przejdź do Sochaczew.pl
152854 odwiedzin
Nie widać końca konfliktu w Załuskowie

Wracamy do tematu Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego „Dom na Szlaku”. W sprawie pojawiły się nowe fakty. Wszystko wskazuje na to, że ma ona charakter rozwojowy. 

Przypomnijmy, że pracownicy skarżą się na mobbing i złe zarządzanie placówką. Tylko w 2013 r. w MOW miało dojść do 180 ucieczek. Ich zdaniem władze starostwa ignorują sygnały dotyczące nieprawidłowego funkcjonowania ośrodka. Kadra z Załuskowa miała informować ich o tym, że w MOW źle się dzieje już w październiku ubiegłego roku.

Część wielkiego planu

Po tym, jak skarga pracowników została odczytana na ostatniej sesji Rady Powiatu, sprawą zajęła się powiatowa komisja oświaty. Posiedzenie zwołane przez przewodniczącego Tadeusza Głuchowskiego odbyło się 14 lutego. Oprócz pisma autorstwa 14 pracowników MOW, przedstawiono w nim dwa kolejne, tym razem anonimowe pisma broniące dyrektor Szymańskiej.

- Mamy do czynienia z dwoma skrajnymi stanowiskami. Kilkunastu pracowników wysuwa przeciwko pani dyrektor bardzo poważne zarzuty. W dwóch kolejnych, anonimowych pismach Aldona Szymańska przedstawiana jest jako ofiara intrygi – powiedziała nam członek komisji Anna Ulicka.

Zwłaszcza pierwsze z nich, skonstruowane w formie przypominającej artykuł prasowy, jest bardzo obszerne. Właśnie z tego względu publikujemy jedynie jego fragmenty, zachowaliśmy oryginalną pisownię: „Donosy, skargi szerokim strumieniem płynące do organu prowadzącego (Powiat), organu sprawującego nadzór pedagogiczny (kuratorium), Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika Praw Obywatelskich, Inspekcji Pracy,Sanepid-u stały się w Załuskowie częścią rzeczywistości. (…) Mimo wściekłych ataków kontrole nie wykazały uchybień w istotny sposób podważających jakość pracy w Ośrodku. (…) Jest to placówka, w której przebywają dziewczęta skierowane wyrokiem sądu, które mimo młodego wieku (najczęściej poniżej 18 roku życia) weszły w konflikt z prawem. Z reguły charakteryzują się niską motywacją do nauki i w ogóle uczęszczania do szkoły. (…) w tej sytuacji bójki, ucieczki i inne nie tolerowane społecznie zachowania są powszechne. (…) Wysoki wskaźnik ucieczek może mieć dużo inny niż głoszony przez nich (autorów skargi – red.) powód (winny jest dyrektor). (…) Wiele wskazuje na to że zamęt czyniony wokół MOW w Załuskowie jest częścią wielkiego planu przygotowanego przez grupę ludzi znających placówkę w celu jej przejęcia. (…) pod lupę weźmiemy również poczynania poszczególnych radnych wypowiadających się na temat placówki. Nowe światło rzucone na prawdopodobną przyszłość MOW pozwala prześwietlić ich zamierzenia co do dalszych losów szkoły”.

Spychologia

Drugie z pism stanowi z kolei rodzaj laudacji na temat dyrektor Aldony Szymańskiej. Oto jego fragment: „Pani Aldona Szymańska skrupulatnie liczyła budżet, zastanawiając się nad każdym wydatkiem. Na pierwszy plan wysuwa zawsze dobro i bezpieczeństwo wychowanek oraz pracowników, a także jest sercem z byłymi pracownikami naszej placówki. (…) Niektórzy liczyli, że zostaną może powołani na wicedyrektora. I od tego czasu ta grupa osób zamiast zajmować się pracą zaczęła bacznie przyglądać się Pani Dyrektor i planować czym można by jej było zaszkodzić, żeby zrezygnowała z tej funkcji. Sami nie dopełniali i często nadal nie dopełniają należycie swoich obowiązków robiąc tzw. „spychologię”. Wychodzą z założenia, że za wszystko odpowiada dyrektor. Często to powtarzają i czynią wszystko, aby wyeliminować obecną Panią Dyrektor”.

Z pism wywnioskować można, że Aldona Szymańska nie tylko pomawiana jest przez grupę nieprzychylnych jej osób, ale i nękana nasyłanymi na nią kontrolami. Tymczasem, jak ustaliliśmy w Ministerstwie Edukacji Narodowej, nie tylko dyrektor MOW w Załuskowie, ale i szefowie wszystkich placówek na terenie kraju podlegają szeregowi kontroli wynikających wprost z przepisów prawa.
- Kurator oświaty w trybie nadzoru pedagogicznego może przeprowadzać kontrole w trybie planowych lub doraźnych działań. Podobnie czynią organy prowadzące placówkę - powiedziała nam Justyna Sadlak z Wydziału informacji MEN. – Młodzieżowe ośrodki wychowawcze podlegają również np. niezapowiedzianym kontrolom w ramach Krajowego Mechanizmu Prewencji, którego zadania wykonuje Rzecznik Praw Obywatelskich.

Autorzy pism odnoszą się również do sprawy zdjęcia krat z okien ośrodka. Po ich demontażu nasiliły się ucieczki z MOW. Twierdzą, że stosowanie tego typu zabezpieczeń stoi w sprzeczności z „wszystkimi niemal przepisami od bhp zaczynając”. Inaczej na tę sprawę zapatruje się MEN. Jak przekazała nam Justyna Sadlak, nie ma obowiązku czy też zakazu montowania krat. Organ prowadzący MOW powinien natomiast w taki sposób zabezpieczyć pobyt wychowanek w ośrodku, by zapewnić im bezpieczne i higieniczne warunki. (...) 

Po dwóch tygodniach oczekiwania, od dyrektor Aldony Szymańskiej otrzymaliśmy odpowiedź na maila, w którym prosiliśmy o komentarz. Sprowadza się one do stwierdzenia, że w przyszłości, w sprawach dotyczących ośrodka, należy się kontaktować z nią za pośrednictwem Starostwa Powiatowego. Uczyniliśmy to już kilkanaście dni temu. Nie było żadnego odzewu. 

Agnieszka Poryszewska

Więcej czytaj w Tygodniku „Ziemia Sochaczewska”(4.03.2014)

 
A A A
03.03.2014
godz.08:16
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość