przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
245110 odwiedzin
Chustę zaszyto w Sochaczewie

15 grudnia 2010 roku zmarła w szpitalu w Skierniewicach pacjentka, której tamtejsi chirurdzy wyjęli podczas operacji z brzucha zaszytą wcześniej chustę chirurgiczną. Kobieta miała zaawansowane zapalenie otrzewnej, co, mimo starań lekarzy, spowodowało jej śmierć.

Jak nas informowała wówczas prokurator rejonowa Beata Sobieraj-Skonieczna:  - Z zebranych informacji wynika, że chusta został omyłkowo zostawiona i zaszyta podczas operacji, jaką przeszła ta pacjentka pięć lat wcześniej w sochaczewskim szpitalu. Wygląda więc na to, że kobieta ta przez pięć lat żyła nie mając świadomości, jakie nosi w sobie zagrożenie. Do szpitala w Skierniewicach trafiła, gdy bóle zaczęły się nasilać. Jak widać, zbyt późno.

Chusta była zielona

Postępowanie prokuratorskie w tej sprawie trwało wiele miesięcy. Trzeba było bowiem ustalić ponad wszelką wątpliwość, iż to istotnie zdarzyło się w Sochaczewie zwłaszcza, że zastanowienie budził bardzo dobry stan chirurgicznej chusty, która zachowała nawet zielony kolor. Trzeba było więc miesięcy dokładnych badań chusty i czasu na opinię biegłych wykonujących sekcję zwłok, by bez żadnych wątpliwości stwierdzić, że to właśnie ta chusta była bezpośrednią przyczyną zgonu.

Kilka dni temu prokuratura w Sochaczewie otrzymała wreszcie ekspertyzę, która potwierdziła przypuszczenia. Wcześniej na chuście, przy pomocy specjalistycznej aparatury, odczytano zatartą pieczęć „Sochaczew”. Dziś, zdaniem prokurator Beaty Sobieraj-Skoniecznej, mamy już pewność, że chustę przez nieuwagę zaszyto pacjentce podczas operacji w Sochaczewie. Wiadomo też, że operował trzyosobowy zespół lekarski na oddziale ginekologiczno-położniczym. Jedna z tych osób już w naszym szpitalu nie pracuje.

Więcej w najnowszym numerze "Ziemi Sochaczewskiej"

(bus)

A A A
15.04.2012
godz.10:55

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt