przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
262196 odwiedzin
Ceny ciepła spadną o 7 procent?

Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Sochaczewie przygotowuje się do obniżenia cen ciepła i, jeśli Urząd Regulacji Energetyki nie przeciągnie procedur, korzystne dla mieszkańców stawki mają szansę wejść w życie już w styczniu. 

Jak się dowiedzieliśmy, w związku z czasowym obniżeniem cen przez SIME POLSKA, firmę dostarczającą gaz do miasta, także PEC chce zmienić swój cennik. Prezes PEC Jarosław Dorociak informuje, że w połowie października spółka złożyła do Urzędu Regulacji Energetyki nową taryfę dla ciepła, w której zostały uwzględnione niższe ceny paliwa gazowego.

– Obecnie trwa proces weryfikacji naszego wniosku. Wszystko zależy od szybkości jego sprawdzania i nanoszenia poprawek. Przewidujemy, że nowe ceny będą obowiązywać od początku przyszłego roku. Stawki w poszczególnych blokach są różne i zależą od ciepłowni, z której zasilamy dany budynek. W przypadku zaakceptowania naszego wniosku przez URE, zakładamy, że średni spadek stawek może wynieść około 7,5 procent – mówi prezes.

Dodajmy, że PEC sam nie może obniżyć cennika, bo każda zmiana wymaga zgody URE. I bez względu na to, czy opłata rośnie czy spada, Urząd Regulacji Energetyki potrzebuje kilku tygodni na dokładną analizę taryf przygotowanych przez spółkę. Obniżenie kosztu zakupu paliwa ma znaczący wpływ na obniżenie taryfy dla ciepła i spowoduje spadek cen o 6 proc. Dodatkowe 1,5 procent wynika z obniżenia pozostałych kosztów produkcji ciepła.

Tną koszty
PEC systematycznie modernizuje urządzenia, montuje nowoczesne, ekologiczne, tańsze w eksploatacji. W spółce za ciepłą wodę w kranach i gorące kaloryfery odpowiadają 33 zatrudnione tam osoby, o 30 mniej niż dziesięć lat temu.

– Od lat wdrażamy oszczędności, bo to ostatecznie przekłada się na ceny naszych usług. Ograniczenie kadry to tylko jeden z elementów szerszego planu obniżania kosztów – podkreśla prezes.
Od dwóch lat funkcjonuje nowy elektroniczny system monitoringu i sterowania ciepłowniami pozwalający na bieżąco monitorować pracę wszystkich kotłów. Jeden pracownik nadzoruje pracę pięciu źródeł ciepła w różnych rejonach miasta, ustawia parametry oraz otrzymuje na bieżąco informacje o występujących awariach. To „serce” PEC-u gwarantujące stałe i nieprzerwane dostawy ciepła do mieszkań.

Poważne oszczędności
przyniosło też zamontowanie we wszystkich eksploatowanych kotłowniach tzw. obiegowych pomp letnich. To energooszczędne urządzenia o mniejszych przepływach, które pobrały latem o około 30-40 procent mniej energii elektrycznej niż pompy wykorzystywane do tej pory. Dodatkowo w tym roku spółka zakończyła wymianę zamontowanych w węzłach cieplnych pomp cyrkulacyjnych oraz niektórych energochłonnych pomp obiegowych c.o. na pompy energooszczędne.

Internet i ekonomizery w kotłowniach
– W minionym roku rozpoczęliśmy wymianę regulatorów pogodowych zamontowanych w węzłach cieplnych. Nowe regulatory umożliwiają zdalne sterowanie i monitorowanie pracy węzła cieplnego. Po podłączeniu do Internetu i zalogowaniu się na odpowiednim portalu możemy kontrolować parametry pracy węzła – temperatury centralnego ogrzewania i ciepłej wody, zużycie ciepła, moc cieplną pobieraną przez budynek. Możemy również zdalnie wprowadzać nastawy regulatora bez konieczności bezpośredniego wejścia do budynku – wylicza prezes.

W niedalekiej przyszłości PEC planuje funkcję monitoringu pracy węzłów cieplnych udostępnić swoim odbiorcom ciepła. Zarządca budynku będzie mógł na bieżąco kontrolować pracę węzła, zainstalowanego w jego budynku tj. parametry wody grzewczej czy zużycie ciepła.

Jeszcze w tym roku PEC chce przetestować ekonomizery, urządzenia poprawiające sprawność kotłów, oszczędzające od kilku do nawet kilkunastu procent ciepła, które zamiast trafiać w komin, pozostaje w systemie.

– W grudniu, w ciepłowni przy ulicy Reymonta 36 zainstalujemy dwa ekonomizery wykorzystujące ciepło zawarte w spalinach. Chcemy w czasie obecnego sezonu grzewczego ocenić ich funkcjonalność i opłacalność oraz oszacować oszczędności, jakie przyniesie ich montaż w pozostałych miejskich ciepłowniach – deklaruje Jarosław Dorociak.

We wrześniu 2009 roku do gazu, jako pierwszą, przyłączono kotłownię przy ul. Żeromskiego. Od tego czasu właśnie to paliwo systematycznie wypierało olej opałowy i dziś wszystkie kotły pracują na gazie, ale PEC nie przywiązuje się do jednego surowca.

– Nie uzależniamy się od gazu, korzystamy z najtańszego i najbardziej ekologicznego paliwa w danym momencie, ale zawsze mamy możliwość wykorzystania oleju opałowego. Gdyby nastąpił gwałtowny skok cen lub coś nieprzewidywanego wydarzyło się na światowych rynkach paliw, możemy natychmiast przejść na paliwo ciekłe. Nasze kotłownie są na to przygotowane i technicznie dostosowane – zapewnia szef spółki.

Daniel Wachowski

A A A
24.11.2015
godz.11:29
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt