przejdź do Sochaczew.pl
141122 odwiedzin
Ostoja dla dzieci i młodzieży

Ta niepozorna inicjatywa rozrasta się z tygodnia na tydzień. Potrzebujących, którzy chcą korzystać z nieodpłatnych zajęć przybywa, dlatego też organizatorzy apelują o pomoc i wsparcie.

Pomysłodawczynią spotkań w Ostoi św. Dominka przy parafii św. Wawrzyńca jest Zofia Marcinkowska. Jest mamą szóstki dzieci. Mimo że nie narzeka na brak zajęć, zawsze chętnie włączała się w pomoc i opiekę nad potrzebującymi maluchami.

- W moim domu zawsze było pełno dzieci. Zapraszaliśmy kolegów i koleżanki ze szkoły, dzieci znajomych i sąsiadów. Organizowałam im czas we własnym zakresie. Maluchy robiły to, co moje własne dzieci: malowały, rysowały, grały w najróżniejsze gry, przebierały się - opowiada Zofia Marcinkowska. - W pewnym momencie to wszystko zaczęło rozrastać się do takich rozmiarów, że stwierdziłam, iż nie jesteśmy w stanie zmieścić się w naszym mieszkaniu. Zaczęłam rozglądać się za jakimś pomieszczeniem. Wtedy pomocną dłoń wyciągnął do nas proboszcz Piotr Żądło. Umożliwił nam organizację zajęć w Ostoi. Przy okazji dzieci mogą też korzystać ze znajdujących się tam sprzętów jak stół bilardowy czy piłkarzyki.

Zofia Marcinkowska śmieje się, że ma „rękę” do osób w trudnej sytuacji. Same się do niej zgłaszają, albo trafia na nie zupełnie przypadkiem. Udało się już jej pomóc wielu ludziom. Szczególnie bliskie jej sercu są jednak problemy dzieci i młodzieży. To właśnie najmłodsi stali się grupą docelową spotkań. I to do nich należy decydujący głos, co chcą robić.

Wokół inicjatywy skupionych jest już kilka osób, które społecznie pełnią rolę „instruktorów”. Marcin Hugo-Bader prowadzi zajęcia rysunku i malarstwa. Justyna Marciniak, Zofia Marcinkowska i Łukasz Szewczyk czytają dzieciom książki. Odbywają się również spotkania Sochaczewskiego Klubu Filmowego Junior z Zofią Marcinkowską i Łukaszem Szewczykiem oraz SKF Filmy z Robertem Niemirą i Justyną Marciniak. Jednymi z najpopularniejszych zajęć są ćwiczenia sportowe pod okiem Rafała Milczarka z Klubu Maratończyka „Aktywni”.

- Wszystkie zajęcia są bezpłatne, a osoby prowadzące je nie czerpią z nich żadnych korzyści materialnych. Naszą zapłatą jest uśmiech i radość dzieci - mówi Zofia Marcinkowska. - Od października działamy nieformalnie i sami kupujemy to, co jest nam najpotrzebniejsze. W dalszej perspektywie rozważamy założenie stowarzyszenia.

Na razie organizatorzy zmagają się wieloma prozaicznymi trudnościami. Przydałoby im się praktycznie wszystko - zabawki i książki, materiały plastyczne, herbata, cukier, napoje i słodycze dla dzieci.

- Maluchy lubią dostać na zakończenie zajęć choć drobnostkę - lizaka czy batonik. Rafał Milczarek, jako niestrudzony propagator zdrowego trybu życia, sam kupuje dzieciom owoce - wymienia Zofia Marcinkowska. - Jeszcze inny problem polega na tym, że mamy trudności z przeprowadzeniem części zajęć gimnastycznych. Dzieci nie mogą ćwiczyć na podłodze, która jest zwyczajnie zbyt zimna. Dlatego przydałyby nam się nawet najprostsze maty, takie jak do jogi.

Czytanie, zajęcia plastyczne i sportowe odbywają się naprzemiennie w każdy czwartek. Rozpoczynają się tak, by uczestniczyć mogły w nich dzieci uczęszczające do świetlicy Caritas, a więc między 17.00 a 18.00 i trwają średnio dwie godziny. Filmy dla dzieci wyświetlane są w każdy piątek o 17.15. Projekcje dla młodzieży powyżej 15 lat odbywają się w sobotę o godz. 17.00

Osoby, które chciałyby wesprzeć tę inicjatywę mogą pisać na adres zosialiwia@o2.pl lub kontaktować się z naszą redakcją. Organizatorzy są otwarci na wszystkie nowe propozycje i pomoc.

Agnieszka Poryszewska 

A A A
04.12.2013
godz.09:35
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość