przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
307499 odwiedzin
Więcej patroli i progów zwalniających

17 ofiar śmiertelnych i 82 osoby ranne, to tragiczny bilans wydarzeń na sochaczewskich drogach w 2015 roku. Mimo tych niepokojących danych, przestępczość w powiecie spada. W czwartek 25 lutego w starostwie powiatowym odbyła się debata społeczna dotycząca bezpieczeństwa w naszym regionie.

Był to czwarty cykl debat o bezpieczeństwie na Mazowszu organizowanych przez urząd wojewódzki. Spotkania z mieszkańcami przeprowadzono w tym roku na terenie 28 powiatów w województwie mazowieckim. W naszym powiecie odbyły się one w każdej gminie oraz na osiedlu „Victoria” w Sochaczewie. W debacie powiatowej wzięli udział wszyscy dzielnicowi oraz kierownictwo Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Gospodarzem spotkania była starosta Jolanta Gonta. Urząd Miejski w Sochaczewie reprezentowali burmistrz Piotr Osiecki oraz jego zastępca Dariusz Dobrowolski. Debatę poprowadzili naczelnik Wydziału Prewencji KPP w Sochaczewie, Grzegorz Radzikowski oraz Anna Syperek z biura rzecznika prasowego starostwa powiatowego.

Działania sochaczewskiej policji w ubiegłym roku podsumował zastępca komendanta KPP, mł. insp. Marek Wójcik. Przedstawił strukturę organizacyjną komendy powiatowej oraz omówił dane statystyczne dotyczące interwencji funkcjonariuszy w 2015 roku. Zestawienie to napawa optymizmem. Spadła ogólna liczba popełnianych przestępstw. Odnotowano też mniej przypadków występowania przemocy domowej (wydano mniej niebieskich kart). Niepokojący jest jednak wzrost kolizji drogowych i rannych w wypadkach.

- W 2015 roku na terenie powiatu doszło do 743 zdarzeń drogowych (74 wypadków i 669 kolizji). W ich wyniku 17 osób poniosło śmierć, 82 zostały ranne. Najczęstszym powodem wypadków jest nadmierna prędkość i nietrzeźwość kierowców. W ubiegłym roku funkcjonariusze na terenie powiatu zatrzymali 87 praw jazdy za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h. W ramach prowadzonych przez nas licznych akcji prewencyjnych, takich jak m.in. „Alkohol”, „Trzeźwe poranki/wieczory”, „Trzeźwy przewóz osób” policjanci wykonali blisko 34 tysiące badań trzeźwości – mówił Marek Wójcik.

Jednym z głównych tematów tegorocznego cyklu debat było przygotowanie „Krajowej mapy zagrożeń bezpieczeństwa w Polsce”. Ma ona stanowić narzędzie, które pozwoli precyzyjnie wskazać skalę i rodzaj zagrożeń na danym terenie. W tym celu uczestnicy spotkania zostali poproszeni o wypełnienie anonimowej ankiety, w której byli pytani, jakie elementy powinny zostać uwzględnione na lokalnych mapach zagrożeń. Zaczną one funkcjonować od marca tego roku i będą ogólnodostępne na stronach internetowych komend wojewódzkich policji.

Istotą debaty były jednak uwagi zgłaszane przez mieszkańców Sochaczewa. Wspólnym mianownikiem, niezależnie od rejonu miasta, jest ich zdaniem niedostateczna ilość patroli policji, brak progów zwalniających na drogach osiedlowych oraz nieprawidłowo zaparkowane samochody. Problem ten poruszył m.in. mieszkaniec osiedla przy ul. Żwirki i Wigury. Z kolei mieszkaniec ul. Rumiankowej skarżył się na zakłócanie ciszy nocnej, główne w okresie letnim, przez alkoholizującą się tam młodzież, która rozpala ogniska i zostawia śmieci w pobliskich lasach. - Gdy zgłaszamy zdarzenie na policję, to często otrzymujemy odpowiedź, że nie ma akurat wolnych patroli – żalił się mieszkaniec Karwowa.

Innym poruszonym tematem był brak chodnika łączącego miasto z centrum handlowym Sonata Park w miejscowości Wójtówka w gminie Sochaczew. Nie dość, że zagraża to bezpieczeństwu pieszych, to w dodatku zdarzyły się sytuacje, że osoby podążające poboczem drogi zostały ukarane mandatem karnym przez policję – wspominali uczestnicy debaty.

Jako mieszkaniec powiatu sochaczewskiego swoją uwagę zgłosił też burmistrz Piotr Osiecki. Dotyczyła ona pracy służb ratownictwa medycznego.

- Obecne rozwiązanie, gdzie za te usługi odpowiada komercyjna firma, uważam za złe. Szybkość działania ratowników medycznych w największym stopniu uzależniona jest od znajomości terenu. W mieście jeszcze w miarę się to sprawdza, jednak na terenach wiejskich niejednokrotnie sanitariusze muszą długo szukać wskazanego adresu. Ratownictwo medyczne powinno być służbą państwową i działać na takich samych zasadach jak policja czy straż pożarna – mówił Piotr Osiecki.

Burmistrzowi odpowiedziała starosta Jolanta Gonta, która poinformowała, że omawiała już ten problem z przedstawicielami Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Urzędu Wojewódzkiego i ma nadzieję, że w przyszłości sytuacja ta ulegnie zmianie, a tym samym powróci rozwiązanie, które funkcjonowało przed laty.

Maciej Frankowski
maciej.frankowski@sochaczew.pl

A A A
29.02.2016
godz.13:06
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt