przejdź do Sochaczew.pl
95173 odwiedzin

Tadeusz Hutkowski

A A A

 

Stacja IX

 

pot na twoim czole duszno i ciemno w oczach

to pewnie przez mrok, który mnie prześladuje

wilgoć z najczarniejszej piwnicy

bezustannie liże ściany naszego powietrza

 

może dlatego

że kiedyś nie wrzuciłem cygance pod kościołem

Jezus rozłożył ręce w twojej sprawie

pozwolił wbić gwoździe

pierwszy raz obudził bunt

 

wśród ludzi z plastikowymi żyłami

kropla po kropli pochyliły krzyż

gnie się wiara w kolanach gdy słabniesz

popełniam drugie bluźnierstw

 

kiedy słońce niżej patrzę na zetkniecie

hen daleko musi być szpara w ziemi

Bóg powoli wsuwa tam żółta monetę

Jak do wielkiej skarbonki wypuszcza z ręki kolejny dzień

 

upadek trzeci

wieczorem dotykam ciszy podłogowych desek

tu najlepiej drżą słowa

modlę się o grosz dobrego światła

czekam

może spadnie może zabrzęczy

 

Chrust

 

za szybą zmarznięte pola

przy drodze rudy las w obciętych rękawiczkach

skrajem idzie zgięta jak sierp siwa kobieta

zaczepia mech wydłubuje ze ściółki ciepło

 

zwalniam przed niepojętą decyzją psa

chwilę patrzymy

jak zmęczona zbiera z ziemi stare nerwy

i układa w wiązki

 

jedziemy do kina

 

po kwadransie

światło powoli zaczyna zamykać powieki

kotary w drzwiach poruszają się ostrożniej

szeleszczą chipsy i popcorn

 

budzi się wielki prostokąt

z okienka w ścianie nad rzędami foteli

jak z murów obronnych

zaczyna strzelać w ekran wiązka obrazów

 

najpierw reklama lokalnej firmy

sprzedającej drewno kominkowe

 

jest gorąco

 

wydarzenia

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość