przejdź do Sochaczew.pl
207453 odwiedzin
Być człowiekiem dla ludzi

Do Boryszewa podwozi mnie pan Tadeusz Nawrocki. Mimo swoich osiemdziesięciu lat, sypie dowcipami jak z rękawa i nawet choroba nie jest w stanie zatrzymać go w domu. Umawia się ze mną na podwózkę na godz. 12, ale już piętnaście minut przed czasem podjeżdża na parking przy kramnicach.

W siedzibie sochaczewskiego oddziału Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów poniedziałek 8 lutego to dzień jak co dzień. Członkowie krzątają się wokół interesantów, przyjmują składki, przygotowują ogłoszenia o planowanych imprezach, udzielają telefonicznych informacji. Kilkanaście minut po 12 gwar w biurze cichnie, możemy usiąść do rozmowy.

Przy stole zasiada kobiece prezydium zarządu PZERiI: przewodnicząca Janina Sitkiewicz, skarbnik Teresa Smak, sekretarz Hanna Filutowska. Skład ten nie zmienił się od 2011 r. Panie przypominają, że do ścisłego zarządu należą także: Krystyna Ertman, Zofia Jaworska, Eugenia Misiak, Maria i Wanda Szusteckie, Julianna Urbańska, Maria Sadowska, Wiesław Marecki i wspomniany już Tadeusz Nawrocki.

Żeby wyjść z domu
Z kroniki poznaję część 47-letniej historii związku, chociaż najlepiej o charakterze organizacji świadczy jego obecna działalność. A za nią stoją konkretni ludzie.

Kiedy pytam Janinę Sitkiewicz, z zawodu nauczycielkę, pełniącą kiedyś funkcję dyrektora Szkoły Podstawowej nr 2, jak trafiła do związku, opowiada, że po 30 latach pracy w szkole przeszła na emeryturę, żeby pomóc córce w wychowaniu dziecka. Po kilku latach stwierdziła, że powinność spełniła i zaczęła jej doskwierać samotność. A że całe zawodowe życie spędziła wśród młodzieży, antidotum było wyjście z domu, między ludzi. I tak się zaczęła osiem lat temu jej przygoda ze związkiem. Od pięciu jest jego przewodniczącą.

Podobne motywacje kierowały Teresą Smak. Jako księgowa przepracowała blisko 40 lat, z czego ponad 30 w Młynach Szymanów. Po przejściu na emeryturę, przez trzy lata opiekowała się wnukiem. Kiedy ten poszedł do przedszkola, zaczęła szukać jakiegoś zajęcia. Przeczytała ogłoszenie o wycieczce organizowanej przez związek. Przyszła, zapisała się i spytała, czy nie szukają księgowej. Szukali. Od tego czasu Teresa Smak zajmuje się finansami organizacji, a jak sama przyznaje, jest to niemal pełna księgowość, więc ma co robić.

Hanna Filutowska z kolei przez lata była zawodowo związana ze Spółdzielnią Mieszkaniową przy  ul. Piłsudskiego, gdzie kiedyś związek miał swoją siedzibę. Znała więc jego działalność, ale wtedy nie myślała o dodatkowej pracy i rozrywce. Był dom, wnuki i wiele innych obowiązków. Kilka lat po zakończeniu pracy zawodowej zobaczyła ogłoszenie o balu karnawałowym w PZERiI. Poszła wraz z mężem. Bardzo im się spodobało. Kiedy próbowała zapisać się na następny, odmówiono jej, bo pierwszeństwo mieli członkowie. Postanowiła się zapisać. Nie poprzestała jednak na imprezach. Wkrótce dołączyła do zarządu.

Trzy kobiety, trzy różne życiorysy, ale powody rozpoczęcia pracy społecznej takie same. Chęć ruszenia się z domu, spotkania z ludźmi, zrobienia czegoś pożytecznego dla siebie i innych.

Bal, teatr, wycieczka
A ciekawych propozycji w PZERiI nie brakuje. Jak mówi Janina Sitkiewicz, dostosowują je do oczekiwań swoich członków oraz możliwości finansowych. Jedną z ulubionych form spędzania czasu są bale, potańcówki, spotkania towarzyskie. Seniorzy uwielbiają się bawić i robią to doskonale. Sami przygotowują dekoracje, starają się o poczęstunek, muzykę. Więcej nie trzeba, bo jak humory dopisują, zabawa idzie w najlepsze.

Od kilku lat mają swoją siedzibę w domu kultury w Boryszewie. Dzięki temu mogą korzystać z całego zaplecza. Przede wszystkim jest to sala widowiskowa, w której organizują bale, imprezy okolicznościowe – Dzień Senira, Dzień Kobiet, spotkanie opłatkowe. Po drugie sala do ćwiczeń, gdzie odbywa się gimnastyka rehabilitacyjna, no i biuro, w którym przyjmują interesantów.

- Korzystamy także z wykwalifikowanej kadry SCK. Od kilku lat pani Jola Kawczyńska prowadzi zajęcia w ramach Sceny Seniora. Działa także Kapela Senior Band. Dzięki temu mamy oprawę muzyczną podczas naszych spotkań – opowiada Hanna Filutowska. - Współpracujemy także ze Szkołą Podstawowa nr 2 i Przedszkolem nr 4, których wychowankowie goszczą z występami na naszych uroczystościach.

Dużym zainteresowaniem cieszą się wycieczki turystyczno-krajoznawcze po kraju i nie tylko. Teraz  PZERiI organizuje kilkudniowy wyjazd do Szwecji. Dwa razy w roku uczestniczą w piknikach, dużo częściej w wyjazdach do teatrów w Warszawie, Łodzi i Płocku.

- Każdy z nas ma pewien zakres obowiązków, który sam sobie określa, bo przecież wszyscy gdzieś pracowaliśmy, mamy zasób doświadczeń i umiejętności, które teraz możemy wykorzystać – mówi Teresa Smak. - Nikogo nie zmuszamy siłą, cała nasza działalność opiera się na dobrowolności, ale jak już ktoś się za coś bierze, robi to porządnie.

I rzeczywiście. Obecność w biurze pozwala dostrzec, że każda z osób jest zajęta czymś innym, a z pozornego chaosu wyłania się konkretny efekt. Najkorzystniejsza oferta wycieczki, ogłoszenia o wyjeździe do teatru, kilkanaście składek przyjętych od członków związku.

- Jedna z naszych koleżanek, Jadwiga Tomaszewska, organizuje turnusy wypoczynkowo-rehabilitacyjne. Zajmuje się tym od początku do końca. Wybiera miejscowość, załatwia autokar, zbiera grupę chętnych i opiekuje się nimi na miejscu. Robi to wszystko, bo lubi, a my mamy kolejną ciekawą propozycję – opowiada Hanna Filutowska, która z kolei przyjmuje składki, wydaje zaświadczenia na zniżkowe bilety PKP. Wyjaśnia, że każdemu członkowi związku przysługuje raz w roku taki zniżkowy przejazd (w obie strony). Seniorzy chętnie z niego korzystają, np. jadąc do sanatorium czy do rodziny w oddalonym zakątku kraju.

Spotykają się także na wspólnych imprezach w innych organizacjach czy instytucjach seniorskich: w Dziennym Domu Pomocy Społecznej, Uniwersytecie Trzeciego Wieku, w Stowarzyszeniu „Włókienko” w Chodakowie, w Klubie Seniora w Nowej Suchej. Jak dodają, zawsze mogą liczyć na wsparcie władz miasta i okolicznych samorządów oraz niezawodnych sponsorów: Bakomy i Mars Polska.

Atmosfera to podstawa
Zanim wyruszam na spotkanie do siedziby PZERiI, zewsząd słyszę opinie o świetnej atmosferze panującej w związku. O jednomyślności, braku zatargów, wzajemnej pomocy i zaangażowaniu we wspólne działania. Pytam o to przewodniczącą, która odpowiada krótko:
- Trzeba być człowiekiem dla ludzi. Wystarczy zauważać innych, słuchać, co mają do powiedzenia, szanować ich opinie, nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy, starać się wyjść naprzeciw ich potrzebom. To owocuje, bo w atmosferze serdeczności, szacunku, ludzie zapominają o swoich problemach – chorobach, niepełnosprawności i tym, co najbardziej dokuczliwe – o samotności. A przy okazji nawiązują kontakty, wzbogacają wiedzę, zachowują duchową młodość. Po prostu żyją ciekawiej, mądrzej i w gronie podobnych sobie – twierdzi Janina Sitkiewicz.
Trafność tej diagnozy przekłada się na ogromny wzrost ilości członków PZERiI. Jest ich obecnie ponad pięciuset. Nie bez znaczenia jest także ocena działalności sochaczewskiego oddziału przez władze okręgowe. Jest on uznawany za wzorcowa placówkę.

- To zainteresowanie naszą działalnością czasem staje się problemem. Zwłaszcza w przypadku imprez rozrywkowych. Już nieraz, kiedy wyczerpał się limit miejsc, od osób, które się nie „załapały”, słyszeliśmy propozycje, że one mogą siedzieć na korytarzu. Ale przecież tak nie wypada, więc upychamy 150 krzeseł przy stolikach. Więcej się nie da – dodaje Teresa Smak.

Do redakcji też odwozi mnie Tadeusz Nawrocki. Poczytuje to sobie za obowiązek, chociaż obok jest przystanek ZKM. Przy okazji dostaje do ręki plakaty o imprezach, które trzeba rozwieźć do zaprzyjaźnionych sklepów w centrum. Właściciele wywieszają je w witrynach swoich sklepów. Pan Tadeusz już nie może się doczekać spotkania z okazji Dnia Kobiet. Tańców chyba nie będzie, bo jest post, ale kilka piruetów na korytarzu nikomu nie zaszkodzi.

Jolanta Sosnowska
jolanta.smielak.sosnowska@sochaczew.pl

Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów ma siedzibę w SCK przy ul. 15 Sierpnia 83.
Interesantów przyjmuje w poniedziałki i piątki w godz. 9.30-12.30, tel. 600-757-679

A A A
23.02.2016
godz.12:16
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość