przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
240026 odwiedzin
Czy Sochaczew też nie czyta

19 milionów Polaków nie przeczytało w ubiegłym roku ani jednej książki. 10 milionów nie ma żadnej w domu. Ponad 6 milionów znajduje się poza kulturą pisma – takie wnioski płyną z badania przeprowadzonego przez Bibliotekę Narodową. A jak jest w Sochaczewie?

Ogłoszony pod koniec stycznia raport o stanie czytelnictwa nie pozostawia złudzeń. Niecałe 42 proc. Polaków przeczytało w ubiegłym roku przynajmniej jedną książkę. To co prawda o 2,5 proc. więcej niż podczas poprzedniego badania, ale pracownicy Biblioteki Narodowej nie popadają w euforię. 19 milionów Polaków, począwszy od 15 roku życia, nie przeczytało żadnej książki. Co więcej, twórcy raportu stworzyli nową grupę, którą nazwali „osoby pozostające poza kulturą pisma”. Określają nią tych, którzy w ciągu roku nie przeczytali nawet fragmentu książki lub prasy (zarówno papierowej jak i internetowej), i w ciągu ostatniego miesiąca nie mieli do czynienia z żadnym dłuższym tekstem. Dodajmy jakimkolwiek. Przyznało się do tego 19 proc. badanych, co w przeliczeniu daje ponad 6 mln osób.

Nie wyobrażam sobie życia bez książek
Trudno w to uwierzyć tym, dla których czytanie to podstawa. Należy do nich pani Maria Raubo, emerytowana sochaczewianka i stała czytelniczka Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sochaczewie. Tylko w ubiegłym roku miała na swoim koncie ponad 250 wypożyczeń. Kiedy pytam, od jak dawna korzysta z biblioteki, odpowiada, że od kiedy mieszka w Sochaczewie, a więc ponad 50 lat. – Jestem domatorką. Lubię spokój i książki. Właściwie to nie wyobrażam sobie życia bez czytania. Czasami myślę sobie, że gdybym poważnie zachorowała i nie mogła czytać, to najbardziej byłoby mi żal książek, których jeszcze nie przeczytałam - opowiada pani Maria i dodaje, że kiedy jedzie do sanatorium, to jedną z pierwszych czynności jest szukanie biblioteki. Najbardziej lubi pamiętniki, biografie, autobiografie. Często korzysta także z  czasopism prenumerowanych przez bibliotekę, bo to pozwala być na bieżąco.

Biblioteka w kramnicach, aby przybliżyć mieszkańcom swoje zbiory, wprowadziła nową usługę – rezerwację książek przez Internet. W 2014 roku takich rezerwacji było 7 tys. – Kiedy przychodzimy do pracy po weekendzie, czeka już kilkanaście zamówień na książki. To dowód na to, że duża grupa czytelników przegląda nasz katalog w Internecie i w ten sposób wybiera interesujące ich pozycje – mówi jedna z bibliotekarek.

Zwolennikiem takiej formy korzystania z księgozbioru jest nasz redakcyjny kolega Maciej Frankowski. - Nie lubię przegrzebywać regałów z książkami. Wolę to robić online. Siedząc przy komputerze we własnym mieszkaniu mogę wybrać to, co mnie najbardziej interesuje i zamówić przez Internet. Potem pozostaje tylko wizyta w bibliotece, gdzie czekają już na mnie zamówione pozycje – twierdzi Maciej Frankowski.

320 osób dziennie
Biblioteka prowadzi dokładne statystyki. Wynika z nich, że tylko w styczniu naszą książnicę przy ul. 1 Maja odwiedziło blisko 4 700 osób dorosłych i ponad 2 400 dzieci. Wypożyczyli ogółem ponad 10 tys. książek i czasopism, ponad tysiąc osób skorzystało z dostępu do Internetu. Rekordziści mają na swoim koncie po 60 – 80 książek wypożyczonych od początku 2015 roku. Oznaczałoby to, że czytają dwie pozycje dziennie, co wydaje się mało prawdopodobne.

Barbara Bronicz, dyrektor MBP w Sochaczewie, tłumaczy to tak: - Często zdarza się, zwłaszcza w przypadku osób, które wybierają książki z półek, że zachęci ich autor albo tytuł, a w domu okazuje się, że wybrana pozycja im nie odpowiada. Ja sama mam taką zasadę, że jeżeli do setnej strony książka mnie nie zainteresuje, to ją odkładam. Podobnie jest z czytelnikami.

Jolanta Sosnowska

Więcej czytaj na stronie www.ziemia-sochaczewska.pl

A A A
25.02.2015
godz.12:05
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt