przejdź do Sochaczew.pl
141088 odwiedzin
Jacek Wójcicki zaśpiewał dla chorych

Mimo chłodnego wieczoru 30 września atmosfera w Miejskim Ośrodku Kultury przy ul. Żeromskiego była bardzo gorąca. Wszystko za sprawą koncertu charytatywnego aktora i śpiewaka Jacka Wójcickiego, który w Sochaczewie gościł po raz drugi.

Koncert połączony z loterią fantową i cegiełkami odbył się w ramach corocznych obchodów Światowego Dnia Choroby Alzheimera, które tym razem zatytułowano: „Choroba Alzheimera - uczymy się pomagać”.

W poniedziałkowy wieczór sala MOK wypełniła się po brzegi. Tuż przed koncertem Krystyna Mikołajczyk, prezes Fundacji Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera przybliżyła działalność otwartego niedawno w Kuznocinie ośrodka dziennego pobytu dla osób dotkniętych tym schorzeniem. Placówka przystosowana jest dla dwudziestu osób. Obecnie przebywa w niej pięć. Prezes Mikołajczyk podziękowała także wszystkim darczyńcom, przyjaciołom oraz wolontariuszom związanym z fundacją, a Karolina Narewska, fizjoterapeutka pracująca na co dzień z osobami cierpiącymi na chorobę Alzheimera, omówiła pokrótce ich rehabilitację.

Po tym wstępie przyszedł czas na wrażenia artystyczne. Chłopięca uroda, nietuzinkowe poczucie humoru, dystans do siebie i wielki talent – tak w skrócie można opisać Jacka Wójcickiego – aktora i tenora, członka krakowskiej „Piwnicy pod Baranami”, znanego także z roli „Pana Jacka” w kabarecie Olgi Lipińskiej czy „Pana Tenorka” z dziecięcego programu Budzik.

Repertuar z jakim wystąpił Jacek Wójcicki był zróżnicowany. Śpiewak powitał nas pieśnią neapolitańską „Wróć do Sorrento” Jana Kiepury, który podczas imprezy był przewodnikiem po pieśniach i piosenkach z różnych zakątków świata. Wójcicki przeniósł nas w sentymentalną podróż, zaczynając od starego Krakowa i „Piwnicy…”, poprzez nieistniejący już ZSRR, a kończąc w słonecznej Italii. Nie zabrakło utworów Marka Grechuty, amerykańskich balladek typu „Mona Lisa” czy piosenki „Romans śpiewny, romans głuchy”, którą specjalnie dla pana Jacka skomponował rok temu Andrzej Zarycki.

Duże wrażenie na publiczności wywarła również „Modlitwa o wschodzie słońca” zaczerpnięta z filmu „Ostatni dzwonek”, w którym zresztą Wójcicki zagrał rolę „Świra”.

Za piękny i wzruszający koncert artysta został nagrodzony owacjami na stojąco oraz bukietem białych róż. Widowni odwzajemnił się bisem i ponadczasową piosenką A. Bocelli „Time to say goodbye”. Gość obiecał, iż Sochaczew na pewno jeszcze odwiedzi. 

Pełna relacja w kolejnym numerze.

Katarzyna Łażewska

A A A
04.10.2013
godz.09:22
 

Zapisz się na newsletter

najnowsze zdjęcia
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość