieniu się na nich „eLek”.

Pierwsze zapisy na egzaminy w sochaczewskim WORD odbyły się we wrześniu zeszłego roku. Placówka od początku funkcjonowania odznacza się dużą zdawalnością egzaminu praktycznego. W chwili obecnej jest to sporo ponad 40 proc, na tle mniej niż 35 proc. średniej dla całego kraju.

- Sochaczew jest, potocznie mówiąc, prostym miastem do zdania egzaminu – twierdzi Dariusz Stachlewski, właściciel Szkoły Jazdy Stach(L)ewski. - Nie ma u nas skomplikowanych skrzyżowań dróg wielopasmowych. Nie jeżdżą tramwaje. Największą trudność może stanowić tak zwane rondo Tesco-Obi, ale jeżeli kursant przejedzie je kilkanaście razy, przestanie stanowić ono dla niego problem.

Uprzejmi egzaminatorzy
Mało skomplikowana arena zmagań o upragniony dokument to, jak się okazuje, nie jedyny atut sochaczewskiej placówki. O swoich doświadczeniach z WORD w Sochaczewie, w porównaniu do WORD w Skierniewicach, opowiedział nam Patryk.

- W Skierniewicach podchodziłem do egzaminu cztery razy. Za każdym podejściem oblewałem przez drobiazgi. Jednemu z egzaminatorów nie podobało się na przykład, że zbyt późno zacząłem sygnalizować, że będę wyprzedzał rowerzystę. Egzaminatorzy byli przy tym nieuprzejmi. Odnosiłem wrażenie, jakbym swoją obecnością przeszkadzał im w pracy. Kiedy otworzył się WORD w Sochaczewie, szybko przeniosłem się do niego z egzaminem i zdałem za pierwszym podejściem. W pamięć wryła mi się też zupełnie inna postawa egzaminatora i ogólnie lepsza atmosfera w egzaminacyjnym aucie.

Podobne obserwacje ma Dariusz Stachlewski.

- Jeden z moich kursantów zdenerwował się, kiedy egzaminator poinformował go, że nie zaliczy mu egzaminu, bo ten po raz kolejny popełnił błąd przy parkowaniu. Kursant nie zgadzał się z tą decyzją, opuścił pojazd i pieszo doszedł z ul. Staszica do oddziału WORD, mimo że jeszcze po drodze egzaminator proponował mu podwózkę. Cała sytuacja w żaden sposób nie odbiła się na podejściu pracowników ośrodka do tego zdającego. Co więcej, na następnym egzaminie, na tylnym siedzeniu znalazła się osoba obserwująca przebieg egzaminu, która rozstrzygnęłaby ewentualne spory, a kursant zdał.

Jak wypowiadają się sami egzaminatorzy z sochaczewskiej placówki, starają się mieć zdrowe podejście do zdających i nie nastawiają się na szukanie błędów za wszelką cenę.

- Gdybym oblał kogoś za błąd, który mógłby też mnie się przydarzyć, to przecież musiałbym oddać prawo jazdy – zaznacza jeden z egzaminatorów.

Wszystko to złożyło się na ogromną popularność sochaczewskiego ośrodka w całej Polsce. Standardem jest już, że przyjeżdżają do nas zdawać osoby z Warszawy, Skierniewic, czy nawet Nowego Dworu Mazowieckiego. Jak powiedział nam Dariusz Stachlewski, ostatnio w jego szkole wykupili godziny kursanci z Mazur, którzy przyjechali zdawać prawo jazdy do Sochaczewa.

Wypadków nie przybyło
Nieuzasadnione okazały się obawy, że zwiększona liczba „eLek” na ulicach naszego miasta spowoduje lawinowy wzrost ilości wypadków i stłuczek. Jest wręcz odwrotnie, bo w pierwszych miesiącach 2016 roku sochaczewska policja odnotowała o kilkanaście kolizji mniej niż w analogicznym okresie 2015 roku, kiedy WORD w naszym mieście jeszcze nie działał. Policjanci, od września zeszłego roku, odnotowali jedynie cztery kolizje z udziałem samochodu nauki jazdy, na tle kilkuset, które miały w tym czasie miejsce. Zdarzył się też jeden wypadek z udziałem „eLki”, ale ewidentnie z winy kierowcy prowadzącego auto prywatne.

Policjanci stoją wręcz na stanowisku, że obecność na drodze samochodu nauki jazdy może mieć pozytywny wpływ na bezpieczeństwo. Takie pojazdy zawsze poruszają się z przepisową prędkością, co niejednokrotnie wymuszają na innych uczestnikach ruchu. Poza tym w „eLce”, oprócz młodego kierowcy, siedzi też doświadczony instruktor, który w razie potrzeby może zareagować.

Klęska popularności
Przy wszystkich zaletach sochaczewskiego WORD, pojawił się jeden problem, który wynika właśnie z popularności tej placówki wśród zdających. Obecnie na umówiony termin egzaminu trzeba czekać nawet ponad miesiąc. Ośrodek jest zwyczajnie za mały i posiada niewystarczające moce przerobowe do szybkiego obsłużenia tak wielu chętnych. Sytuacja może wyglądać jeszcze gorzej, kiedy nadejdą miesiące wakacyjne.

Sebastian Stępień
sebastian.stepien@sochaczew.pl

A A A
02.05.2016
godz.20:39
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt