przejdź do Sochaczew.pl
140512 odwiedzin
Człowiek ze złotym uchem

Głównym bohaterem gali, która kończyła Międzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych SUNDEDIT w Łodzi, był muzyk z Sochaczewa, Władysław „Gudonis” Komendarek.Podczas tej uroczystości wyświetlony został film „Władysław Komendarek - W kosmosie zawsze jest dobrze”, pokazujący artystę na co dzień, czyli w jego naturalnym otoczeniu: domu i ogrodzie oraz mieście, które jest jego punktem na mapie od lat dziecięcych. Momentem kulminacyjnym filmu był koncert, który artysta zagrał w boryszewskim kościele a także kulisy tego wydarzenia. Władysław Komendarek podczas festiwalu otrzymał również nagrodę - statuetkę i tytuł Człowieka ze Złotym Uchem.

Jak odebrał ten film

- Myślę, że wiernie pokazana została moja rzeczywistość - mówi Władysław Komendarek. - Jestem z niego zadowolony. Przedstawiony zostałem taki, jaki jestem, jak żyję, bez żadnych upiększeń. Może trochę mało jest w nim muzyki, ale w tak krótkim przekazie trudno byłoby zawrzeć jej więcej. Realizatorzy nagrali materiał na wiele godzin, zaś film trwa 20 minut.

Oczywiście festiwal producentów muzycznych to nie tylko Komendarek. Zaproszeni tam zagraniczni producenci opowiadali o swojej pracy, o nagraniach z wielkimi gwiazdami i specyfice tej produkcji. Były też wywiady. W rozmowie z angielskim dziennikarzem Władek, ku wielkiemu zdziwieniu tamtego, w wielkim skrócie opowiedział mu przez tłumacza, co działo się na polskiej ziemi w ciągu minionych dziesięcioleci. To spotkanie zaowocuje prawdopodobnie koncertem Komendarka na wyspach.

Czy to ważna nagroda?

Na to pytanie odpowiada, że zdecydowanie tak. - Świadczy ona, iż doceniono mój muzyczny słuch, a co za tym idzie, moje sceniczne propozycje. Nie wszyscy jednak wszystko słyszą, chociaż są dobrymi muzykami.

Potwierdził to również w swym wystąpieniu, gdy odbierał statuetkę Człowieka ze Złotym Uchem:

- Ziemianie ziemianom często przyznają rozmaite nagrody, jak choćby Nagroda Nobla, czy nagroda za dużą produkcję mleka. Po raz pierwszy stało się jednak tak, że ziemianie przyznali nagrodę kosmicie - oświadczył do mikrofonu wzbudzając aplauz wśród publiczności. Oprócz statuetki otrzymał również kwiaty które złożył potem na grobie matki.

Czy to pierwsze muzyczne wyróżnienie?

- Nie, nie pierwsze. Pierwszą była nagroda im. Edwarda Stachury na festiwalu w Toruniu w latach 80. Grałem tam elektronikę do tekstów Stachury. Potem była jeszcze nagroda na festiwalu elektronicznym w Piszu. Ta jest trzecia. Na tak wiele lat muzycznej działalności trzy nagrody… to dobrze, czy źle?

Jak usłyszeliśmy od reżysera filmu o Komendarku, Dawida Brykalskiego, współpracę z naszym muzykiem wspomina on z wielką przyjemnością:

- To przemiły, dobry człowiek, a przy tym znakomity artysta, który sam wiele wniósł do filmu. Nie ma w nim ani krzty zła.

Dawid Brykalski, pytany o możliwość zobaczenia jego dzieła oraz ewentualną dystrybucję filmu, zapewnia, że czynione są zaawansowane starania, by mógł być on pokazywany w publicznej telewizji a także prezentowany podczas innych muzycznych festiwali. Nie wyklucza też rozpowszechnienia na DVD, wtedy już z dodatkowym materiałem wybranym z wielu godzin nakręconych przy pracy nad filmem.

Sławomir Burzyński 

A A A
15.11.2013
godz.11:04
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość