przejdź do Sochaczew.pl
167512 odwiedzin
Pomogli matce z czwórką dzieci

19 listopada w nocy spłonęło mieszkanie w jednym z bloków przy al. 600-lecia. Tragedia, która dotknęła samotną matkę z czwórką dzieci poruszyła wiele osób. W ostatni czwartek market Carrefour przekazał rodzinie sprzęty o wartości 10 tys. zł.

 

Tuż po pożarze wydawało się, że nie może być gorzej. Rodzina trafiła do szpitali w Sochaczewie, Warszawie i Żyrardowie. Ich niewielkie mieszkanie, mierzące niecałe 40 mkw., wymagało kapitalnego remontu. Te sprzęty, ubrania, pościel  i inne wyposażenie, które nie uległy spaleniu, były tak zadymione, że nie nadawały się do użytku. Poszkodowani musieli zaczynać praktycznie od zera.

Jako pierwsze zareagowały miejskie instytucje. Sprawą od razu zainteresowały się władze miasta. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej zaczął koordynować zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej niezwłocznie rozpoczął remont mieszkania. Historia kobiety i czwórki dzieci w wieku  4, 6, 10 i 13 lat poruszyła wielu sochaczewian. Akcję pomocową prowadzono m. in. w Szkole Podstawowej nr 4.

W czwartek 12 grudnia grupa Carrefour Polska postanowiła wesprzeć rodzinę. Po pierwsze przekazała jej przedmioty o wartości 10 tys. zł, dzięki którym będą mogli wyposażyć dom oraz zorganizować nadchodzące święta Bożego Narodzenia. Do poszkodowanych trafiły m. in. meble, telewizor, sprzęty AGD, wyposażenie kuchni oraz zabawki. Nie zabrakło też choinki wraz z kompletem ozdób. Dodatkowo dzieci otrzymały paczki ze słodyczami. To jeszcze nie wszystko. Pani Józefa została zatrudniona w sochaczewskim sklepie należącym do sieci.

- Carrefour zaproponował pani elastyczny czas pracy, tak by bez przeszkód mogła połączyć ją z opieką nad maluchami. Wiemy, że opieka nad czwórką dzieci wymaga wielkiego wysiłku. Ważne jest to, by np. móc swobodnie zaprowadzić je do przedszkola i szkoły, a następnie odebrać. Pracując w naszym sklepie nie będzie miała z tym problemu - mówił dyrektor sochaczewskiego Carrefoura Konrad Szczepański.

Z kolei  burmistrz Piotr Osiecki odniósł się również do tego, że każda dramatyczna sytuacja ma drugą, lepsza stronę i to na niej powinniśmy się skupiać.

- Ta tragedia może przyczynić się do odmiany losu całej rodziny. Niewątpliwie ważna jest ta doraźna, rzeczowa pomoc, którą otrzymali od marketu Carrefour. O wiele większe znaczenia ma jednak zaoferowane miejsce pracy - powiedział. - Widzimy, że równie ważna jak finansowa, jest społeczna rola biznesu. Ponad to przykłady ludzkich reakcji widoczne tuż po pożarze są bardzo budujące. Myślę, że dla pani Józefy i jej dzieci niezmiernie ważne było to, że nie czuli się pozostawieni  sami sobie. To wszystko, co obserwowaliśmy w ostatnich tygodniach sprawia, że rośnie w nas wiara w drugiego człowieka. 

Pełen tekst w najnowszej "Ziemi".

Agnieszka Poryszewska 

A A A
17.12.2013
godz.08:50
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość