przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
245081 odwiedzin
Sławomir Majcher - wierny jednej stacji

Sławomir Majcher, sochaczewianin, absolwent Technikum Mechanicznego w „osiemdziesiątce”, po studiach dziennikarskich trafił jako adept do Warszawskiego Ośrodka Telewizyjnego. Był rok 1996. Dziś, szesnaście lat później, od stycznia tego roku, jest jego dyrektorem.

Pierwsze kroki, jeszcze jako student, stawiał w raczkującej wtedy Telewizji Niepokalanów. Stwierdził jednak, że lepiej uczyć się od tych, co już umieją niż razem z tymi, którzy dopiero się uczą. Pomógł mu znany wówczas dziennikarz telewizyjny, Jerzy Klecha, z którym  miał na studiach zajęcia. To on wprowadził go w telewizyjny świat. – Moje pierwsze realne zetknięcie z telewizją – mówi Sławomir Majcher – to była relacja z Bożego Ciała w Łowiczu. Klecha zabrał mnie, swojego studenta, i mogłem obserwować transmisję od kuchni z zaimprowizowanego na łowickim rynku studia.

Dorastałem razem z WOT

Wtedy zaczął, jak mówi, terminować w WOT. Polegało to początkowo na zbieraniu i opracowywaniu materiałów dla dziennikarzy. Którzy z kolei zabierali go czasami ze sobą na zdjęcia.  WOT wówczas obsługiwał potężny obszar. Było to jeszcze przed reformą administracyjną. Obejmował swym zasięgiem kilka województw: skierniewickie, włocławskie, płockie, ciechanowskie, ostrołęckie, siedleckie, radomskie. – Ale mnie, żeby nie było za lekko – wspomina Sławomir Majcher – zamiast od skierniewickiego, szefowie rzucili do siedleckiego i włocławskiego, a więc na rubieże naszego terenu nadawania. Gdy wyjeżdżaliśmy o szóstej z Warszawy, wracaliśmy wieczorem. Cały dzień na zdjęciach, gdzieś tam poumawiane tematy... wielogodzinne wędrówki samochodem.

 - Pamiętam jeden z pierwszych wyjazdów. Była zima 1996 roku. Zaplanowałem sobie wszystko bardzo skrupulatnie, że powiedzmy o 10 jestem gdzieś w okolicach Sokołowa Podlaskiego. Potem przejazd do Węgrowa i do Siedlec. Ale wpadliśmy w taką śnieżycę, zadymkę, że operator, który był jednocześnie kierowcą, stwierdził, iż dalej się nie da. Nic z tego planu nie będzie. Wpadłem w panikę, bo cały dzień zdjęciowy mi się posypał. Ale na szczęście byli ze mną doświadczeni operator i dźwiękowiec, którzy znali teren i bywali w różnych sytuacjach. Udało się więc zrobić tematy zastępcze. Pierwszy oczywiście o śnieżycy - powiada.

Pełną sylwetkę dyr. WOT Sławomira Majchra znajda państwo we wtorkowym numerze "Ziemi"... Zapraszamy do kiosków 17 kwietnia.

 

A A A
13.04.2012
godz.09:14

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt