przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
240389 odwiedzin
Miasto będzie rządzić śmieciami


W połowie  2012 r. zacznie obowiązywać nowa tzw. ustawa śmieciowa. Zgodnie z nią władztwo nad odpadami komunalnymi przejmą gminy. Wydawać by się mogło, że do wejścia w życie nowych przepisów jest jeszcze dużo czasu. Fakty są takie, że, przed każdym samorządem stoi teraz ogrom zadań.  W Sochaczewie przygotowania rozpoczęły już się rozpoczęły.

 

Obecnie wszyscy mieszkańcy prywatnych posesji, spółdzielnie czy wspólnoty mieszkaniowe muszą mieć podpisaną umowę z firmą odbierająca od nich śmieci. Za brak takiej umowy, lub też wyrzucanie odpadów w niedozwolonych miejscach, grozi mandat w wysokości do 500 zł.

W praktyce system ten sprawdza się nie najlepiej. Wiele osób nie posiada takich umów. Potwierdziła to np. akcja naszej gazety prowadzona pod hasłem „Czyste miasto”.  Liczba zgłoszeń, które wtedy otrzymaliśmy, ujawniła skalę problemu. Obejmuje on nie tylko podrzucanie przez mieszkańców prywatnych posesji worków do osiedlowych śmietników czy porzucanie odpadów w lasach. Wielokrotnie penetrujący teren dziennikarze odnosili wrażenie, że ludzie zostawiają śmieci „gdzie popadnie”. Jednocześnie trudno zidentyfikować osoby, które nielegalnie pozbywają się odpadów. Tych, których udało się złapać „na gorącym uczynku”, nie odstrasza kilkusetzłotowy mandat.

W praktyce sprzątaniem opisanych nieczystości zajmują się samorządy. Za ich usuwanie płacimy wszyscy. W końcu, po wielu latach, ustawodawca doszedł do wniosku, że czas skończyć z tą fikcją. 

- Intensywnie przygotowujemy się do wprowadzenia nowych regulacji. Odbyło się już spotkanie z udziałem wszystkich naczelników wydziałów. Omówiliśmy przepisy i podzieliliśmy zadania pomiędzy poszczególne osoby - mówi wiceburmistrz Stanisław Wachowski. - W ustawie upatrujemy dużej szansy na zwiększenie świadomości ekologicznej mieszkańców. Zyska na niej estetyka miasta. Kiedy wszyscy zaczną płacić za śmieci, znikną dzikie wysypiska.

 

Zmory i sektory

Według nowych przepisów burmistrz zobowiązany będzie do zorganizowania przetargu na odbiór odpadów komunalnych od mieszkańców. Nie będzie już możliwości samodzielnego podpisywania umów z prywatnymi firmami.

Każda rada miasta lub gminy liczącej ponad 10 tys.  mieszkańców podejmie decyzję o podziale obszaru gminy na sektory. Będzie przy tym brana pod uwagę  liczba mieszkańców, gęstość zaludnienia oraz obszar możliwy do obsługi mieszkańców przez jedną firmę śmieciową. Sochaczew będzie najprawdopodobniej obsługiwany przez kilka przedsiębiorstw. Nie należy się więc spodziewać spektakularnego bankructwa którejś z firm.

Po zakończeniu przetargu z wybranym usługodawcami  zostaną podpisane szczegółowe  umowy. Zostaną w nich określone m. in.: rodzaj odpadów odbieranych od mieszkańców, miejsce, do którego transportowane będą zebrane śmieci, standardy sanitarne, częstotliwość odbierania śmieci oraz kwestie związane z ochroną środowiska. Burmistrz będzie też zobowiązany do egzekwowania od firm odpowiedniej jakości usług.

Zwiększona zostanie lista odpadów, które gmina jest zobowiązana selektywnie zbierać i odbierać. Trafią na nie prawdziwe zmory dzikich wysypisk: przeterminowane leki i chemikalia oraz  zużyte opony.

- Teraz każdy podpisuje umowę na odbiór przez firmę śmieciową określonej ilości odpadów. Znane są przypadki, gdy ludzie obok pojemnika wystawiali np. dodatkowy karton ze śmieciami. Jako ponadnormatywny  nie był zabierany przez firmę. Według nowej regulacji, będziemy musieli zabrać wszystkie śmieci - mówi Stanisław Wachowski.  

 

 

Dać ludziom wybór

Właściciele nieruchomości będą zobowiązani uiszczać na rzecz gminy miesięczną opłatę za gospodarowanie odpadami,  tzw. opłatę śmieciową. W nowelizacji określono nawet termin jej uiszczenia. Zasugerowany został 15 dzień miesiąca. Rada miejska będzie mogła wskazać inny termin, a nawet inną częstotliwość wpłat. Opłata będzie obowiązkowa i jednakowa dla wszystkich. Każde gospodarstwo domowe będzie ją uiszczać w zależności od liczby wspólnie zamieszkujących osób. Właściciel nieruchomości będzie zobowiązany do zgłaszania w urzędzie każdej zmiany liczby lokatorów.

Opłata ma być skutecznie ściągana. Z pewnością nie podzieli losu podatku od psów. Nazywany jest on, ze względu na słabą możliwość egzekucji, podatkiem dla uczciwych. Wprowadzono szereg kar pieniężnych. Ich celem jest zmotywowanie mieszkańców do sumiennego dokonywania wpłat.

Jednocześnie władze chcą dać mieszkańcom wybór i możliwość zaoszczędzenia pieniędzy w domowym budżecie.

- Ci, którzy zadeklarują, że będą segregować śmieci, zapłacą mniej. Droższa opłata będzie skierowana do tych, którzy tego nie będą robić - wyjaśnia Stanisław Wachowski. - Kalkulacja jest prosta: jeżeli do firm trafią nieposegregowane odpady, miasto będzie musiało zapłacić za ich podzielenie. Już teraz wielu mieszkańców domów jednorodzinnych segreguje śmieci. Gorzej jest w blokach. Są tam wspólne śmietniki i stała opłata. Ludzie mają mniejszą motywację do segregacji. Oczywiście miasto będzie, tak jak dotychczas,  dostarczać do tego celu  worki.

 

 

Także „prywaciarze”

Radni, podejmą  decyzje, czy odpady będą odbierane wyłącznie z gospodarstw domowych, czy również od właścicieli zakładów, prowadzących  działalność w związku z którą powstają odpady. Chodzi tu np. o zakłady fryzjerskie, mechaników samochodowych, stolarzy, szewców i całą gamę przedsięwzięć usługowych i produkcyjnych.  

- Takich punktów jest na terenie Sochaczewa bardzo wiele. Niestety, nie wszystkie z ich mają podpisaną umowę na odbiór śmieci, które niewątpliwie wytwarzają. Bardzo trudno jest to od nich wyegzekwować - firmy te są rozsiane po całym mieście. Podobne problemy ma większość polskich samorządów - mówi Stanisław Wachowski. -  Zlokalizowanie i zdyscyplinowanie wszystkich wymagałoby dużych nakładów finansowych. Oprócz tego musielibyśmy oddelegować do tego wielu pracowników.  Co robią ze śmieciami ich właściciele? Możemy się tylko domyślać. Mogą zabierać je do domu, podrzucać do osiedlowych śmietników lub ulicznych koszy. Dlatego też uchwałą chcemy objąć także „prywaciarzy”. Każdy z nich będzie płacił stałą kwotę.

 

W oczekiwaniu na śmieciową rewolucję

Trudno jest nie zauważyć zalet tej formy zbiórki odpadów. Jej wprowadzenie było postulowane od lat nie tylko przez środowiska ekologiczne. Do tej pory uczciwi za śmieci płacili dwa razy. Pierwszy raz - regulując rachunki wystawiane przez firmę śmieciową. Drugi raz - podatkami, które przeznaczane były m. in. uprzątnięcie odpadów pozostawianych w niedozwolonych miejscach.

Temat nowej ustawy śmieciowej z pewnością często będzie gościł na naszych łamach. Nie znamy jeszcze wielu kluczowych rozstrzygnięć w tej sprawie. Najważniejszym z nich będzie określenie wysokości samej opłaty. Władze miasta zapewniają, że za śmieci będziemy płacić na poziomie porównywalnym do obecnego.

Agnieszka Poryszewska

 

A A A
15.11.2011
godz.13:12
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt