przejdź do Sochaczew.pl
Sochaczew
239474 odwiedzin
Cztery lata naszych szkół

W czwartek 9 października burmistrz Piotr Osiecki podsumował ostatnią kadencję samorządu w sektorze edukacji. Oświata przeżyła wszystko to co każdy z nas - kryzys, wzrost cen, ale i zmiany na lepsze.

Przewodnie hasło spotkania brzmiało: „Szkoła - uczy, wychowuje, rozwija”. By móc realizować te cele konieczny jest cały szereg działań. I to działań bardzo trudnych, co podkreślał burmistrz Osiecki. Jak mówił, postęp technologiczny, zmiany społeczne i zmiany w prawie stawiają przed wszystkimi, którzy związani są z oświatą niezmiernie wymagające zadania. Widać to na każdej z płaszczyzn z którymi styka się sektor edukacji. Poczynając od uczniów i ich rodzin widoczny  był i jest kryzys  finansowy. Rodzice zmuszeni są poświęcać pracy o wiele więcej czasu. Sami uczniowie są narażeni na szereg zagrożeń - od nowych mediów po używki, o których jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie słyszał. To wszystko przekłada się ma sytuację pracowników szkół. Dotyka ich też dodatkowo kryzys demograficzny. Tylko dzięki szybkiej interwencji władz miasta udało się uniknąć redukcji etatów.

- Było to możliwe m. in. dzięki wprowadzeniu szeregu zajęć dodatkowych. Nie chcieliśmy dopuścić by dobrzy pedagodzy stracili pracę. Kierowaliśmy się dobrem uczniów. Trzeba zdać sobie sprawę, że nawet najlepiej wyposażona i wyremontowana szkoła nie zda egzaminu bez wykwalifikowanej kadry, mogącej zapewnić odpowiedni poziom kształcenia - mówił burmistrz.

Z kształceniem wiąże się cały szereg tylko na pozór błahych działań, które dla konkretnych uczniów oznaczać mogą „być albo nie być” jeżeli chodzi o dalszą naukę. Są to np.: dowożenie do szkół (korzysta z niego blisko 90 dzieci), stołówki szkolne (na remonty kuchni wydano 175 tys. zł), stypendia socjalne dla ponad 300 uczniów, działalność miejskiego punktu pomocy psychologiczno-pedagogicznej, nauka pływania (koszt 120 tys. zł), rewalidacja i nauczanie dla 20 dzieci.

- Ponadto stypendia naukowe otrzymuje około 70 najzdolniejszych uczniów. Jeżeli o nie chodzi nie idziemy w ilość, a nie w jakość. Kryteria są wyśrubowane i otrzymanie stypendium nie dość że jest nobilitujące, to jeszcze mobilizuje pozostałych do bardziej wytężonej pracy - powiedział Piotr Osiecki.

Rozwój sochaczewskiego szkolnictwa mocno wsparły środki zewnętrzne. W tej kadencji ratusz bardzo zabiegał o wszelkie możliwe formy dofinansowania zewnętrznego. Nieocenioną rolę odegrał tu referat projektów społecznych . Przez ostatnie cztery lata udało ich się pozyskać ponad milion. Wśród realizowanych projektów znalazły się: „Marzenia do spełnienia” (wartość ponad 48 tys. zł), „Wczesna edukacja przyszłością dla najmłodszych” (ponad 473 tys. zł), R@ck (1,5 mln zł), „Sochaczew Miasto e-Innowacji” (około 2,5 mln zł), „Nauka pływania i bezpiecznego zachowania nad wodą” (120 tys. zł). Ratusz szacuje że łącznie skorzystało z nich blisko 1,5 tys. osób oraz 400 rodzin. Ze środków UE udało się również zakupić materiały dydaktyczne za 300 tys. zł.

- Warto także dodać, że w Gimnazjum nr 2 powstała jedna z 32 w kraju pracowni mechatroniki - powiedział burmistrz Piotr Osiecki.  - Poza tym wartość modernizacji i remontów nadzorowanych przez ratusz wyniosła prawie 2,8 mln zł. Wśród nich znalazły się remonty dachów, kuchni szkolnych czy termomodernizacje. Przeprowadziliśmy też kilka dużych przedsięwzięć, których koszt wynosi łącznie ponad 6,6 mln zł.

Dzięki tym pieniądzom wybudowano halę sportową przy Szkole Podstawowej nr 4, zespół boisk przy ZS w Chodakowie i boisko wielofunkcyjne przy Szkole Podstawowej nr 2. Miejsca do zabawy i szkolne place zabaw powstały przy wszystkich sochaczewskich podstawówkach. Jak mówił Piotr Osiecki, inwestycji mogłoby być więcej.

- Przez niekorzystne dla nas posunięcia rządu „wyparowało” nam 1,5 nowoczesnej hali sportowej,  podobnych do tej jaka powstała przy „czwórce”. Wystarczyło wprowadzenie wyższej o 2 proc. składki rentowej i podwyżka VAT o jeden procent - powiedział. - Pomimo tego nie da się ukryć, że nasza oświata wyszła z tych wszystkich perturbacji obronną ręką. Co prawda w 2013 r. jej pracownicy nie otrzymali podwyżek, ale pamiętać należy, że był to rok w którym wszystkim pracownikom samorządu nie wzrosły pensje.

Na usystematyzowanie wydatków wpłynęło z pewnością powołania Miejskiego Zespołu Ekonomicznego. Nie sprawdziły się obawy, że ograniczać będzie on kompetencje dyrektorów szkół. Zespół ujednolicił księgowość, zajął się realizacją projektów dofinansowanych z UE, zwiększył ściągalność opłat z tytułu korzystania z przedszkoli, przygotowuje projekty planów finansowych.

Zjawiskiem na którego z pewnością nie należy pominąć, jest wzrost liczby dzieci uczęszczających do przedszkoli niepublicznych. Jeszcze w 2008 r. do prywatnych placówek uczęszczało zaledwie 28 maluchów. W 2014 roku jest to już blisko 600 dzieci. Poszły za tym dotacje od miasta, które w tym roku sięgnęły ponad 2,3 mln zł. Oprócz tego w Sochaczewie niezmiennie funkcjonuje pięć przedszkoli prowadzonych przez ratusz - nr: 1, 3, 4, 6 i 7. W 32 oddziałach uczy się tam dokładnie 738 wychowanków.

Agnieszka Poryszewska 

A A A
17.10.2014
godz.14:44
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt